pasta do butow

Oct 28, 2011 Last reply: 14 years ago 14 Replies

Ostatnio otwieram paste, a tam okragly wyschniety klocek o objetosci ok.50% oryginalu. Z ciekawosci zaczalem sie zastanawiac - czym by to mozna przywrocic do stanu oryginalnego? Jakas benzyna lakowa? Butow tym juz robil raczej nie bede, ale moze chociaz opony da sie zaczernic ;)


venioo napisał(a):

Rozdrobnij na drobnej tarce. Wsyp do mosiężnego moździerza i powoli dodając terpentyny rozcieraj mieszając . Takie pasty robi się na terpentynie. A jak podziała to benzyna na gumowe opony? Za trzy zety popsuć sobie pirelki? Ciś to do najbliższego śmietnika. W.Kr.

W dniu 2011-10-28 22:14, W.Kr. pisze:

:) pytanie bylo czysto hipotetyczne, bo oczywiscie ze stara pasta nie bede nic robil (ale metalowe pudeleczko sie moze przydac), ale ciekawy bylem wlasnie czym to sie da "rozrzedzic" :)

dzieki za info :)

ja pastę przetapiałem na kuchence i potem działała normalnie widać nie była na terpentynie.

W dniu 2011-10-29 18:01, pm pisze:

taki suchy klocek przypominajacy krazek do hokeja tak sie da? ps. ja na piecu CO polozylem, ale nic to nie dalo

wszystkich możliwych past nie przerabiałem ;-)

W dniu 2011-10-30 10:43, venioo pisze:

Podrostkiem będąc nie raz scalalem wyschniete i popękane kawałki czarnej pasty do butow na najmniejszym palniku kuchni gazowej. Trzeba tylko bylo pilnowac żeby nie nastpil zaplon bo zjawisko scalania miało bardzo nieliniowy przebieg ;-)

W wojsku w celu uplastycznienia pasty podpala³o j± siê.

Robert

W dniu 30.10.2011 10:43, venioo pisze:

Za niska temperatura. Trzeba na palniku normalnie stopić. I przy okazji śmierdzi nieźle w czasie topienia.

Użytkownik "venioo" snipped-for-privacy@onet.eu.WYTNIJTO> napisał w wiadomości news:j8eok0$901$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Sporo możliwości.Po pierwsze dolewałem terpentyny i zamykałem szczelnie. A przed laty robiłem "wojskowy patent" i grzałem ostrożnie [smród przy tym i możliwośc pożaru!] i dodawałem parafiny [świecy]...Tak roztopionym preparatem smarowałem buty , zwłaszcza tam gdzie szwy i szczeliny.Buty mniej przeciekały i nie łapały wilgoci.. Teraz się nie opłaca bo są świetne impregnaty do butów.I niezłe pasty

Skorek

Buty miał na wysokich obcasach z podkówkami, kupione swego czasu na rynku w postaci żółtej. Cholew nawet w ostatniej chwili nie było sposobu uczernić, to też i zachowały swój juchtowy kolor. Za to przyszwy i obcasy Jędrek wyczyścił starannie szuwaksem własnego wyrobu, spreparowanym z odrobiny mleka i miałko utłuczonego węgla. Kiepski to był szuwaks; but nie miał glancu i okrutna żółcizna świeciła z pod czernidła, osobliwie w szparach między podeszwą a przyszwą. Pragnąc nadać im jaką taką formę, musiał Jędrek wewnątrz kłaść duże wiechcie słomiane i zawijać nogę w spore onuce. Przyszwy, dzięki temu, na oko zdawały się węższemi, ale zato nogi bolały nad wyraz, osobliwie w drodze. Stefan Żeromski

Dnia Fri, 28 Oct 2011 13:14:03 -0700 (PDT), W.Kr. napisał(a):

Terpentyna naprawde tak latwo paruje, ze i wspolczesnie sie jej uzywa ?

J.

U¿ytkownik "venioo" snipped-for-privacy@onet.eu.WYTNIJTO> napisa³ w wiadomo¶ci news:j8eok0$901$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Na przysz³o¶æ polecam pastê w tubie (tylko nie wynalazki z g±bk± do smarowania butów, bo to szajs, a nie pasta). Kosztuje dro¿ej, ale jest lepsza gatunkowo i nie wysycha. Ja kupi³em tak± w markecie w punkcie, gdzie dorabiaj± klucze i maj± wszelkiej ma¶ci duperele. T.

W dniu 2011-11-04 09:08, T. pisze:

A tu juz nie o to chodzi, bo past to akurat mam roznych innych pod dostatkiem ;) Interesowalo mnie wlasnie jak mozna rozmiekczyc taka juz nieuzywalna, bo nigdzie na niej nie ma skladu ;)

W jakiejś starszej książce typu "Master we własnym domu" też piszą o terpentynie pozdr kk

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required