RC - wyznaczanie środka ciężkości

Apr 16, 2006 Last reply: 20 years ago 16 Replies

Witam Prośba do matematyków. Mam gotowy modelelektryka. Pusty ma środek ciężkości w niewłaściwym miejscu. Jak mogę obliczyć gdzie znajdzie się docelowo srodek ciężkości (jak przesunie się względem obecnego) po dodaniu wyposażenia. Oczywiście znam ciężar każdego elementu jaki chcę dodać (akumulator napędowy, regulator, akumulator zasilający - regulator jest OPTO - bez BEC a) i wiem w których miejscach mdelu będą środki ciężkości każdego z tych elementów. Wiem, że jest na to jakiś wzorek - może ktoś pomoże?



Pozdrawiam Marek Popów Latające RC


Wejdź na stronę Piechowskiego ,znajdź artykół na ten temat i jest tam programik -działa znakomicie liczy sie " samo "

formatting link

Witam

"Roh" snipped-for-privacy@kr.onet.pl> napisał:

swojej prostocie znakomity. Sprawdziłem go kilkakrotnie na modelach z zestawów, gdzie producent podaje połozenie ŚC w instrukcji. Sprawdza sie całkowicie i co ważne również w locie. Ale nie o to mi chodziło. Ten program wylicza gdzie POWINIEN sie znajdować ŚC przy zadanej geometrii płatowca. W moim przypadku wiem, gdzie ŚC powinien być a chodzi mi o wyliczenie jak rozłożyć elememnty wyposażenia aby ŚC znalazł sie w żądanym miejscu, lub wyliczyć, gdzie się znajdzie ŚC jeżeli upchnę wyposażenie tam gdzie planuję. Chodzi więc o czystą geometrię (chyba nazywa się to statyka) i momenty sił, bez wnikania w kształt skrzydeł itp. Punktem wyjsciowym jest położenie ŚC modelu pustego który zmierzyłem oraz położenie ŚC jakie powinno byc. Np. w moim przypadku jest obecnie (bez wyposażenia) o 55 mm za bardzo z tyłu.

Pozdrawiam Marek Popów Latające RC

Cześć,

Moment siły (o to Ci chodzi?):

M = d * F

gdzie: M - moment siły d - ramię F - przyłożona siła ( w tym przypadku pewnie siła cieżkości m*g)

Ale czy nie łatwiej organoleptycznie rozlokować osprzęt? :)

Witam

"Roh" snipped-for-privacy@kr.onet.pl> napisał:

swojej prostocie znakomity. Sprawdziłem go kilkakrotnie na modelach z zestawów, gdzie producent podaje połozenie ŚC w instrukcji. Sprawdza sie całkowicie i co ważne również w locie. Ale nie o to mi chodziło. Ten program wylicza gdzie POWINIEN sie znajdować ŚC przy zadanej geometrii płatowca. W moim przypadku wiem, gdzie ŚC powinien być a chodzi mi o wyliczenie jak rozłożyć elememnty wyposażenia aby ŚC znalazł sie w żądanym miejscu, lub wyliczyć, gdzie się znajdzie ŚC jeżeli upchnę wyposażenie tam gdzie planuję. Chodzi więc o czystą geometrię (chyba nazywa się to statyka) i momenty sił, bez wnikania w kształt skrzydeł itp. Punktem wyjsciowym jest położenie ŚC modelu pustego który zmierzyłem oraz położenie ŚC jakie powinno byc. Np. w moim przypadku jest obecnie (bez wyposażenia) o 55 mm za bardzo z tyłu.

Pozdrawiam Marek Popów Latające RC

Witam

"dzozi" snipped-for-privacy@o2.pl napisał:

A możesz to napisać dla kilku obiektów zainstalowanych w modelu?

Pewnie łatwiej ale ze względu na wąski kadłub, bedę musiał prawdopodobnie "rowalić" pakiety LiPoly 4 celowe na 2 x 2 cele i szkoda mi to robić nie mając pewności czy efekt będzie wystarczający. Można oczywiście zastosować jakieś cieżarki zastępcze o tej samej masie co pakiety i poprzyklejać do modelu, ale myślałem, że da się to zgrabnie wyliczyć.

Pozdrawiam Marek Popów Latające RC

Witam Jestem za metoda "organoleptyczna" choc teoria jest bardzo wazna - zawsze jednak sprawdzam (na koniec) SC podpierajac model we wskazanym miejscu - i to jest najskuteczniejsza i najpewniejsza metoda przed pierwszym lotem... Alehar

formatting link

Zawsze chciałem zadać to pytanie, które zaraz zadam:

W modelu wiadomo. Wyliczamy środek cięzkości i "organoleptzycznie" sprawdzamy, czy jest ok. A jek to się robi w prawdziwych, dużych samolotach? Wiadomo, że można teoretycznie obliczyć ciężar każdego elementu i znając jego położenie wyznaczyć SC. Ale w takim Boeingu są miliony części! Co, gdyby sie ktoś pomylił np. przy wprowadzaniu danych do komputera? Ja bym tam nie ufał obliczeniom i podparł nawet prawdzwego Beinga... A może robi ię to tak, że waży się nacisk na każde koło samolotu i w ten sposób wyznacza rzeczywisty SC?

Albo np. w ultralightach? Przecież w takich samolotach nikt tego nie będzie liczył. Podpiera się samolot za skrzydła?

Ja to robiłem kiedyś dla każdego elementu osobno, tak żeby mieć wyliczany SC w kolejnym ramieniu siły który tworzy się gdy wsadzimy już cały osprzęt do modelu w/g tych wyliczeń, a SC który był w pustym modelu psuje nam efekty. Hmmm nie wiem czy zrozumiałeś, bo z fizyką jak sam wiesz jest tak ze ciezkosie to tlumaczy ;) Pewnie jest jakis "gotowiec" wzór na to - ja niestety na niego nie wpadłem. Może któryś z kolegów jeszcze zna? Te o Ci podałem, to są proste ale pracochłonne rachunki :-(

Pozdrówka

To jest chyba trudniejsze, niż nam się wydaje. Np. rozszerzająca się belka biegnąca przez całą długość kadłuba. Jak to policzyć?

Witam

Dziękuję wszystkim, którzy próbowali pomóc w tym wątku. Problem rozwiązałem. Oczywiście chodziło o równowagę momentów sił pochodzących od elmentów wyposażenia i samego modelu, względem założonego środka ciężkości. Dwa nieskomplikowane obliczenia (równanie z jedną niewiadomą) i wyszło, że pakiet można przerobić, a model ostatecznie doważyć regulatorem, który jest jedynym elementem, gdzie mam względną "swobodę ruchu". Położenie reglera mozna też zresztą dość dokładnie wyliczyć.

Pozdrawiam Marek Popów Latające RC

Użytkownik "Lukasz" napisał :

................

.............................

Aaaaaaaaaaaa, :-)))))))))).

Zapraszamy na Politechnikę :-))). Oczywiście, że się liczy. Myślisz, że czemu studia na MEiL trwają 5 lat? A i tak po nich trzeba jeszcze dużo popraktykować. We współczesnej technice w zasadzie wszystko się liczy, przeprowadza symulacje, sprawdza model (nieważne czy to czołg, mikroprocesor czy pralka) i dopiero potem powstaje prototyp.

W dużych samolotach próba podparcia punktowego mogłaby się źle skończyć dla semgo samolotu a już na pewno dla poszycia skrzydeł :(

Sposoby obliczeń z zastosowaniem systemów projektowania CAD są już na tyle precyzyjne że samoloty pasażerskie powstają bez budowania prototypów (tzn jest jeden egzemplarz na którym sprawdza się zgodność obliczeń z obiektem rzeczywistym, ale nie służy to do dalszych zmian konstrukcyjnych tylko potwierdzenia jakości obliczeń) Dużo taniej jest zrobić zaawansowany program symulacyjny niż zbudować samolot pasażerski-prototyp.

PZDR Skazoo

Witam, Wzór pierwszy

formatting link
Pozdrawiam Gabriel Kubinyi

nie ufa³ :-). Nie bardzo sobie wyobra¿am budowê np. A380 tak na oko a potem modyfikowanie pierwszego prototypu, drugiego .... dziesi¹tego. Kto by za to zap³aci³? Taniej zatrudniæ grupê in¿ynierów ni¿ budowaæ kilka kosztownych prototypów.

Je¿eli coœ jest wyliczalne w sensownym czasie, to siê to liczy, na tym miêdzy innymi polega praca in¿yniera. Dla przyk³adu równanie Naviera-Stokesa jest nierozwi¹zywalne na dzieñ dzisiejszy co przysparza wiele trudnoœci. Programy symuluj¹ce tunele aerodynamiczne s¹ wykorzystywane ale i tak pe³ne badania przeprowadzane s¹ w rzeczywistych tunelach aerodynamicznych, które s¹ doœæ kosztownymi zabawkami. Piszê to na mój stan wiedzy, poniewa¿ byæ mo¿e w ostatnich latach moc obliczeniowa wzros³a wystarczaj¹co aby rozwi¹zania szukaæ metodami przybli¿eñ i to na tyle skutecznie, ¿e wyniki s¹ wystarczaj¹co dok³adne. I to jest (a przynajmniej by³o) jedno z zadañ nierozwi¹zywalnych (niepoliczalnych) przez in¿ynierów.

Pozdrawiam Darek

Użytkownik "kojot" ...

Oj, dla wielu studentów trwajš więcej niż 5. A zwłaszcza na MEiLu. Co prawda już nie tak długo jak dawniej (kiedy powtarzanie było bezpłatne) ale i tak równe 5 lat stanowczo nie jest normš.

Pozdrawiam,

Kaper

formatting link

A potem to ju¿ wystarczy wychwyciæ powsta³y przy obliczeniach b³±d, przeprojektowaæ p³atowiec i w powietrze. ;)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required