Filtr do pompy ruskiej

Nov 13, 2024 Last reply: 1 year ago 20 Replies

Cześć,



Jest sobie membranowa pompa ruska, tego typu:



formatting link
I dwa tematy związane z filtrem na wejściu.



Temat pierwszy. Wrzucam ją do świeżo wywierconej studni (pełnej piachu i innego syfu), ciągnę wodę. Na razie robię to zakładając filtr gąbkowy do skutera:



formatting link
fi 38 pasuje idealnie. W sumie to działa, trochę się zapycha, trochę przepuszcza, ale jest OK. Jest może coś lepszego?



Teraz drugi, trudniejszy temat. Wymyśliłem sobie, że pogłębię tę studnię przy pomocy wspomnianej pompy.



Idea jest taka: na ssaniu filtr, a nad filtrem zbiornik na piach. Wylot pompy zakręca sobie o 180 stopni i tłoczy wodę w dół przez dyszę. Dysza wznosi piach, piach się unosi, ląduje w zbiorniku nad filtrem, wyciągam pompę, opróżniam zbiornik, dobijam rurę (osłonę studni) w dół. Powtarzam do skutku.



Wylot działa, mam problem z wlotem. Wydumałem sobie rozwiązanie z gąbką i przerobioną butelką po coli (plus dwa wsporniki z laminatu, żeby gąbka nie latała, trzymane przez obkurczoną na nich butelkę), ale przepływ jest mizerny (im bardziej ścisnę gąbkę, tym sztywniejsza jest konstrukcja, ale tym mizerniejszy jest przepływ), gąbka bardzo szybko się zapycha i przepływ jest jeszcze mniejszy, do tego drgania szybko wykańczają butelkę. Wolałbym jednak jakiś gotowy filtr. Coś, co ma w miarę dobry przepływ, jest pionowe (w studni nie ma za dużo miejsca poziomo, ale jest trochę pionowo) i sztywne (choć jak nie, to będę kombinował z usztywnieniem). I do tego znów dorzuciłbym wyciętą butelkę po coli, albo inny zbiornik.



Jakieś pomysły na taki filtr (najlepiej gotowy)?


W dniu 13.11.2024 o 15:18, Arnold Ziffel pisze:

Mam taką. Służy do chłodzenia elektrowrzeciona. Ta duża gumka padła po kilu miesiącach. Ale pracuje codziennie.

W tej pompie chore jest rozwiązanie wyjścia. Ten króciec jest po stożku i delikatnymi karbami. Po redukcji na wężyk 6 mm tam jest takie ciśnienie, że spada wąż z króćca pompy.

O! Może skorzystam, bo już raz kanały w elektrowrzecionie się zapchały.

Ja do tych celów kupiłem tą:

formatting link
Piach ma się oddzielać na powierzchni. Ale jeszcze nie sprawdziłem jej w pracy. Tylko ja chcę pogłębić/oczyścić taką z kręgów.

Robert

Też chodzi w studni? Padła bo padła, czy padła bo tłoczyła piach itd.?

Ja podłączyłem wąż ogrodowy. Woda leciała tak sobie. Stwierdziłem że założę dyszę, taką ze zwężeniem. Oj, to był błąd.

To polecam, jeśli masz w miarę czystą wodę to powinno być OK. Ja mam syf. Normalnie z tej studni nie korzystam (to ogródki działkowe, normalnie jest tam woda z działkowej studni), ale czasem główna pompa padnie (zabytek techniki, mieli wymienić ale nie wymienili) i wtedy mogę przynajmniej podlać rośliny.

Śmierdzi ta woda niemiłosiernie, dopóki jej nie spuszczę, i jest cała czarna. Wali zgniłym jajem. Nie wiem czy tak jest, bo tak (jakieś procesy gnilne czegoś), czy to dlatego, że sąsiedzi dookoła mają nieszczelne szamba (jeden ma na pewno wkopaną beczkę bez dna), czy może studnia jest za płytka (woda jest na dwóch metrach, studnia ma nieco ponad trzy, chcę dobić do siedmiu). Jak trochę spuszczę to potem już wali jeziorem.

Ale nikt z tego nie pije, a rośliny nie marudzą, więc nie przeszkadza mi to specjalnie.

Kojarzę taką. Byłaby idealna. Tylko nie zmieści się tam :(

No to tak, ma sens. U mnie jest po prostu rura kanalizacyjna, jeśli dobrze pamiętam fi 200. Wierciłem świdrem dopóki był grunt (piach, potem glina), potem trochę wierciłem mniejszym świdrem, gdy była woda, ale ciężko szło

-- albo świder miałem na grubość rury i się zasysał, albo mniejszy i piach się z niego zsuwał (świdry spawałem sam, dlatego miałem taki rozmiar jaki chciałem). Próbowałem też szlamówką, ale też opornie to szło, więc stwierdziłem, że spróbuję pompą...

W beczce, niby czysta woda. Wyglądało na zmęczenie gumy.

To spróbuję, bo u mnie przepływ z racji redukcji do fi 6 na odległość kilu metrów jest mały, to może gąbka się nie zapadnie.

Jak możesz zgromadzić dużo wody, to wypłukiwać na zewnątrz przedłużkami do myjki ciśnieniowej? Mój plan jest właśnie taki dla mojej studni.

Robert

W dniu 2024-11-15 o 00:49, Arnold Ziffel pisze:

Ale smrodek to głównie z winy żelaza i czasem mangan, a nie z pseudo oczyszczalni sąsiadów.

Ta może trochę podziała, rzadko używam :) Ale takie membrany są chyba dostępne? Razem z pompą dostałem zapas (obu, jedna robi za zawór zwrotny).

Nie zapadnie, tam jest koszyk, na którym ona się opiera.

Ważne (u mnie) było, żeby filtr był pod kątem, bo inaczej zasłaniał mi wylot.

Nie bardzo to widzę. Jak dokładnie wypłukiwać?

Mogę zgromadzić wodę, mam plastikowy śmietnik (240 litrów), którego używam jako bufora (leję tam ze studni albo z działkowej pompy, zależy czy działa; woda latem się grzeje i potem mogę brać konewkami do podlewania nie robiąc roślinom szoku termicznego). Tylko jak by to miało dokładnie działać? Dysza z myjki miałaby tryskać w dno studni (pod wodą), ale jak potem ten urobek wyprowadzić poza studnię? Ręcznie szlamówką?

Możliwe, nie znam się na tym. Nie jest tak, że H2S powstaje podczas rozpadu białek w warunkach beztlenowych? To by się zgadzało, bo w sumie skąd w takiej nieużywanej (czasem tygodniami lub miesiącami) studni tlen...

Co do żelaza -- ta moja woda akurat nie, ale woda z pompy głównej (niecałe

100 metrów od mojego odwiertu, ale podobno bardzo głęboka, moja jest płytka) czasem jest wręcz ruda od żelaza, choć nie wiem, od czego to zależy (czasem jest ruda, czasem nie).

Tez mi się tak wydaje.

Siarczan żelaza się czasem dodaje do scieków, aby usunąc smrodek

formatting link

moze od tego którędy tam wpływa nowa woda? Albo od jej składników dodatkowych, choćby natlenienia.

J.

Jest tak, tzn. związki siarki są zasadniczo przyczyną co bardziej przykrego smrodu.

No tak, zrobić zupę na dnie i odpompować.

Robert

A, w ten sposób. No to nie da rady, pompa która dałaby radę przepompować ten piach nie zmieści mi się tam, a ruska... hmm, nie wiem. Trochę jej do tego szkoda, bo szybko padnie membrana, z drugiej strony droga nie była, może poświęcić jedną na pogłębienie studni i kupić drugą do używania...

Tam nie ma co się zepsuć poza tymi membranami. Nie wiem czy można kupić osobno. Może nawet nie warto, skoro cała poniżej 80 zł z dostawą na jutro.

Robert

Ja dostałem dwie dodatkowe kupując pompę, więc teoretycznie mam dwie pompy (bo reszta nie ma jak się zepsuć).

Tylko pytanie na ile to da radę pompować piach... jak się ta górna membrana zablokuje np. na kamyczku, to przestanie spełniać swoje zadanie (ona robi za zawór zwrotny).

Na razie wymyśliłem, że zamiast gąbki tam po prostu warstwę lub dwie jakiegoś materiału (ktoś kiedyś filtrował olej przez pończochę, może to jest jakaś opcja, o ile się zaraz nie porwie od tych kamyczków, piachu i wibracji -- raczej użyłbym czegoś grubszego, może agrowłóknina?), a nad nim taki filtr:

formatting link
Nie widzę na zdjęciu jaki to materiał, wygląda na metal. Zamówiłem, zobaczymy co przyjdzie i jakiej jakości.

Pewnie od spodu i trochę z boku (na obwodzie rury nawierciłem otwory 3 mm, dużo otworów).

A skąd się tam tak naprawdę bierze, to diabli wiedzą.

Od wibracji będzie się samooczyszczać. Ale taki wydaje się wydajniejszy. I chyba łatwiej umocować na tym wlocie pompy.

formatting link
Robert

W dniu 17.11.2024 o 19:07, Arnold Ziffel pisze:

Dwie ssące i dwie wydechowe? To ta z pierwszej wiadomości?

Robert

Pan Arnold Ziffel napisał:

Kiedyś miałem taką ruską pompę. Krótko po zakupie zepsuła się "reszta". To znaczy bzykać przestała, prund nie płynął.

O i to jest super pomysł. Choć raczej chcę to zamontować na czymś (teraz używam PCB, bo łatwe w obróbce) z otworami.

Znalazłem taką taniej:

formatting link
Generalnie to jest wizja (i porażka, za bardzo skompresowałem gąbkę):

formatting link

Po jednej (jedna ssąca i jedna wydechowa).

To ta:

formatting link
Podrożało jej się, ja dałem 79,99.

To moja druga. Pierwsza (~10 lat temu, w innej lokalizacji) doznała doziemienia. Nie dałem już jej rady wyciągnąć ze studni (nie pomyślałem, że wibracje wbiją ją w piasek tak bardzo, że wyciągając ją przewodem urwę przewód). Została na dnie.

Do tej już założyłem linę (mocniejszą niż ten dołączony sznureczek).

Pan Arnold Ziffel napisał:

To może by ją tak na ruskiego kreta do robienia przecisków przerobić?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required