Elektryczny napęd pojazdu zasilanego AC

Mam do zbudowania pewien pojazd i muszę zdecydować się na rodzaj napędu.
Ponieważ w pojeździe i tak będzie zainstalowany generator prądu 7.5kW
220V AC (używany na postoju do innych celów), to myślę że najwygodniej
będzie napęd zasilać również tym prądem.
Sprawnością energetyczną nie ma się co przejmować - pojazd i tak będzie
jeździł na krótkich trasach, więc zużycie paliwa 3x w te czy w tamte
wiele nie zmienia.
Jakie rozwiązanie będzie najlepsze?
Na razie wymyśliłem takie podejścia:
- transformator, prostownik i kompletne sterowanie wraz z silnikiem
wymontowane z wózka widłowego.
Chyba najprościej, ale czy będzie to bez problemu działało?
Czy taka automatyka wózka nie będzie robić problemów podłączona do
źródła prądu połówkowego? W dodatku to nie będą akumulatory trakcyjne z
których w razie potrzeby będzie można brać chwilo wielką moc.
- prostownik, falownik, silnik trójfazowy (ale to chyba będzie drogie
rozwiązanie, za to z płynną regulacją, która znowu taka konieczna do
szczęścia nie jest).
- Sterowanie opornikami załączanymi stycznikami. Tu z kolei trzeba
będzie zrobić (kupić?) jakiś sprytny układ automatyki który będzie te
oporki załączał odpowiednio.
Jaki rodzaj silnika stosuje się w takim rozwiązaniu?
W takich zastosowaniach używa się silników szeregowych - czy lepiej
zasilać je przez prostownik, czy można spokojnie pozostawić zasilanie AC
dla takiego silnika?
Reply to
Tomasz Pyra
Loading thread data ...
Tomasz Pyra napisał(a):
W sumie - az sie prosi :)
Tym bardziej :)
Ja tam sie nie znam na hjelektryce, ale gdybym mial sobie zbudowac taki pojazd, to wlasnie w tym kierunku bym poszedl. Nie do konca rozumiem, o co chodzi z tymi akumulatorami - jakas bateria jednak by sie przydala. Niekoniecznie tak wielka jak w klasycznym wozku akumulatorowym ale z pewnoscia wieksza niz zwykly akumulator rozruchowy :) W sumie chyba i tak bedziesz potrzebowac baterii 60V - o ile dobrze pamietam napiecie robocze w sluzbowej platformie. Powiedzmy 5 akumulatorow 120Ah? Sam z ciekawoscia przeczytam propozycje rozwiazan bardziej fachowych/zaawansowanych :)
Reply to
zbigi
Zalezy. Skoro i tak ma jezdzic na benzyne to moze byc prosciej wsadzic gotowy zespol napedowy z samochodu czy ze skutera..
Najpierw to sie musisz zdecydowac czy chcesz tanio uzyc silnikow DC i czesto wymieniac szczotki, czy zrobic nowoczesnie - silnik AC i drogi falownik. Dostep do silnikow i sterowania ze zlomu moze pomoc podjac decyzje.
Pare akumulatorow mozesz dodac. Tylko ze trafo na 7.5kW swoje wazy i mierzy ..
Jesli stojan zlozony z blach to AC mu nie zaszkodzi.
J.
Reply to
J.F.
Z silnikiem spalinowym jest jeszcze taki problem, że trzeba zrobić dyferencjał, a ja bym wolał 2 silniki elektryczne. Zwłaszcza że pojazd będzie miał szerokość 5m, więc trzeba by dać długie półosie, poza tym pod spodem jest trochę krucho z miejscem.
No raczej łatwiejszy jest dostęp do sterowania silników DC. Również automatyka sterowania silnikiem AC jest daleko bardziej skomplikowana od sterowania silnikiem DC, więc myślę że to jednak jest lepszy pomysł.
Swoją drogą, to jakiego rzędu to są wymiary? Problem jeszcze będzie z układem ładowania tych akumulatorów (żeby ich nie przeładować).
Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia - magiczne cos(fi). Bo to że generator mam na 7.5kW to 7.5kW mogę sobie z niego zasilić, grzałkę. A jak to będzie wyglądało w przypadku silnika, albo zasilania przez takie trafo?
Najprościej chyba wygląda silnik szeregowy na 230V i zasilać go przez układ oporowo-stycznikowy tak żeby mieć kilka poziomów mocy. Automatyka sterowania chyba nie powinna być zbyt skomplikowana i da się to zrobić samemu na kilku stycznikach i jakimś przełączniku z kilkoma stopniami.
Reply to
Tomasz Pyra
Ale dyfry sa gotowe, albo dasz dwa skutery :-)
przedluzenie nie wydaje sie takie trudne :-)
No coz, czasy takie ze kto to robi profesjonalnie daje AC.
I bedzie coraz trudniej zdobyc silnik i sterowanie DC :-)
A tak z pol metra i 50 kg.
formatting link
jedna rzecz mnie zastanawia - magiczne cos(fi). Bo to że
Silnik komutatorowy nie jest zly, ale prostownik czy falownik wprowadza podobne klopoty. Masz tam 3 fazy ? Wtedy problem mniejszy. Zreszta o ile rozumiem praca krotkotrwala wiec nie musisz sie tak bardzo przejmowac.
Owszem. Jeszcze mozna proste sterowanie tyrystorami jak w wiertarkach.
Ale .. dla kogo ten wozek, kwestie CE juz przerabiales ?
J.
Reply to
J.F.
J.F. napisał(a):
Nie jest, ale tam pod spodem nie ma za bardzo miejsca, a silniki elektryczne można zamontować po bokach nad kołami i zrobić napęd łańcuchowy.
No rozejrzę się jeszcze za zestawem falownik z własnym sterowaniem + silnik klatkowy na jedną fazę, tak żeby do tego podłączyć tylko potencjometr gazu i żeby działało :)
Ale obawiam się że koszty będą spore. Gdyby były do przyjęcia to chyba zmienię koncepcję.
Wysłałem zapytania do kilku firm - bo jest głupi zwyczaj żeby na stronach nie podawać cen.
No czy znowu taka krótkotrwała to nie wiem. Wózek będzie jeździł w trasy po 1.5km. Jako że prędkość przelotową przewiduję na poziomie 10km/h to z 10 minut trzeba liczyć że będzie to musiało pracować. Z tym że chyba wtedy nie przy maksymalnym obciążeniu, wyścigówka to nie musi być, ale fajnie gdyby się nic nie grzało, nie przypalało itp. Awaria tego sprzętu będzie wybitnie upierdliwa :)
Tym się jeszcze nie zajmowałem, ale wózek ma być wykonany przez firmę dla samej siebie, więc nie powinno być problemów.
Reply to
Tomasz Pyra
Tomasz Pyra napisał(a):
Ja bym próbował AC, ale to wszystko zależy od kasy, a ta od mocy. Czy jesteś w stanie oszacować jakiej mocy będziesz potrzebował?
Reply to
PH
Tomasz Pyra napisał(a):
Dzisiaj akurat oglądałem kawałek prezentacji dotyczącej napędu ok 860kg pojazdu, z prędkością do 50km/h. Moc którą pobierał podczas jazdy z ustaloną prędkością nie przekraczała 4kW. Dopytam się przy okazji, bo wykresy były mało czytelne.
Ale po krótkim googlaniu i allegrowaniu: Falownik Toshiby 3.7kW - to ok. 1600zł niestety zasilany z 3 faz. Największe z zasilaniem jednofazowym (znalazłem Toshiby i LG) to 2.2kW, domyślam się u innych producentów będzie podobnie. Natomiast taki 2.2kW falowniczek to juz ok. 800zł.
Dwa silniki indukcyjne po 1.1kW to 2x300/400zł (im mniejsza synchroniczna tym lepiej)
Nie wgryzałem się akurat instrukcje, ale wiem, że niektore falowniki dają radę zasilać równolegle dwa silniki.
Jest to najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o "bezobsługowość", a operacje typu: włącz, wyłącz, regulacja prędkości, rampy prędkości są w prosty sposób programowane.
No i ode mnie teraz pytania przy okazji:
1. Jak to jest z napędęm na jedno koło. (Do) Kiedy się opłaca stosować? 2. Jak oszacować moc potrzebną na napędzanie pojazdu (przy ustalonej prędkości). Dynamometr na hak i P=F*v?
Reply to
PH
Zbudujesz lokomotywe spalinowa :) (typu E - z przekladnia elektryczna)
Troche off-topicznie: - Fiat 126p za 500pln, z mozliwoscia dosprzeglenia generatora Mechanika gotowa, seryjne czesci zapasowe...
Adam Foton
Reply to
adamfoto1.SKASUJ
Tomasz Pyra napisał(a):
Przerzucasz sie z roweru na samochod? :)
Znaczy sie hybryde szeregowa planujesz?
Najlepsze to prostownik + bank aku + falownik + silnik PMSynch albo indukcyjny, ale to juz full siana kosztuje. Widzialem, ze Siemens i Brusa maja gotowe podzespoly:
formatting link
Reply to
Jaroslaw Berezowski

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.