Czołem,
tak się zastanawiam, czy w warunkach amatorskich da się jakoś wyważyć koło od roweru ? Czasem jest to problem, szczególnie przy nieco zużytym ogumieniu.
Czołem,
tak się zastanawiam, czy w warunkach amatorskich da się jakoś wyważyć koło od roweru ? Czasem jest to problem, szczególnie przy nieco zużytym ogumieniu.
W dniu 11.11.2024 o 17:13, PeJot pisze:
Opory na łożyskach minimalne, to kombinujesz żeby się nie obracało pod własnym ciężarem. Ciężarki do szprych czepasz albo jak to kwestia opony to obracasz na kole aż będzie lepiej. Ale jak już masz taki problem to chyba oponę wymienić lepiej:P
W dniu 11.11.2024 o 17:23, Shrek pisze:
W/w wiadomo, kwestia doboru masy i sposobu montażu.
W dniu 11.11.2024 o 17:37, PeJot pisze:
Ciężarki wędkarskie i jakaś zakuwarka do linek /zaciskarka do końcówek kablowych i na szprychach?
W dniu 11.11.2024 o 17:13, PeJot pisze:
O ile spotkałem się z centrowaniem, czyli powodowanie poprzez dokręcenie szprych, że płaszczyzna koła jest prostopadła do osi, to nie spotkałem się z problemem wyważenia masowego. Samochodowe koła są o wiele cięższe, a drżenie kierownicy pojawia się przy około 130 km/h. Oczywiście, jak ktoś na rowerze jeździ z taką prędkością - ale to nie amator.
Jeśli koło masz właściwie wycentrowane, a nadal odczuwasz dyskomfort, to pewnie najprościej obrócić rower i sprawdzić, czy czasem koło nie ustawia się zawsze jednym punktem ku dołowi. Zaryzykuję, ze to bedzie wentylem. Pewnie można po przeciwnej stronie przylepić ciężarek. Wędkarski na szprychy, albo są takie samoprzylepne do alufelg. Wydaje mi się, ze to przerost formy nad treścią, ale może ktoś się z tym spotkał w praktyce.
W dniu 11.11.2024 o 18:30, Robert Tomasik pisze:
No właśnie nie.
Niestety, kłopoty z niewyważeniem mogą pojawić się przy prędkościach rzędu 50 km/h, a o to nie trudno, wystarczy odpowiednio stromy zjazd :)
W dniu 11.11.2024 o 18:42, PeJot pisze:
Cóż. Tak szybko nei jeżdżę. No to mój sposób z wyrównoważeniem powinien zadziałać.
W dniu 11.11.2024 o 18:51, Robert Tomasik pisze:
No cóż, sezon rowerowy się kończy, będzie czas eksperymentować. Na razie myślę tak:
1) trzeba sprawdzić, co tak naprawdę jest źródłem niewyważenia: samo koło, czy też ogumienie, stawiam na to drugie. Podejrzewam, że niewyważenie ogumienia wiąże się z jego zużyciem i wtedy trzeba przyjąć, że taka wibrująca zużyta opona z definicji idzie do śmieci. 2) próba doważania plasteliną, bo łatwo dozować i ujmować, ale biorąc pod uwagę punkt 1) to wygląda na pudrowanie syfa. 3) w ogóle to wyważam otwarte drzwi:W dniu 15.11.2024 o 08:43, PeJot pisze:
Nie podzielam Twojego stanowiska. Przede wszystkim, wnosząc po zdjęciu gość wyważa same "rafki". W samochodach, gdzie się to częściej robi wyważa się całe koła, a i istnieją urządzenia pozwalające na wyważenie koła na samochodzie, co uwzględnia inne masy wirujące (np. tarcze hamulcowe). Jak żyję, nie widziałem, by ktoś same felgi wyważał.
Im masa dalej od osi obrotu, to większy wpływ na drgania, co wynika ze wzoru na siłę odśrodkową. Nie bardzo widzę powód, na szczególnie większe zużycie opony w jednym miejscu. Opony rowerowe są dość cienkie, więc miejsca na lokalne ubytki tam niewiele. Na mojego czuja - wiem, że to nie dowód - problemem będzie mimoosiowośc osadzenia opony oraz ciężar wentyla.
No i sprawa dotyczy - jak to nawet z reklamy wynika - wielkich prędkości. Co to w praktyce znaczy, to osobna sprawa. Ja sporadycznie na rowerze jeżdżę ponad 30 km/h. Dokładając do tego, że walczymy tylko z biciem prostopadle do osi, to moim zdaniem - pomijając jakieś szczególne zastosowania związane z biciem rekordu świata w prędkości zjazdu - zagadnienie nie warte głębszego zainteresowania.
W dniu 15.11.2024 o 10:13, Robert Tomasik pisze:
A ja widzę, wystarczy dłuższe hamowanie na zablokowanym tylnym kole. W efekcie mamy czarną smugę na asfalcie i tylną oponę zdartą po 1 sezonie. Zawodowcom to nie przeszkadza.
Mimośrodowość - tak, ale z tym niewiele da się zrobić, chyba. No i tak się zastanawiam: mamy lekkie oponki szerokości 1", w które można wepchać
8 barów; oponki aprojektowane przez księgowych, czy one zwyczajnie jakoś się nie degradują od tego wysokiego ciśnienia ? Czy takie opony wystarczają na kilka sezonów, czy też z definicji, po sezonie opona do kosza, bez względu na to jak wygląda. Bo z dętkami do tych wysokociśnieniowych opon jest niestety tak, że po pierwszym łataniu taka dętka nadaje się do kosza, bo nie trzyma ciśnienia.Też bym się tym nie przejmował, ale człowiek na stare lata ostrożny się robi i nie podoba mu się jak przy ~70 km/h rower się telepie :) A do tych 70 km/h wystarczy solidna górka z dobrym, długim asfaltem.
W dniu 15.11.2024 o 18:09, PeJot pisze:
Na przykład:
Pan PeJot napisał:
Albo:
W dniu 16.11.2024 o 20:59, Jarosław Sokołowski pisze:
Swoją drogą czy rowerzysta jest wykrywany przez radar ?
Pan PeJot napisał:
Bardziej rower, niż rowerzysta. Czytałem o przypadku, że złapali i chcieli ukarać. Ale się nie dało, bo w rowerze nie ma obowiązku instalowania prędkościomierza. Zatem nie można przekroczenia uznać za wykroczenie (świadome).
W dniu 16.11.2024 o 21:51, Jarosław Sokołowski pisze:
No to może by w rowerze wprowadzić jakieś elementy stealth technolodży :) ?
W dniu 17.11.2024 o 10:00, PeJot pisze:
Wystrzeliwane przed rower paski folii? :-)
Pan Robert Tomasik napisał:
Obiekty wystrzeliwane w kierunku jazdy mogą tylko zwiększyć odczyty prędkości. A jakby nie o to w tym przypadku chodzi.
W dniu 17.11.2024 o 14:19, Robert Tomasik pisze:
A zawieszona płyta CD już nie działa? ;)
Robert
W dniu 17.11.2024 o 14:44, Jarosław Sokołowski pisze:
Przede wszystkim żartowałem. Po drugie taka folia wylatuje w głowicy zbyt małej, by radar wykrył, a potem już "wisi" w powietrzu. Z samolotów się to zrzuca i działa.
W dniu 17.11.2024 o 14:45, Robert Wańkowski pisze:
Un nas działają szmata, pianka i farba w spreju :-)
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required