Witam,
Jakoś ostatnio zainteresowały mnie wersje szkolno-trenigowe zanych myśliwców. Po 190S-8 na warsztacie znalazł się 109G-12. Tym razem jednak jest to 100% odzysk modelarskiego złomu i swoją strukturą przypomina twór Frankensteina (uzywałem cześci z 3-4 różnych zestawów,różnych firm). Mogłoby się wydawać że taki zlepek powinien pochłonąć ciężarówkę masy do spachlowania ale... Razem z modelem rozpocząłem nową tubkę szpachlówki tamiya i okazało się że zużyłem dotychczas 6 gramów. Również miliputa (tu odmierzyłem juz poźniej m/w taką samą porcję jaką zużyłem i też zważyłem) wyszło ok. 5 gramów, do tego należy doliczyć jeszcze tubkę superglue (chyba 3 gramy)z tym że jego część poprostu mi wyschła. W sumie 14 gramów róznych szpachlówek. O tym że modelik jest poważnie połatany moża się przekować oglądając
Piotrek Gmurczyk