Witam, powrocilem po dluzszym urlopie i rzucilem sie wieczorkiem do wykonczenia mojego Mustanga :-) Kabinka trysnieta Aeromasterem ladnie podeschla, wiec postanowilem ja pobrudzic. Mieszanka czarnej i brazowej farby olejnej Talensa, mocno rozcienczonej w terpentynie, polozona. Czekam 10 minut: OK. Zaczynam wycierac wacikiem namoczonym w terpentynie: a tu mi sie Aeromaster zmywa! Dlaczego? Przeciez to akryl! Czy to mozliwe aby terpentyna zmyla akryl? Czy ktos sie zetknal z takim zjawiskiem? jak sie zabezpieczyc? Piekna robotke aerografowa szlak trafil. pozdrawiam Tomek
[plastik] Brudzing, akryl, terpentyna = ???
Oct 06, 2003
Last reply: 22 years ago
19 Replies
... Zaczynam
Jak już wielokrotnie wspominano na tym forum, terpentyna jest bardzo agresywna. Lepiej używaj benzyny ekstrakcyjnej (szybko odparowuje, ale mozna przywyknąć) lub sporządzaj tzw. sludge wash - sporo mydła w płynie + f. akrylowa + woda - zachowuje sie toto podobnie do washu olejnego. P.S. Krytycy Sidoluxu niech się wstydzą. wojtekp.
Witam, Pewno ktoś ci wyjaśni dlaczego (ja nie wiem) ale mam generalną uwagę nt. brudzingu. Co rusz ktoś narzeka na problemy z użyciem olejnego/terpentynowego wash'a. Dlaczego nie stosujecie tzw. 'sludge washa' opisanego swego czasu na PWM przez Sean'skiego? Polega on na wymieszaniu rozdrobnionej suchej pasteli z wodą i dodatkiem płynu do mycia naczyń. Odkąd spróbowałem po raz pierwszy jestem zdeklarowanym zwolennikiem tej metody. Po pierwsze - aż do pokrycia ostatecznym werniksem brudzenie jest całkowicie odwracalne. Można sobie brudzić, przemywać, dobrudzać, doczyszczać... w nieskończoność. Wszystko przy użyciu wody! Po drugie nie ma mowy o jakiejkolwiek reakcji z podłożem, czy to olejnym, czy akrylowym. Po trzecie - ekologicznie, nie śmierdząco, czysto. Czy powszechne stosowanie wash'y olejnych jest uzasadnione czymś jeszcze oprócz tradycji i przyzwyczajenia? Oświećcie mnie jeśli tak. Pozdr. HK
dzieki za podpowiedz,
Moze dlatego ze o nim nie wiedzialem :-) To bardzo ciekawy tip, ale... rzucilem sie na PWM zeby doczytac (mysle sobie, dawno nie bylo, byly problemy z serwerem) i gdzie? Gdzie ja to znajde? W "Technice" nie ma, wyszukiwarka nie dziala, link do listy modelarzy (w tym "Seana" Brzozowskiego) nie dziala...
To i ja w to wchodze tylko dodaj kilka sczegolow, pls. Plyn do naczyn nie zostawia powloki? Ile go uzyc? pozdrawiam
A ja po ma³ym dochodzeniu dotar³em do terpentyny (tzw.turpenoid) u¿ywanej na zachodzie do wash`u. Jest to specyfik firmy Talens i nazywa siê Odourless White Spirit. Ma jednak parê wad; jest drogi (jak na rozpuszczalnik dla artystów) i d³ugo schnie chocia¿ mo¿e to byæ czasami zalet±. Ma te¿ parê zalet; nie gryzie wyschniêtych farb modelarskich i jest bez zapachu. Poszukajcie w najlepiej zaopatrzonych sklepach dla artystów. A jak nie znajdziecie to poni¿ej daje linka do firmy gdzie ja kupuje.
formatting link
pod Talens. Pozdrawiam jw73
Witam!
A po kiego wała w terpentynie? We wszystkich wątkach do tej pory było wyraźnie powiedziane - nie w terpentynie. Jest ona zbyt agresywna w stosunku do jakiejkolwiek farby, nawet akrylowej. Stosuj do olejnych washy benzynę ekstrakcyjną - schnie dużo szybciej i nie reaguje z farbami.
I znowu - po co zmywasz? Washy się nie zmywa, tylko zapuszcza w linie w celu ich podkreślenia i zostawia spokojnie aż odparuje rozpuszczalnik. Każda manipulacja na farbach z naniesionym rozpuszczalnikiem zazwyczaj prowadzi do starcia naruszonego lakieru.
Pozdrawiam
Hauptmann
Witam!
Ja stosuję olejnego wash'a od 5 lat i nigdy nie narzekałem. Może trochę, kiedy lamersko używałem Matt Cote "Humbrola" jako werniksu. Ale to gówniany lakier, jeszcze gorszy od Sidoluxu
Dlatego, że daje inny efekt niż wash olejny. "Sludge wash" daje efekt delikatnego rozmycia, który nie jest zawsze pożądany. A "oil wash" jest trochę bardziej brutalny i daje jaskrawsze efekty. Poza tym niespecjalnie sobie wyobrażam stosowanie 'sludge washa' do cieniowania powierzchni, gdzie oleje artystyczne sprawdzają się znakomicie.
Przy dobrze zrobionym wash'u olejnym też :) Wszystko jest kwestią metody, i jak zwykle, wprawy.
pozdrawiam
Hauptmann (wykorzystujący jeszcze wash akrylami)
Witam.
W sklepach chemicznych mozna kupić White Spirit o wiele tańszy. Sądząc z Twojego opisu ma takie same właściwości jak opisany przez Ciebie.
Pozdrawiam Darek.
A ja po małym dochodzeniu dotarłem do terpentyny (tzw.turpenoid) używanej na
zachodzie do wash`u. Jest to specyfik firmy Talens i nazywa się Odourless
White Spirit. Ma jednak parę wad; jest drogi (jak na rozpuszczalnik dla
artystów) i długo schnie chociaż może to być czasami zaletą. Ma też parę
zalet; nie gryzie wyschniętych farb modelarskich i jest bez zapachu.
Poszukajcie w najlepiej zaopatrzonych sklepach dla artystów. A jak nie
znajdziecie to poniżej daje linka do firmy gdzie ja kupuje.
formatting link
Szukajcie pod Talens.
Pozdrawiam jw73
Odziwo ten White Spirit ze sklepu chemicznego jest farbo ¿erny. Talens te¿ produkuje taki i jako bardziej uszlachetniony bezzapachowy Odourless- ten w³a¶nie polecam. Uwie¿ mi próbowa³em jednego i drugiego i trzeciego... Pozdrawiam. jw73
Jak juz mnie Hubert wywolal do tablicy, to prosze bardzo... Swego czasu opisalem ta technike w galerii X-Winga. Tam tez jest link do oryginalnego artykulu z FSM, po ktorym sam zaczalem ten sposob stosowac.
HTH SeanSki
Ja ostatnio zacz±³em u¿ywaæ farby Tamiya Smoke rozcieñczonej p³ynem Pronto. £adnie siê rozlewa w szczelinach i po wyschniêciu nieco zmniejsza siê efekt przyciemnienia w porównaniu z mokrym, tak ¿e trudno jest przedobrzyæ, a w razie potrzeby mo¿na do³o¿yæ drug± warstwê. To zmniejszenie efektu przyciemnienia i ³atwe rozlewanie powoduje te¿, ¿e w ogóle nie mam potrzeby ¶cierania nadmiaru washu
Cześć, Ja robię tak: najpierw skrobię nożykiem pewną ilość 'proszku' z kredki pastelowej. Potem dodaję kroplę płynu i kroplę wody. Mieszam, aż do uzyskania konsystencji 'błotka' o intensywnym kolorze (zależnie od koloru kredki). Jak wychodzi za gęste, to dodaję następną kroplę wody, jak za rzadkie lub słabo zabarwione, to skrobię więcej proszku. Proporcje nie muszą być jakieś dokładne. Ważne jest aby nie było to rzadkie jak w przypadku wash'a olejnego, ale gęstawe. Takim 'błotkiem' smaruję linie podziału, wgłebienia, nity itp. przy pomocy pędzelka. Następnie, nadmiar wycieram wacikiem do uszu. Jak się za bardzo zabrudzi, to używam wacika wilgotnego. Zresztą sobie wypraktykujesz, bo jak pisałem nie ma strachu że zabrudzisz na amen. Oczywiście nakładasz ten wash na polakierowaną powierzchnię. W przypadku matowej farby nie dam gwarancji że się da to doczyścić. No i istotne jest, aby końcowy werniks nakładać aerografem, bo przy pędzlowaniu (szczególnie sido) można wash rozmazać. Pozdr. HK
Dzieki za info. Metoda Huberta i SeanSki'ego wydaje mi sie ciekawsza niz ta na linku do FSM i chetnie ja wyprobuje. Problem w tym, ze kiedys robilem juz wash akrylami, ktorego nie dalo sie po wyschnieciu zmyc i byla ogolna dupa. Dlatego upieralem sie przy olejnych, ktore zmywaja sie bez problemu. Do Hauptmanna: rzeczywiscie przy brudzeniu linni podzialu blach zmywanie jest malo potrzebne. Ale jezeli brudzi sie np wneki kol czy dwie plasczyzny pod katem 90 st. to nie ma lipy - farba zawsze sie lekko rozleje. Jezeli sie tego lekko nie zmyje to powstaje zaciek o lekko ciemniejszej krawedzi. pozdrawiam Tomek
Witam!
Popatrz, cholera, stosuje takiego wash'a we wnękach od 5 lat i jakoś mi się nie rozlewa. Może wynika to z tego, że używam olejnych farb artystycznych, a nie badziewnych pasteli olejnych. Z pasteli uznaję tylko suche - po sproszkowaniu są ideałne do wykonywania zakurzeń, okopceń i osmaleń wszelkiej maści.
Pozdrawiam
Hauptmann
Witam.
Bynajmniej nie mam zamiaru się sprzeczać ale mi ten stuff nigdy niczego nie zeżarł. Może mam szczęscie?
Pozdrawiam Darek.
Odziwo ten White Spirit ze sklepu chemicznego jest farbo żerny. Talens też
produkuje taki i jako bardziej uszlachetniony bezzapachowy Odourless- ten
właśnie polecam. Uwież mi próbowałem jednego i drugiego i trzeciego...
Pozdrawiam.
jw73
Ehem, mowie wlasnie o farbach olejnych artystycznych. Dla jasnosci: Talens. Chyba wystarczajaco niebadziewne? pozdro
U¿ytkownik snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Witam!
Różne - Talens. Lefranc&Bourgeois, Ferrario :) I przy figurkach, i przy lotniczych wash'e nie rozlewają mi się. Nie wiem jak.
Pozdrawiam
Hauptmann
Wczoraj wieczorem zrobilem sludge-washa i zostalem neofita. Rewelacja. Tego sie po prostu nie da spieprzyc.
Terpentyna idzie na polke i bedzie sluzyc do mycia pedzli i nacierania plecow. Tak sie zastanawialem dlaczego zaczalem ja uzywac: pewnie sie nazwa przewinela w jakims watku o brudzingu i mozg nie zakonotowal: napisali ze uzywac czy nie uzuwac. Wazne ze nazwa padla. Jak mawia moj ulubiony Andrzej L.: "niewazne czy mowia zle czy dobrze, byle po nazwisku". pozdrawiam
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required