Jak wyciąć dno ?

Jan 07, 2007 Last reply: 19 years ago 15 Replies

Chcę sobie do wiosny zrobić kuchenkę na gaz drzewny (wood stove). Tylko nie taką z puszek po ananasach, ale solidną ze stali nierdzewnej, ładną, elegancką. Wymyśliłem że najprostszą metodą będzie adaptacja kubka termicznego. Tylko trzeba wyciąć w nim jedno dno, w drugim dnie nawiercić otworki, tudzież ponacinać wewnętrzne ścianki i dorobić z drutu nóżki. Teoria jak widać znakomita, niestety przy tym odcinaniu dna się posypała. Materiał okazał się twardy i kruchy. Dremelka nie chce chwycić (zakładam rozsądny czas poświęcony na to zadanie), użycie punktaka pokazało, że po pierwsze dziś już nie robią solidnych punktaków, po drugie efekt estetyczny mnie nie zadowala. Myslałem o diamentowej koronce, ale w pobliskich sklepach nie ma, poza tym cena. Założeniem pomysłu było też wykonanie tanie i proste, dostępne każdemu chętnemu. Pomysły mi się w zasadzie juz skończyły poza nadtrawieniem chemicznym. Ale to nierdzewka, czy chlorek żelaza ją chwyci ? A może macie jakieś inne pomysły ?


Elektrochemiczne na pewno zadziala, ale to proces dlugotrwaly. Hm, w zasadzie molgbys sie ograniczyc do wytrawienia pierscienia na obwodzie ..

J.

Witam Nie wiem dokładnie jak będzie skonstruowana kuchenka. Pamietam jednak, że nie wszystkie stale kwasoodporne dobrze znosza podwyższoną temperaturę. W temperaturach rzedu kilkuset stopni zachodzi korozja międzykrystaliczna - skutecznie i szybko niszcząca materiał. Do podwyzszonych temperatur stosuje się np. 1H18N9T, która ze wzgledu na zawartość tytanu jest osporna na korozję międzykrystaliczną. Niestety recznie marnie się obrabia.

Paweł Pracki napisał(a):

Ma wyjść coś takiego :

formatting link
Tylko prostsze i tańsze oczywiście.

O ile dobrze przeliczyłem Fahrenheity to maksymalna temperatura w komorze pirolitycznej nie powinna przekroczyć 350 stopni Celsjusza. A stal w tych kubkach to jak podejrzewam tzw 18/0 czyli 18% chromu reszta żelazo i zanieczyszczenia. Przynajmniej tak słuchy niosą o tych hinduskich wyrobach sprowadzanych przez Tadar.

Ja bym nie spodziewał się w tej stali więcej chromu niż 15% i mniej węgla niż 0.08%. To się kompletnie nie nadaje na palenisko. To znaczy, na kilkanaście- kilkadziesiąt razy się nada, ale korozja toto zeźre prędko. Albo najpierw sczernieje tak, że już nie będzie ci się chciało szorować i wyrzucisz, zanim korozja zeźre. Jeśli jednak się na to zdecydujesz, to weź magnesik i wybierz taki kubek, do którego się będzie czepiał możliwie najsłabiej. Jeśli masz w pobliżu zakład, gdzie mogliby spasywować powierzchnię- to podrzuć to tam. Jeśli nie- to kup dupeleczkę antoxu, czy czegoś. Jeśli wiórowa obróbka idzie marnie (toć to austenit)- to szlifuj. Ściernica, papier ścierny, kątówa, dremel, wiertara nawet- maska p-pył na twarz, gogle na oczy, bo kurzu będzie kupa i szorujesz. Konrad

Paweł: Zajrzyj pod samochód, z czego się robi do podwyższonych temperatur wydechy. Zwykle ferrytyczna nierdzewka, bo austenit... rdzewieje!

Właśnie Kolega podsunął niezły pomysł z tym tłumikiem. Udaj się do warsztatu, który naprawia/dorabia układy wydechowe i zamów z odpowiedniej kwasówki części, które potrzebujesz.

Ale to już tak nie błyszczy. Po elektropolerze jest lepiej, tylko to powinno być pasywowane, a nie elektropolerowane. Konrad

Korozja w sensie utleniania to raczej nie. To się będzie raczej nawęglało. W końcu to palenisko z niedoborem tlenu.

To nie problem bo czernieć będzie od wewnątrz, ścianka zewnętrzna się prawie nie grzeje.

I tu całą elegancję pomysłu szlag trafi. Spróbuję jednak z tym trawieniem, ale dopiero na wiosnę, bo nie mam wyciągu.

Paweł Pracki napisał(a):

Ja miałem na myśli coś co może zrobić przeciętny nastoletni harcerz.

A jak to dziala ? jest gdzies pogladowy przekroj jak to zbudowane ?

I tak mowiac szczerze cos mi sie wydaje ze po jednym uzyciu to bedzie czarne.

J.

Teorię masz tu :

formatting link
Wykonana z puszek wygląda tu :
formatting link

Wycinałem otwory w tanim hipermarketowym kubku z nierdzewki (przynajmniej pisało na nim "stainless stell", zaraz nad "made in china") właśnie za pomocą dremela. Używałem do tego tych najzwyklejszych korundowych tarczek do cięcia, znikały w oczach, ale i cięły ładnie.

J.

Co do wykonania otworów w kubku, to przy pojedyńczych egzemplarzach i warunkach domowych, spróbował bym wytrasować otwory, po czym nawiercic po obwodzie, na drewnianym kopycie włożonym do wewnątrz. Do wypiłowania ostatecznego kształtu, pilniki z nasypem diamentowym - można kupic sa niewiele droższe. Wiercić na niewielkich obrotach przy chłodzeniu naftą czy olejem zmieszanym z wodą. Przemysłowo z tego co wiem używa się wierteł z ostrzem z węglików spiekanych, tylko do ostrzenia trzeba wtedy mieć sciernicę diamentową.

Ale rozumiem ze to co zrobiles to narysowane nigdzie ciagle nie jest ?

Rozumiem ze wzorowales sie najbardziej na

formatting link
ze zrobiles dziurkowane dno, bardziej sztywny zewnetrzny plaszcz .. i nie potrafie sie dopatrzyc - szczelina miedzy cylindrami jest u ciebie zamknieta od gory czy sa tam jakies male dyszki ?

bo sa te szerokie szczeliny w polowie komory spalania.

J.

Własnie wróciłem z piwnicy, gdze mam piec CO i coś mi zaświtało:))) Hurtownie z wkładami kominowymi i osprzętem do pieców CO. Jako odprowadzenie spalin od pieca są stosowane m.in. krótkie odcinki rur o srednicach +- od 100 mm w górę i róznego rodzaju cacka typu kołnierze kryzy itp. Sa wykonywane z kwasówki i ze względu na spaliy musi to byc kwasówka do pracy przy podwyższonej temperaturze. Proponuję odwiedzić taką palcówkę i pomyszkować między półkami.

Z kotła CO wychodzi 350C (niekondensacyjnego). To nie jest podwyższona temperatura. Do tych złączek biorą 304 zwykłe. I tak lepsze niż widelcówa na kubki :-) Konrad

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required