Zachcialo sie darmowego ciepla, a teraz trzeba placic :-)
formatting link
w skrocie - miasteczko lezy na warstwie anhydrytu (CaSO4), przewiercili sie do wody, woda zmienia anhydryt w gips ... ktory ma wieksza objetosc i grunt sie podnosi.
Nie o tym pisalem w sprawie szwajcarskiej, ale kto wie - moze tam tez podobnie bylo.
Jak to ze wszystkim trzeba uwazac, zamowili dziure, a ktos robil badania po drodze ?
A swoja droga ... jak ten anhydryt powstal nad zbiornikiem wody ? Gips jest nietrwaly i wysycha, czy tam rzeczywiscie goraco bylo ? Czy s³ono ?
formatting link
J.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
K
Konrad Anikiel
W dniu czwartek, 7 maja 2020 17:19:51 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Modne słowo: wypłaszczenie krzywej. tiny.pl/7g8wz
K
Konrad Anikiel
Zjadło wykres tiny.pl/7g8c7
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Nie bardzo rozumiem ... chodzi o to, ze im wiecej instalacji, tym rosnie ilosc mozliwych błędow, i to nieproporcjonalnie rosnie ? W geotermii to chyba jestesmy na poczatku rozwoju, a nie zblizamy sie do maksimum.
Czy moze to sie koronawirusa tyczy ... bo tam cos o chorobach bydla :-)
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 00:12:49 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
To możesz zastosować do wszelkich innych dylematów. Chodzi o to że jak chcesz uniknąć strat w projekcie, to musisz minimalizować ryzyko. A to kosztuje. Im więcej kasy wydasz na minimalizowanie ryzyka, tym mniejsze ryzyko jest że coś pójdzie nie tak i wygenerują się straty. Ale zależność nie jest liniowa i trzeba umieć znaleźć optimum, taki poziom minimalizacji zagrożeń po którym nie warto zmniejszać ryzyka, bo staje się to zbyt kosztowne. Bardzo łatwo to wytłumaczyć rysując prosty wykres, którego przykład wrzuciłem. Temat jak najbardziej inżynierski, ale nie na tą grupę.
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 8 maja 2020 00:12:49 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Polski jezyk trudny jezyk. Chodzi o "Im więcej kasy wydasz na minimalizowanie ryzyka, tym mniejsze ryzyko jest że ( coś pójdzie nie tak i wygenerują się straty). "
czy "Im więcej kasy wydasz na minimalizowanie ryzyka, tym mniejsze ryzyko jest że coś pójdzie nie tak, wiec wygenerują się straty - bo koszt minimalizowania ryzyka byl za duzy. "
No ba, tylko liczb dokladnych nie znamy.
Zasade rozumiem, ale jeszcze trzeba wpasc na te "mozliwe ryzyka". Kto by pomyslal, ze przez gips wiercic nie mozna ... chociaz ... pierwszy taki wypadek na swiecie, czy specjalistow to na studiach ostrzegaja ...
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 00:50:58 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Trudny, trudny.
W celu zmniejszenia ryzyka musisz zwiększyć koszty. Na niskim poziomie jest to korzystne, bo koszty identyfikacji/minimalizacji zagrożeń są niskie i łatwo jest wyeliminować grube błędy. Idziesz dalej w górę- zaczyna się trudniej, bo już nie ma oczywistych zagrożeń, nie rzucają się w oczy. W którymś punkcie tej krzywej zaczynasz wydawać więcej kasy na ten proces niż potencjalnie możesz zaoszczędzić.
No więc nie ma o czym gadać.
Do rzetelnej analizy zagrożeń trzeba zebrać wszystkich dostępnych ekspertów i dać im się swobodnie wypowiedzieć. A im się może nie chcieć drążyć, brnąć w spekulacje, co może się wydarzyć jeśli coś tam, a co nie. To nie jest temat dla firm-krzaków z niskim kapitałem społecznym. Etyka w inżynierii, czy w biznesie ogólnie to jest temat trudny. A już w kraju w których tupolewizm stał się państwową religią- nie ma o czym gadać.
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 8 maja 2020 00:50:58 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
OK. Pod jednym warunkiem - ze tnac koszty nie pominiesz jednak grozacego grubego bledu.
Takie tam, ze przyjdzie 12m tsunami, albo komuputer zablokuje drazek sterowy :-)
A przeciez nalezy spekulowac wszysko, tylko pozniej ewentualnie stwierdzic, ze to malo prawdopodobne i a zabezpieczenie za drogie :-) Choc po takiej notatce ... w USA mozna stracic wszystko :-)
Ale to tylko ogrzewanie malego miasteczka, a nie miliardowy projekt :-)
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 01:20:02 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
To nie jest proste. Podam przykład, chociaż może nie będzie najlepszy. Elementy wyposażenia przedziału ładunkowego w promach kosmicznych były mocowane na wkręty, przenizane przez otwór w jakimś elemencie blaszanym, potem umocowane w nakrętce. NASA miała program praktyk dla studentów- kazali im odtworzyć w 3D cały prom, do ostatniej śrubki. Z zestawień materiałowych dostępnych w postaci tabel. No i okazało się że głębokość wkręcenia tych wkrętów w nakrętki w niektórych przypadkach wynosiła jeden, a nawet mniej niż jeden zwój gwintu. A tam są przyspieszenia, jakby coś się urwało to by narobiło bałaganu. Słowem, misja powiodła się, ale była o włos od katastrofy. No więc oszacuj jaki byłby koszt zidentyfikowania takiego problemu przed startem promu. Potem studenci zrobili to za darmo, chociaż takie praktyki ktoś musiał zorganizować, przygotować zespoły, przeszkolić, przygotować dla nich dane, dać im software itd. Nic nie jest za darmo. W czasach kiedy budżet NASA wynosił więcej niż PKB Polski, nie dało się tak zorganizować projektu żeby technik który to dokręcał zgłosił problem do kierownika. O ile trzeba by było zwiększyć ten budżet żeby zgłosił? Trzeba by im było płacić w złocie? W projekcie Manhattan postdoki (doktorzy) kręcili korbkami w maszynach o których nie mieli pojęcia. Celowo ich tam zatrudniono, żeby byli w stanie zauważyć i zareagować na jakieś nieprzewidziane nieprawidłowości. No ale ile było w historii projektów o takim budżecie jak Manhattan?
Ja zaczynam skalę od "never heard of in the industry". I też stawiam punkty, bo jak ktoś potrafi sobie wyobrazić i wykazać że nie jest to niemożliwe- to patrz prawa Murphyego.
Wcale nie musi być miliardowy projekt. Ryzyko szacujesz nieświadomie nawet przechodząc przez ulicę. Inaczej nie patrzyłbyś w lewo i prawo. A patrzysz, prawda?
W
WM
W dniu 2020-05-07 o 18:38, Konrad Anikiel pisze:
Przed emeryturą pracowałem jako konstruktor mechanik. Klient z zamiejscowej uczelni zamówił u nas pewne urządzenie. Wcześniej próbował zamówić je u naszej zachodniej konkurencji, ale odmówili bo to tylko trzy sztuki, a dla nich opłacalna seria to minimum 100 sztuk. Szybko zauważyłem, że przy takich fajnych parametrach jakich potrzebowali, spokojnie mogę wypróbować pewien innowacyjny pomysł. W ten sposób sprawdziłem w komfortowych warunkach, swoją koncepcję, a urządzenie wyszło nawet lepiej niż myślałem. Niestety nie przewidziałem jakie skutki dla mnie przyniesie ten sukces. Kazano mi opracować urządzenie z podrasowanymi parametrami z myślą o produkcji seryjnej. Tamten klient potrzebował 35 stopni a mnie kazali dać 60 stopni. To zupełnie nowa jakość wymagająca nieco innego podejścia do problemu. Na moje protesty nie było merytorycznej dyskusji tylko głupie dowcipkowanie. Kosztowało mnie to sporo nerwów i naprawdę z wielkim trudem poradziłem sobie z oczekiwanymi i nieoczekiwanymi problemami.
WM
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 8 maja 2020 01:20:02 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
calkiem dobry - w kwestii tego, czy wyeliminowane grube bledy
ogolnie gdzies w okolicach zera, bo to powinien zauwazyc projektant w ramach obowiazkowej etyki. Ewentualnie jego sprawdzajacy ... o ile byl :-) Pewnie bylo tak, ze dal srubki dobre, potem ktos dal grubsza blache, nie popatrzyl na srubki, albo popatrzyl, ale notatka gdzies zaginela ..
W zlocie to nie. Jak sie znam na ludziach ...
-czasem 10-20% wystarczy, zeby pracownik przeszedl w tryb "nie doceniaja mnie, to niech ich sie to rozp* - mnie za to nie placa". i to niekoniecznie chodzi o to, ze trzeba mu placic wiecej, tylko np nie mniej niz u konkurencji, albo nie obnizac.
-a ten kierownik ... to podziekowal za takie uwagi, czy powiedzial "ty nie jestes od myslenia, tylko od dokrecania, czemu normy nie wyrobiles ?"
Ja tam slyszalem, ze kobiety krecily. Inteligent mialby naturalna tendencje dopytywania o te maszyny, a to nie bylo pozadane.
a swoja droga ... to, ze Fermi pol miasta nie zmiótl przy pierwszym reaktorze ... to szczescie czy wiedza ?
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 02:00:37 UTC+9 użytkownik WM napisał:
Jak widać tupolewizm ma w Kraju Raju długie tradycje.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 02:01:39 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
A może ktoś dał temu konstruktorowi złe dane o tolerancjach, a może długości były dla czynnego gwintu, a on myślał że dla całej śruby włącznie z fazką, a może to a może tamto. Te wszystkie "a może" powinny być wypisane w analizie zagrożeń i ktoś coś z tym powinien zrobić. A już samo wypisanie kosztuje pieniądze, co dopiero podjęcie czynności. Jak się rozbije projekt na milion takich punktów, to wtedy bardzo łatwo wyznaczyć ten punkt z wykresu. Tylko trzeba umieć.
No właśnie- to wszystko jest kapitał społeczny.
Może tam różne korbki były w tej maszynie.
Szczęścia jak narazie nikt nie wycenia w walucie. Ale niewiele projektów bez niego by się udało.
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 8 maja 2020 02:01:39 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
I jeszce powiedzial, ze kazdy wystajacy mm, to wielka strata, bo rakieta za ciezka :-)
IMO - jak tak kazda duperele bedziesz wypisywal i analizowal, to nigdy rakiety nie zbudujesz :-)
Albo rozne maszyny.
formatting link
Women were a major component of the work force at Y-12 because men were away in uniform. The men employed at Oak Ridge worked in the more skilled positions associated with machine trades. Typically, only high school educated women calutron operators were preferred to physicists because they could be relied upon to keep their eyes on the measured beam currents and make only minimal adjustments to operating voltages and tank pressures. Physicists, on the other hand, had a reputation for trying to make the system perform better by making constant adjustments to the controls.
No ale skad wiedzial, ze spokojny reaktor buduje, a nie bombe atomową ?
Roznica jest niewielka ... i w owym czasie nieznana :-)
J.
J
J.F.
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5eb4479e$0$538$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup
formatting link
Chlop to tam stoi i pogania ... nie, tu nie mozna poganiac - nadzoruje :-)
Tylko czy nadzorca wie, ze tu nie mozna poganiac, czy raczej chce miec "wyniki" ? :-)
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 02:38:39 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Mogło tak być. To jest w aeronautyce dość powszechnie znana zasada. NASA mogła ją znać, choć nie ma na to dowodu.
Masz złe IMO.
Tak czy siak, celowo używano do prostej roboty personelu o zawyżonych kwalifikacjach, żeby ktoś czegoś nie spieprzył. Bo to ważna gra.
Rozbij to jedno duże "niewiadomo" na milion małych "wiadomo" i dasz radę.
J
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 8 maja 2020 02:38:39 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
High school to po amerykansku liceum.
A skoro nie wiedzialy co obsluguja, to i nie mogly swiadomie "nie spieprzyc".
Mialy powiedziane jak maja stac wskazowki i krecily aby tak staly. Jak powszechnie wiadomo, baby sie do tego dobrze nadaja, bo chlop to zaraz pomysli, ze to zbyt nudna robota :-)
Ale jak rozbic, skoro nic nie wiadomo ? Bo ta dziedzina wiedzy, to jeszcze czysta kartka papieru.
Swoja droga, to ciekaw jestem, jak sie reaktor projektuje wspolczesnie czy w latach 90 lub 60-tych Siada ktos i na komputerze/papierze liczy, czy nawet na rysuje, ile tych pretow trzeba, aby reaktor dzialal, czy to sie jakos eksperymentalnie dobiera ..
J.
K
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 8 maja 2020 02:56:33 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Przy Twoim IMO- nie da się.
J
J.F.
Dnia Thu, 7 May 2020 11:04:42 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):
No wiesz, przy wspolczynniku powielania 0.99999 reaktor nie dziala. A przy 1.01 wybucha. waski zakres dzialania.
Oczywiscie sa prety kontrolne, ale jakby niezbyt duzo, wiec zakres regulacji chyba tez niezbyt duzo ... i trzeba od poczatku w odpowiedni zakres trafic.
A to jakies skomplikowane zagadnienie teoretyczne, i mnostwo czynnikow chyba na to wplywa ...
J
J.F.
Dnia Thu, 7 May 2020 10:05:10 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):
W Polsce ?
formatting link
A swoja droga - 60 C nie wydaje sie tak duzo, moze nam WM wyjasni co mu sprawialo takie klopoty.
Aczkolwiek - niektore plastiki juz miekna ...
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.