> KA snipped-for-privacy@b.c napisał(a):
> >
> >
> >
> >>Spokojnie, spokojnie! Ta grupa jest taka, jak to co tutaj piszemy. > >>
> >>Jeśli ktoś pisze, że czasem może poświęcić sztywność OPN na rzecz
> >>trwałości narzędzia- to widocznie tak robi.
Natura obróbki wiórowej jest taka, że narzędzie ZAWSZE drga. Sztuka w
> tym, żeby wielkość tych drgań utrzymać w akceptowalnym zakresie. Więc,
> dopóki te drgania są zaniedbywalnie małe, możemy sobie pokombinować ze
> sztywnością, poprawiając trwałość narzędzia.
Jak widać z poniższego nie poprawia się trwałości narzędzia.
> Konrad
Piszę jeszcze raz nie dla tego by prowadzić jałowy spór, ale by poinformować i pytającego, że na stronie 64 w Skrawanie i narzędzia, W.Brodowicza jest taki akapit : "Drgania samowzbudne powstają bez udziału jakichkolwiek sił wymuszających. ................................. ................................. Dla uniknięcia tych drgań lub zmniejszenia ich intensywności należy zwięksyć sztywność układu: część obrabiana-uchwyt-narzędzie--obrabiarka, lub zmniejszyć szybkość skrawania, a zwiększyć posuw i kąt przystawienia. Drgania samowzbudne zwiększaja chropowatość obrabianej powierzchni, zmniejszają dokładność obróbki i przyśpieszają zużycie się narzędzi." Zatem jak widać drgania nie zwiększaja trwałości narzędzi a wręcz odwrotnie, zmniejszają ją, a zapobiegać temu należy przez między innymi przez zwiększenie sztywnośći układu a nie jego zmniejszanie. Myślę, że na tym powinniśmy poprzestać. W. Brodowicz to jednak autorytet w poruszanej kwestii. sensei4-ty.