>Czy to był aparat zapłonowy Vlach?
>>
>>
>>Użytkownik DAREKRC snipped-for-privacy@wp.pl w wiadomości do grup dyskusyjnych
>>napisał: snipped-for-privacy@polnews.pl . ..
>>> Z uwagi na niskie koszty eksploatacji silników benzynowych zakupiłem >>takowy do
>>> mojego akrobata tj. MVVS 26 IFS WALBRO. Zakup wydawał się dobry z uwagi na
>>> osiągi tego silnika i przystępną cenę w stosunku do innych benzyniaków. >>Ale
>>> okazało się iż przy pierwszych próbach uruchomienia tego silnika padł >>aparat
>>> zapłonowy. Stąd moje pytanie czy ktoś ma większe doświadczenie z tego typu
>>> silnikami i dzieje się to często, czy poprostu miałem pecha. Żeby było
>>> śmieszniej gwarancja na ten silnik już się skończyła bo kupiłem go w
>>> styczniu, przekonany byłem że obejmuje 1rok.
>>> Proszę o jakieś informacje dotyczące tych aparatów zapłonowych czy
>>> rzeczywiście są z nimi takie kłopoty.
>>>
>>>
>>> Darek
>>> --
>>> ============= P o l N E W S ==============
>>> archiwum i przeszukiwanie newsów
>>>formatting link>>>>
>Wydaje mi się, iż te aparaty zapłonowe dla MVVSa robi tylko Vlach. Mój był
>jeszcze starego typu w okrągłej obudowie w tej chwili są w kwadratowym >pudełku. >
Podobno w silnikach 3W i DA aparaty zapłonowe również często padają.