belki w budynku

Jeszcze nigdy nikt mi nie odpowiedzial na to pytanie, a ja bardzo bym chciala wiedziec jak wyglada belka w rzeczywistosci, dlaczego my w ogole
liczymy te reakcje czy momenty sil. Jak naprawde wygladaja te wszystkie wykresy sil tnacych ,normalnych i momentow w rzeczywistosci, poniewaz ja to wszystko licze tak schematycznie, a nie wiem gdzie to jest tak naprawde w projekcie. Czy naprawde nad kazda beleczka trzeba sie bedzie tyle naliczyc tworzac projekt? Przeciez ich jest mnostwo w takim budynku. Wiem ze trudno bedzie udzielic odpowiedzi na to pytanie szczegolnie taka droga przekazu...:) ale wszystkiego trzeba sprobowac bede pod wrazeniem a nawet duzym jesli ktos udzieli mi odpowiedzi ale za razem bede bardzo wdzieczna. pozdrawiam pa!
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Wed, 16 Feb 2005 23:10:41 +0100, Perełka wrote:

A projektujesz domek jednorodzinny, czy stupietrowy drapacz chmur, odporny na trzesienia ziemii, huragany i samoloty ? :-)
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Belka w rzeczywistosci moze wygladac wlasnie jak belka, czyli kwadratowy kawal drewna. Moze jak stalowy dwuteownik, a moze wcale nie wygladac jak belka. Pret (bo tak sie nazywa skladowa ramy) jest pewnym uproszczeniem rzeczywistej konstrukcji. Jezeli w konstrukcji lezy kawal drewna o wymiarach 80x80x4000mm -- to od razu widac, ze jest to pret. Ale czasem do postaci preta upraszcza sie na przyklad plyte (czyli np. strop), oczywiscie kosztem dokladnosci wyników. Wtedy w ogóle nie widac ,,pretowatosci'' konstrukcji, ale wyniki pozwalaja bezpiecznie zaprojektowac budynek.
Z kazda beleczka nie trzeba sie naliczyc, bo obecnie robia to komputery. Okazuje sie jednak, ze w wiekszosci projektów konstrukcyjnych na studiach latwiej jest policzyc cos recznie niz zaprzegac do tego komputer. Naturalnie pojawia sie pytanie: ,,Dlaczego nie ucza nas od razu obslugi programów, zamiast liczenia recznego?'' Otóz, z tych samych powodów z których dzieci w szkole uczy sie tabliczki mnozenia mimo, ze szybciej robia to kalkulatory.
Jezeli chodzi o to ,,jak w rzeczywistosci wygladaja wykresy momentów'' to niestety musisz poczekac na Teorie Sprezystosci, która zwykle jest wykladana na zajeciach z wytrzymalosci materialów. Same sily wewnetrzne sa pewnym uproszczeniem (znowu uproszczenie!) stanu naprezenia. Z naprezeniem niestety jest ten klopot, ze jest ono tensorem, co przewaznie stanowi bariere zaporowa w zrozumieniu TS. Jednak przy pomocy machania rekami da sie to wytlumaczyc; mam nadzieje, ze trafisz na dobrego wykladowce. Upraszczajac (znowu), to naprezenie jest tym co niszczy konstrukcje, a o nosnosc (wytrzymalosc) przeciez nam chodzi. W praktyce mozna sie cala TS (i Teoria Plastycznosci tez) nie przejmowac i tylko korzystac z wniosków z niej wynikajacych.
A gdzie to jest w projekcie? Otóz najprostszy projekt wyglada tak:
1. ustalenie geometrii budynku (dlugosc, szerokosc,...) 2. zebranie obciazen (ciezar wlasny, wiatr,...) 3. wyznaczenie sil wewnetrznych (glównie momenty i normalne) 4. okreslenie przekrojów elementów skladowych budynku (np. grubosc) 5. rysunki konstrukcyjne
(1) okresla architekt/inwestor/prowadzacy(a) zajecia; (2) wynika z Polskich Norm; (3) z wlasnych obliczen z mechaniki budowli; (4) z TS i Polskich Norm, a (5) ze wszystkiego od (1) do (4) -- czyli (4) wynika miedzy innymi z (3). Intuicyjnie: im wiekszy moment zginajacy w belce poziomej tym musi byc wyzsza.
Tak ogolnie, to sie nie przejmuj, z czasem zaczniesz traktowac te wszystkie momenty, naprezenia i wszystko inne w sposób odruchowy i intuicyjny. Jesli masz jeszce jakies konkretne pytania to sie nie krepuj. Czy ,,Perelka'' to moze od lubelskiego piwa? :-)
Pozdrawiam Kimbar
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia 2005-02-17 00:44, Użytkownik Kimbar napisał:

Z tym się w całości zgadzam - zwłaszcza że często słyszę prowadząc zajęcia z wytrzymałości materiałów "ja i tak nigdy nic projektować nie będę".
[cut]

Kto nie przeliczył sporej liczby belek ręcznie nie połapie się kiedy program wypluje mu bzdury (bo pomylił się wprowadzając dane). Po prostu nie będzie "czuł" zagadnienia. Poza tym prowadząc obliczenia wariantowe będzie musiał ich przeprowadzić dużo więcej bo nie będzie wiedział w jakim stopniu kolejne zmiany wpłyną na wyniki.
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Michal Grodecki wrote:

dzieki Michal !!!
pozdrowienia!!!
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
wiadomości

Nie wiem jak prowadzisz zajęcia ale u mnie wygląda to tak: wchodzi pan profesor, mówi dzień dobry i zapisuje zadanie na tablicy. Mnie to nie przeszkadza, bo ja wiem po co się to liczy i lubie mechanikę, ale gdy musze tłumaczyć ludzią po co liczą naprężenia to czuje jakbym wykonywał robotę za kogoś innego. A wystarczy dać przykład z życia (to akurat z technikum): mamy rzeczkę przez którą musimy zrobić kładeczkę ale taką by zużyć jak najmniej materiału a przy okazji kładkę tę będzie użytkował powiedzmy pan dyrektor który waży 100kg :) I od razu wszyscy wiedzą po co są naprężenia, wykresy sił, momenty bezwładności i cała ta mechanika :) Przepraszam za OT ale denerwują mnie przykłady oderwane od życia typu - to jest belka policzymy ją.
pozdrawiam kamil
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia 2005-02-17 22:23, Użytkownik Vorador napisał:

Całkowicie się z tobą zgadzam. Akurat za oknami mam sporą budową, czasami widać na niej coś co pokazane przez ono stanowi fizyczną reprezentację czegoś mniej więcej podobnego do przykładów liczonych na zajęciach - korzystam z tej możliwości.

Może nie od razu i nie wszyscy, ale zdecydowanie większa liczba nauczanych szybciej złapie o co chodzi.

A tu dotykasz ważnego problemu - na ile tylko się da przykłady obliczeniowe powinny być zbliżone do czegoś co da się pokazać.
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
> często słyszę prowadząc zajęcia z wytrzymałości materiałów > "ja i tak nigdy nic projektować nie będę".
Z jednej strony tragicznie to świadczy o motywacji studentów - jednak z drugiej, to dobrze że chociaż istnieje świadomość własnego poziomu kompetencji i minimum samokrytycyzmu. ( i może też realiów rynku, ale o to się nie założę ).
> Po prostu nie będzie "czuł" zagadnienia.
Święta prawda, praktycznie w każdej dziedzinie. Cytując jednego z moich wykładowców - matematyków : "800 dobrze dobranych przykładów, i biegłość sama przychodzi..."
Pozdrawiam, Antey
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Czesc!!! Jestem mile zaskoczona ze znalazl sie jednak ktos kto mi to w koncu rozjasnil i serdecznie dziekuje Kimbar:-) a propo "perelki" ta ksywka moze nie jest zbyt ambitna :) ale mam ja przez przypadek i w pwenym sensie sie do niej przywiazalam ,po prostu jest zabawna i mi sie podoba :-) pozdrawiam !!
Agnieszka
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.