Zapora Stronie Śląskie cd

Nov 19, 2024 Last reply: 1 rok temu 110 Replies

formatting link
Potwierdziły się doniesienia osint...



Wychodzi na to że wody polskie i poprzednicy to dyletanci jakich mało. Najpierw położyli rurki w zaporze, potem nie spuszczali wody przed powodzią "bo prognozy nie wymagajo" mimo że wszyscy pisali że idą rekordowe opady i będzie powódź. Odpowiedzialność poniosą jakieś mniej lub bardziej winne osoby, a burdel systemowy w instytucji zostanie...


W dniu 19.11.2024 o 18:50, Shrek pisze:

Przeczytałem podlinkowany tekst, ale tam nie ma wielu rzeczy, o których Ty piszesz rzekomo na jego podstawie. Skąd pomysł, że Wody Polskie, to dyletanci? Albo o kim myślisz pisząc o ich poprzednikach?

Państwowe Gospodarstwo Wodne WODY POLSKIE zostało utworzone na mocy ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (Dz.U. z 2017 r. poz.

1566), która weszła w życie 1 stycznia 2018 r.

Poprzednicy prawni Wód Polskich, to:

Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej (RZGW) – zajmujące się gospodarowaniem wodami na poziomie regionalnym. Były to jednostki podlegające Ministerstwu Środowiska.

Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej (KZGW) – nadzorował działania RZGW i odpowiadał za koordynację gospodarki wodnej na szczeblu krajowym.

Nadzory Wodne – działające w ramach samorządów, odpowiedzialne za lokalne zarządzanie wodami i urządzeniami wodnymi.

Zakłady Zarządzające Melioracjami i Urządzeniami Wodnymi – jednostki odpowiedzialne za utrzymanie urządzeń melioracyjnych i wodnych na terenach wiejskich.

Budowa Zbiornika Wodnego Racibórz Dolny rozpoczęła się w 2013 roku, a zakończyła w 2020 roku. Jego uruchomienie miało miejsce w czerwcu 2020 roku. To jak wydedukowałeś, że za katastrofę w 2024 roku odpowiadają RZGW? Oni w chwili rozpoczęcia eksploatacji (o decyzjach w 2024 roku już nie wspominając) już nie działali od kilku lat. A w zasadzie, to po prostu jest to ta sama instytucja pod względem osobowym, tylko pod zmienioną nazwą.

Żaden zbiornik wodny sztuczny nie jest przeznaczony i projektowany do zrzucania wody przez koronę wału. Po to jest ta zapora. Zdaje się, że ktoś robiąc te kanały kablowe nie wiedział, jak działa zapora i po prostu ujął troszkę rzędnej korony wału. Tych kilka zdających się nie mieć znaczenia centymetrów spowodowało, że nadmiar wody zamiar przelewać się koroną zapory, przelał się koroną wału. Tak przynajmniej ja rozumiem przywołany przez Ciebie materiał.

Cos tam położyli, nie wiadomo czy WP, czy wynajęta firma, czy zgodnie ze sztuką, czy nie bardzo. Stan był bardzo wysoki.

A to nie jest jakies pismaczenie? Na tej zaporze chyba normalnie się wody nie gromadzi, i strumyczek przeplywa w miarę spokojnie. Sa dwa normalne przepływy - jeden na dole, drugi w połowie wysokości, nie wiem czy są tam jakies regulacje, i w jakim były stanie - ale dziury są niezbyt duże.

Nawet przy pełni otwartych - przepływ jest ograniczony.

Tak to wyglądało na dobę przed tragedią

formatting link
Widac ten "srodkowy przepust" i nie wygląda mi on na przymknięty, ale może się mylę.

A potem wody przybyło tak, ze zaczęła sie przelewać trzecim upustem - pod kładką, tam szerokość duża ... a i tak nie wystarczyło.

J.

Te RZGW nadal są, tylko im się nazwa wydłużyła.

Ale ... Shrek wie, jak wyglądała zmiana władzy - cos się likwiduje, kogoś zwalnia, kogoś zatrudnia, oczywiscie ze swojej partii :-)

I te NW to nie wiem czy działają, bo wszak cała woda nalezy teraz do WP.

4 lata przed powstaniem WP się zaczęło.

Ale my tu o zbiorniku Stronie Śląskie .

Nadal działaja, tylko pod egidą WP.

Masz np

formatting link
P.S.
formatting link
"W piątek 13 września o godzinie 23:00 zbiornik Stronie Śląski rozpoczął piętrzenie. W sobotę 14 września o godzinie 21:13, z uwagi na przekroczenie maksymalnego poziomu piętrzenia, na zbiorniku Stronie Śląskie zaczął działać przelew powierzchniowy. Obsługa zbiornika utraciła możliwość bezpiecznego sterowania urządzeniami zapory. Pracownicy pracujący na zbiorniku ewakuowali się z miejsca jako ostatni. W niedzielę 15 września około godziny 10:35, ze względu na ciągły napór wody na konstrukcję zbiornika, doszło do rozmycia zapory ziemnej i woda przelała się przez obiekt w całkowicie niekontrolowany sposób. Zbiornik w Stroniu Śląskim był przygotowany na przepływ rzędu

70-80 m3/s, a przyjął falę powodziową 320 m3/s, czyli czterokrotnie większą. Należy podkreślić, że dokładne przyczyny awarii zbiornika muszą zostać szczegółowo zbadane."

To "rozpoczął piętrzenie" to nie wiem czy decyzja celowa, czy stwierdzenie stanu faktycznego - dolny przepust ma powierzchnię przepływu ograniczoną.

"Ponadto kierownik nadzoru wodnego w Kłodzku poinformował Burmistrza Stronia Śląskiego o koniecznej ewakuacji już w sobotę 14 września o godzinie 22:52. Informację o koniecznej ewakuacji ludności przekazał również operator zapory Stronie Śląskie w niedzielę 15 września, tuż po godzinie 7:00."

No własnie - jak to z tym względem osobowym ..

Jak pisałem/linkowałem wcześniej - w tej kamiennej zaporze jest upust górny, dość szeroki, ale i on nie dał rady przepuścic potrzebnej ilości wody. Wał ziemny po bokach raczej nie został obniżony, a w dodatku położono na szczycie worki z piaskiem.

Bokami też przelewało

formatting link
Moze "wzruszyli ziemię" w wale, i dlatego się rozmyła, może gdzies tam faktycznie rurka była, która ułatwiła przesączanie, może nie wzmocnili po robocie tak, jak by mogli - jakies geowłókniny itp. A może po prostu wody było za dużo, i rozmycie było juz kwestią czasu i szczęscia ...

J.

W dniu 20.11.2024 o 15:10, J.F pisze:

Nie jestem specjalistą od zapór, ale kilka z nich widziałem. Raczej interesowały mnie w kontekście potencjalnego popsucia - zniszczenia, niż budowy. Tego typu zapora działa mniej więcej w ten sposób, że na dole masz dziurkę policzoną na określony uznany za bezpieczny przepływ. Jak wody płynie więcej, to naddatek gromadzi się w zbiorniku podnosząc poziom.

Działa to do momentu, gdy tej zatrzymanej wody jest tyle, że dojdzie do przepływu górnego. Wówczas woda przelewa się górą. Jak ni nadąża się przelewać, to poodnosi się nieco poziom wody i więcej się przelewa. Co do zasady nie przewiduje się przelewania wody przez wał. Rzeczywista zapora pewnie posiada kilka różnych dodatków, ale to nie zmienia tej ogólnej zasady działania.

Jeśli ten dolny zawór jest sterowalny i za mało go otwarto na początku opadów, to po prostu szybciej skończyło się miejsce w zbiorniku. Natomiast nadal nie powinno dojść do przelania się wody przez wał. Bo tu z góry wiadomo, że ta woda wypuka ziemię. Dlatego zapory w części, w której jest przelew nie robi się w formie wału ziemnego, tylko kamiennej / betonowej ściany.

Już pomysł układania worków był bardzo niepokojący. Czyli wiedzieli, że ewał jest za niski w stosunku do zapory?

Cokolwiek tam ne zrobili, na moją znajomość zagadnienia woda przez wał nie powinna się móc przelać

W dniu 20.11.2024 o 10:00, Robert Tomasik pisze:

Stąd że odwalili fuszerkę i pytani jeszcze w piątek przed powodzią czy opróżniają zbiorniki odpowiadali że "prognozy tego nie wymagają".

Albo o kim myślisz pisząc o ich poprzednikach?

Faktycznie - tu za całość odpowiadają Wody Polskie

W dniu 20.11.2024 o 14:51, J.F pisze:

Z tego co pamiętam nie - bylo chyba nawet wideło i prezentacje. I jakaś stronka z poziomami rzek i zbiorników - nie było widać opróżniania retencji przed powodzią na tych poziomach a jakiś rzecznik na wideo tłumaczył że przy takich prognozach procedury tego nie wymagają.

W dniu 20.11.2024 o 14:51, J.F pisze:

Tu widać dokładnie ile jest.

https://www.google.pl/maps/@52.2669224,20.8790348,3a,75y,81.18h,84.85t/data=!3m7!1e1!3m5!1sFgAlKAZ9UegNOG0OxwxgyQ!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D5.152949098290449%26panoid%3DFgAlKAZ9UegNOG0OxwxgyQ%26yaw%3D81.1848971500153!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI0MTExNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

W dniu 20.11.2024 o 17:26, Shrek pisze:

Premier był tego samego zdania akurat.

To Ty pisałeś o poprzednikach.

W dniu 20.11.2024 o 17:42, Shrek pisze:

Link prowadzi do jakiegoś zakrzaczenia przy drodze. Pewnie coś się pomerdało.

W dniu 20.11.2024 o 18:59, Robert Tomasik pisze:

Jakiego zdania? Zresztą to nie premier ma się na tym znać, tylko właśnie fachocy z wód polskich. Wszyscy wiedzą że będzie lać tak że będzie powódź a ci nie widzą powodów żeby wodę wcześniej ze zbiorników spuszczać...

W dniu 20.11.2024 o 19:01, Robert Tomasik pisze:

Reczywiście:)

https://www.google.pl/maps/place/Tama+-+Stronie+%C5%9Al%C4%85skie/@50.2846377,16.8764789,3a,75y,90t/data=!3m8!1e2!3m6!1sAF1QipPP3wx-hhEoK6FV1rjQyV-jTz2GJZmG7zqhrEvX!2e10!3e12!6shttps:%2F%2Flh5.googleusercontent.com%2Fp%2FAF1QipPP3wx-hhEoK6FV1rjQyV-jTz2GJZmG7zqhrEvX%3Dw203-h360-k-no!7i2250!8i4000!4m7!3m6!1s0x4711e34e385696cf:0x36a471956a658691!8m2!3d50.2846377!4d16.8764789!10e5!16s%2Fg%2F11fn0czng1?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI0MTExNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

W dniu 20.11.2024 o 18:59, Robert Tomasik pisze:

Bo jeszcze wtedy nie słyszał o bobrach.

Na prawdę uważasz, że to premier powinien "sterować" jakąś zapyziałą zaporą?

W dniu 20.11.2024 o 19:44, Shrek pisze:

Oczywistością oczywistością jest, że Premier meteorologiem nie jest. Ale zakładam, że zasięga on wiedzy od profesjonalistów. Nie znam się na meteorologii, ale skoro powszechna była opinia, że dramatu nie będzie, to co się dziwisz, że kierowano się tą opinią. Wody Polskie nie są od prognoz meteorologicznych raczej.

Po drugi przywalanie się o ten zrzut wody przed opadami jest - w mojej ocenie - pomijaniem krytycznie ważnego problemu. Nawet jakby zrzucili wodę, to nadal by doszło do przepełnienia zbiornika, tylko kilka godzin później. Nie w tym jest zasadniczy problem. Zasadniczy problem jest w tym, że woda z przepełnionego zbiornika powinna spłynąć po zaporze, która miała przelew szczytowy przystosowany do tego.

Wał nie był miejscem, przez które miała woda przelewać się i - znowu moim zdaniem - przywalanie się do jakiś kanałów kablowych jest bez sensu. Być może zaszkodziły on, al moim zdaniem nie to jest problemem. Problemem jest to, ze zdaje się, że jednak było wiadomo, ze wał jest za niski, skoro worki na nim stawiano.

W dniu 20.11.2024 o 22:42, nadir pisze:

Na moją wiedzę inżynierską, ta zapora była tak skonstruowana, że sama sobą sterowała. To prosta konstrukcja. Masz na dole otwory pozwalające na przepływ określonego wydatku wody. Więcej przez dziurkę nie wypłynie i gromadzi się przed zaporą.

Jak braknie objętości, to przelewa się górą. Woda nie powinna przelewać się przez wał i żadne kanały kablowe nie mają tu nic do rzeczy. Skoro ktoś wpadł na pomysł układania worków na koronie wału, to widać wiedział, że zbiornik nie działa tak, jak powinien.

Jakby konstruktor uznał za konieczne wyższe wały, to by je takie zbudowano. Worki nie są zbyt profesjonalnym rozwiązaniem.

W dniu 20.11.2024 o 23:26, Robert Tomasik pisze:

Wręcz przeciwnie. Powszechnie było wiadomo że będzie dramat.

A jakby w ogóle były pełne to tez bez znaczenia - po prostu przelej się pare godzin wcześniej. A jakby ich nie było to w sumie bez różnicy - od razu się przeleje i tyle:P

Ta rzeczka normalnie jest malutka. Nie wiem jak tam liczono dolny przepust, ale jest raczej niezbyt duży.

Tu jest jeszcze przepływ gdzieś w połowie wysokości.

Też niezbyt duży.

Samoczynnie się podnosi ?

Ale tu nie wystarczyło.

Szerokość tego górnego upustu szacowałem ze zdjęc na jakies 2*10m. rezerwa wysokości - trudno ocenic, powiedzmy 1m. Przepływ z tego wychodzi ograniczony.

i/lub środkowy.

Tak to wygląda w teori, ale nie wiem czy był przymknięty i o ile przyśpieszyło nieduże te przepusty dolny i środkowy.

Owszem, tylko co zrobisz? Wody dopływa, ile dopływa, dolny i środkowy przepust załóżmy ze otwarte na maksa, górny też pracuje pełną mocą, a wody ciągle przybywa.

No była jedna duża powódz wczesniej, i chyba kilka mniejszych, to może cos tam wiedzieli.

Ale nie wiem czy "za niski w stosunku do zapory" czy "za niski na naprawdę dużą wodę". Taką, jakiej Niemcy nie widzieli, bo to oni zaprojektowali i zrobili.

Musisz założyć jakieś ilości tej dopływającej wody. A jak będzie płynęło więcej, to co zrobisz? Kamieni z górnego przepustu nie usuniesz, żeby więcej płynęło. Z dolnego i środkowego też nie.

Podniesienie wału ziemnego być może trzeba było zrobić wcześniej, ale to spora inwestycja ... a wodę z 1997 zapora przetrzymała.

J.

Pod Warszawą

A te pinezki w GM takie dokładne :-P

zdjęcie z lipca 2023 - to jest strona dolna zapory.

zdjęcie zibi wacian z wrz 2022, mam nadzieję, że nie pomerda

formatting link
pokazuje stronę górną/zbiornik. I widać ile tej wody w dobrą pogodę jest.

J.

"Ech to nasze meteo", że tak zacytuję pilotów :-(

formatting link

11.09 - spokój 12.09 - ostrzeżenie 3-go stopnia, 13.09 - nadal 3-ci stopien. 14.09 - nadal 3-ci stopien.

Stronie Śląskie i Morawka się nie załapały.

15.09

"Na zbiornikach Stronie Śląskie, Międzygórze, Krosnowice, Roztoki i Mysłakowice pojemność powodziowa została wykorzystana w 100%, woda przelewa się przez przelewy powierzchniowe. Zb. Sobieszów do korony przelewu brakuje 50 cm, zb. Cieplice do korony przelewu brakuje 38 cm, Zbiornik Kaczorów na Kaczawie przestał piętrzyć. Poldery przeciwpowodziowe nie piętrzą wody."

Kilka godzin póżniej, to juz chyba deszcz nie padał, może mniej wody z gór spływało i maksymalna wysokość mogła by być trochę nizsza ... akurat tyle, żeby przez wał sie nie przelewało, lub powolutku przelewało.

Tylko IMO - ten zbiornik normalnie nie gromadzi wody, nie było co spuszczać.

niski ... 16m :-) Ale też niewiele zabrakło, i tu te kanały mogły zaszkodzic.

P.S.

formatting link
J.

Mówienie, że będzie dramat, nic nie kosztuje. W Kotlinie Kłodzkiej i Wrocławiu punkt widzenia jest nieco inny niż w Warszawie :-)

No własnie nie - jakby nie było, to by płynęło wody ile by płynęło.

A tu 1.38mln m3 wypłynęło w ... 15 minut? 1500m3/s. Czy nawet w 5-10 minut?

formatting link
A z gór spływało ponoć tylko 320m3/s

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required