Ale o co tu chodzi?? Wprawdzie sam popełniłem tłumaczenie ale nie rozumiem
> co to znaczy "procentowy wspł. statecznośći". No ale mniejsza z tym.
> Zapodałem wymiary, zdębiałem i wypuściłem listki.... 16% - 83mm; 8% - 95mm a
> ja mam.. no zgadnijcie ile? 115 mm! Czyli ile wynosi współczynnik
> stateczności? -5%, -10%.. No nie wiem...
Cześć,
pojęcie to masz dokładnie opisane w moim artykule.
Pytanie zatem do znawców tematu. Czy takie mocno tylne położenie SC może
> powodować złe prowadzenie się modelu w locie. Powodować, że z potulnego
> akrobata robi się bestia, która przy najmniejszej nieuwadze tylko czeka by
> pożreć pilota niekontrolowaną figurą kwarglobacyjną, że lądowania to
> loteria, a starty czysty przypadek, że model zwala się w korkociąg w
> zakręcie jeśli się go nie podciągnie silnikiem, itd.... No powiedzcie?
Dokładnie taka bestia będzie z modelu. Poprostu zbyt mała samostateczność. Ale jak widzisz, model latał i przeżył. Czyli ustwienie śc może być również zależne od upodobań pilota!!! Dlatego zawsze twierdzę, że jest błędem uporczywe ustawianie śc dokładnie według planów. Poprostu środek ciężkości musi być oblatany a ustawiany wg. planów czy tego programiku daje tylko dobry punkt wyjścia. W takim akrobacie ustaw wpierw śc na wyliczony, a potem popróbuj go np. kawałeczek cofnąć. Jak będzie Ci się gorzej latało, to wróć do poprzedniego ustawienia.
Pozdrówka Piotr