Może dlatego, że za drogie by było? Pociągi w Eurotunelu mają - zdaje się - znacznie wyższą skrajnię niż normalne, mieści się tam ciężarówka na płaskim wagonie z normalnymi kołami. Drążenie tak wysokiego tunelu w twardej skale byłoby - być może - mało opłacalne.
Właśnie "niska" skrajnia dość skutecznie zabija wożenie ciężarówek pociągami. Żeby przewieźć standardową ciężarówkę po normalnej linii kolejowej, to trzeba zastosować różne "myki" - albo obniżane dno wagonów pod kołami naczep (jedno do drugiego musi pasować), albo wagony na małych kółkach (mają tendencję do wykolejania się na zwrotnicach), albo zawieszanie naczep na takich "półwagonach" (potrzebne specjalne sprzęgi w naczepach), albo wagony z całym obniżonym środkiem (mało efektywne wykorzystanie masy i długości wagonu, wjazd tylko z boku) itp. Strasznie skomplikowane, nie ma tak, że ciężarówka po prostu wjedzie na wagon i jedzie.
A znowu dostosowanie linii kolejowych, zwłaszcza pod drutem, to jeszcze gorsza sprawa.
Oczywiście mowa o kolejach w Europie, w Stanach i Kanadzie da się - ładują nawet po 2 kontenery jeden na drugim.
Szkoda, że nikt o tym problemie nie pomyśli przy budowie nowych czy przebudowie starych linii kolejowych. Wtedy wożenie ciężarówek byłoby dużo łatwiejsze.
Kiedyś znajomy (ma firmę transportową) mi opowiadał, że koleje białoruskie (czy jeszcze radzieckie) zorganizowały promocyjny przejazd, czy pokaz przewozu ciężarówek koleją. Podstawili wagony, których używała chyba Armia Czerwona podczas ewakuacji z Polski. Była rampa czołowa - wjechała jedna ciężarówka i… utknęła między wagonami. Czołg przejedzie, cywilna ciężarówka nie. I na tym cała akcja się skończyła.