Starzenie metalu

Dnia Sat, 23 Apr 2011 11:19:03 +0200, J.F. napisał(a):


pisząc o baterii miałem na myśli jedną wieżę artyleryjską :-) Na jedno wychodzi :-)
--
pzdr
meping - świątecznie
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia Fri, 22 Apr 2011 22:26:00 +0200, PeJot napisał(a):

kilka lat później bombardowały jeszcze Jugosławię :->

już ktoś napisał - ok. 1940-41 r.
--
pzdr
meping
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

A Ty wiesz ,że za posiadanie broni palnej [bez papiórów]można siedzieć ? A za armatę to hoho...przecie to budynek partyjny możesz na przykład ostrzelać ;}
Mnie się starzenie metalu kojarzy z wieloletnim "leżakowanie" w celu odpuszczenia naprężeń.Wiadomo, że każda stal będzie miała nie do końca jednolitą strukturę i z tego też powodu niejednolite naprężenia. Gdybyśmy wykonali z takiej "młodej" stali bardzo dokładny detal, to po latach on nam pogubi wymiary [naprężnia ustąpią i nastąpi zmiana].
A czy to wpłynęło na armatę ? Nie sądzę.Nie jestem specem od armat, ale wydaje mi się, że główne zagrożenie dla niej to woda która mogła zamarzając rozsadzić to i owo.Ewentualnie rdza która mogła pogorszyć parametry chropowatości, oraz zmienić wymiar.
A na marginesie: Z jakiego metalu ta Twoja armata?
Psot
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Fri, 22 Apr 2011 15:21:51 +0200, Psot wrote:

Przeciez teoretycznie pytam .. no, nie, praktycznie - ktos sie dziwil jaki stary sprzet maja niektorzy Arabowie. W sumie moze tez dotyczyc legalnej fuzji po dziadku czy np starej butli nurkowej, liny, albo lewarka w samochodzie - zabytku.

Nie, o sam metal mi chodzi.

akladam ze ze stali .. ale w sumie mozemu spytac takze o braz i mosiadz, dural, a takze czyste metale - miedz, aluminium - moze i w nich jednak jakies przemiany zachodza ?
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia Fri, 22 Apr 2011 19:22:57 +0200, J.F. napisał(a):

    Dlatego pewne konstrukcje podlegają pewnym rygorom technicznym i m.in. w przypadku butli na sprężone gazy czy liny to dozór techniczny. Po jakimś określonym w przepisach UDT okresie takie urządzenia wycofuje się z eksploatacji pomimo dobrego na pierwszy rzut oka wyglądu. Podejrzewam, że lufa armatnia czy też taka od innej broni palnej ma określoną ilość do oddania strzalów. Większość urządzeń konstruowanych jako tzw. niezawodne lub w niskim stopniu zawodne podlega takim obostrzeniom. Człowiek też do pewnego czasu jest sprawny... {;-))))
--
Ark Sempow
Dwa półgłówki to nie to samo, co jeden z głową
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Ale to jest kwestia wytrzymałości zmęczeniowej.

Zgadza się. Tylko pytanie (AFAIU) dotyczy trwałości broni, która nie była używana.
Były takie nomogramy, nie mogę sobie przypomnieć nazwy. Zależność wytrzymałości, temperatury i czasu. Z nich wynikłoby, czy dla metalu procesy starzenia w normalnej temperaturze liczy się w latach czy tysiącach lat.
    AMX
--
adres w rot13
Nyrxfnaqre Znghfmnx snipped-for-privacy@b2.cy
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia Fri, 22 Apr 2011 20:47:55 +0000, AMX napisał(a):

no bo co ma się w nim zniszczyć? Struktura atomowa*? Co najwyżej na skutek ustąpienia naprężeń minimalnie się odkształci, ale takie odkształcenia i tak liczy się w promilach (pojedynczych) więc nawet w tak precyzyjnym urządzeniu** jak broń palna nie odgrywa to większej roli, zwłaszcza że po ustąpieniu naprężeń konstrukcja powinna zyskać na wytrzymałości.
* Chyba że poprzez leżakowanie nastąpi częściowe rozhartowanie, ale nie słyszałem o takim zjawisku... ** pisałem wcześniej, że od kiedy zobaczyłem z jakiego złomu da się strzelać, zmieniłem nieco zdanie na temat koniecznej precyzyjności broni... :->
--
pzdr
meping
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sat, 23 Apr 2011 10:53:13 +0000 (UTC),

Mapy Ashby'ego.

Wystarczy lekka przebudowa sieci krystalicznej. Ale, dla stali, w temperaturze pokojowej nie jest to zjawisko zachodzące w skali stu lat.
    AMX
--
adres w rot13
Nyrxfnaqre Znghfmnx snipped-for-privacy@b2.cy
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Fri, 22 Apr 2011 22:28:29 +0200, Ark Sempow wrote:

Ale wyraznie pisalem ze lufa byla nieuzywana. Nadal ma tyle samo strzalow, czy z powodu uplywu samych lat juz nie ?
W sumie to niektore przemiany zachodza chyba juz przy wiekszych mrozach ?
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Interesujace pytanie. Nigdy nie widzialem wykresu wytrzymalosci metalu nieobciazonego w funkcji czasu. Spotyka sie czasami wykresy relaksacji ale to jest pod obciazeniem.
Do glowy przychodza mi jedynie trzy rodzaje zmian:
Zmiany struktury sieci krystalicznej (ziaren) po wplywem czasu. W przypadku satli chyba niezbyt istotne. W koncu samurajskie miecze z czasow sredniowiecza do dzis maja strukture krystaliczna podobna do tego co sie produkuje w japonskich manufakturach w dzisiejszych czasach. Przemiany fazowe stali zachodza w tak wysokich temperaturach, ze w pokojowej prawdopodobnie pewnie praktycznie nigdy nie zachodza. Moze dla stopow o bardzo niskich temperaturach przemian fazowych jest inaczej ?
Drugi rodzaj to dyfuzja gazow. Wiadomo na przyklad, ze w atmosferze wodoru atomy wodoru przenikaja do struktury krystalicznej stali i taki przedmiot staje sie kruchy. No ale wodor atomowy w atmosferze Ziemskiej na codzien nie wystepuje a dla tlenu i azotu to zjawisko jest powolne i nie wywoluje takiego oslabienia stali jak wodor choc jak sie uprzesz no to niby jakas zmiana pod wplywem czasu jest przynajmniej przy - powierzchniowa.
Trzeci rodzaj to uszkodzenia sieci krystalicznej i zmiany atomowe spowodowane promieniowaniem tla. W koncu na ziemie docieraja od czasu do czasu promienie kosmiczne wysokiej energii zdolne rozbjac wiazania chemiczne czy nawet jadra atomowe. Jest to natyle jednak rzadkie, ze zmiany w stali sa niemierzalne w okresie stuleci. Chyba, ze wyslesz to na orbite. Tam juz promieniowania jest sporo. Podobno w Czernobylu zachodzi takie zjawisko w sarkofagu uszkodzonego reaktora. Wysokie promieniowanie podobno oslabia materialy sarkofagu w przyspieszonym tempie.
Oczywiscie nie biore pod uwage korozji tak jak napisales, ale wspomniana dyfuzja tlenu bedzie powolnie korodowac metal nawet jak go bedziesz dokladnie zabezpieczal. Z tym, ze most wiszacy w Nowym Jorku stoi od XIX wieku i chyba lin w nim nie wymieniali. Wiec wyglada na to, ze z armaty XX wieku mozesz spokojnie strzelac.
JAM
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Fri, 22 Apr 2011 18:01:10 -0700 (PDT), JAM wrote:

Cenna uwaga. Pewna wieza tez stoi, wiktorianskie mosty rowniez .. ale chyba nie mamy jak sprawdzic czy sie material nie zdegradowal.

Ale tak sobie przypominam ze niska temperatura stali tez szkodzi.

No tak, ale tam tez promieniowanie jest istotne. Choc cos mi sie w to nie bardzo chce wierzyc - wszak w normalnym reaktorze promieniowanie jest znacznie wieksze, a stalowy zbiornik i betonowa obudowa 40 lat pracy wytrzymuja. Tzn w to oslabienie sarkofagu - bo oslabienie materialow to jak najbardziej - tylko najwyrazniej w tych konstrukcjach jest duzy zapas.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

No w tych mieczach samurajskich to mamy. Struktura wyglada tak samo jak w wytwarzanych dzisiaj a i wytrzymalsoc podobna. Je sie wytwarza do dzis w manufakturach uzywajac srendiowiecznej technologii wiec porownujemy to samo. Japonczycy maja kulturowego bzika na tym punkcie i takie prawdziwe miecze nadal wytwarzaja mistrzowie przekuwajac warstwy zelaza i stali o roznym stopniu naweglenia recznie w kuzniach. Widzialem program discovery na ten temat. Porownywali tam taki stary z XVII bodajze wieku ze zrobionym nowym i wygladalo na to, ze mikrostruktura materialu byla taka sama. Nie zmierzyli wytrzymalosci bo pewnie nie mogli zniszczyc tego oryginalnego ale oba nadal ciely bez problemu.

Szkodzi ale odwracalnie. Po prostu w niskich temperaturach metal jest kruchy ale po przywroceniu temepratury normalnej wraca do zwyklego stanu. Nie jest to wiec zmiana trwala a o takie ci chodzilo.

Dlatego napisalem podobno. Moze niektorym materialom to szkodzi bardziej niz innym. Napewno plastiki ulegaja degradacji. Ich wiazania chemiczne nie sa zbyt mocne. Wiekszosc plastikow niszczy nawet zwykly ultrafiolet. Podejrzewam, ze metale sa bardziej odporne. Co do betonu to nie wiem.

JAM
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
JAM wrote:

Z ta odwracalnoscia w niskich temperaturach to bym nie przesadzal. Obróbka podzerowa jest np nieodwracalna.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Prawda, myslalem bardziej o tych lufach armatnich i temepraturach rosyjskiej zimy.
JAM
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Ale czy to znaczy ze lufa po jednym strzale na zimowym poligonie jest zuzyta tak samo jak po kilku letnich ?
Dzwig budowlany po zimie itp ?
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

No ale nie obawiasz si chyba niewaciwego doboru materiaw konstrukcyjnych przez inynierw np. w Boforsie? Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia Tue, 26 Apr 2011 04:35:44 -0700, Konrad Anikiel napisał(a):

praktyka wskazuje, że wtopy zdarzają się wszystkim... :->
--
pzdr
meping
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
wrote:

Zapytaj tam o robot. Dowiesz si jak ostre mona mie wymagania dla kandydatw starajcych si o prac... Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Dnia Tue, 26 Apr 2011 05:24:03 -0700, Konrad Anikiel napisał(a):

nie ma ludzi nieomylnych, a restrykcyjna selekcja pracowników i odpowiednie procedury mogą jedynie zminimalizować ryzyko błędów - patrz wpadki firm lotniczych. Poza tym nie wiem, czy zauważyłeś smile-a... :-)
--
pzdr
meping
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
wrote:

Nie ma ludzi nieomylnych, ale s kiepskie systemy jakoci. Armata nie jest najbardziej zoon maszyn na wiecie, samolot duo atwiej spartoli. Jeli syszy si np o wybuchu granatu modzierzowego razem z adunkiem miotajcym w lufie, to jest to tak rzadki wypadek e ja bym chcia eby samoloty byy robione tak solidnie jak bro i amunicja. W tym miesicu przelec samolotem 10 tysicy kilometrw.

Ganiam dzisiaj po fabryce w charakterze ledczego, ktos cos spieprzy i trzeba doj jak do tego doszo. Smajle bd jak skocz, wybacz.
Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.