Tribologia w polu magnetycznym

Mar 04, 2014 Last reply: 12 years ago 8 Replies

Czołem. Jestem na etapie projektu, w którym jeszcze to i owo można zmienić. Sprawa wygląda następująco. Elektrycznie sterowany hamulec proszkowy jest napędzany przez przekładnię stożkową. Koła zębate wg dostawcy są ze stali C43 PN-73/H-84026. Hamulec proszkowy z racji zasady działania jest sporym elektromagnesem, a wał napędowy niechcący robi za rdzeń, skutkiem czego koła zębate pracują w stałym polu magnetycznym.



I tu jest pytanie: czy z punktu widzenia trwałości przekładni zębatej, oraz jej łożyskowania jest sens przejmować się tym polem magnetycznym ?



Rozwiązania które mogę wprowadzić.


  1. Wał ze stali niemagnetycznej - który popularny gatunek by się nadał ?


  1. Hamulec proszkowy pracuje w sposób przerywany. Mógłbym w elektrycznym sterowniku hamulca zaimplementować funkcję zmiany polaryzacji zasilania, czyli zmianę kierunku pola na przeciwny przy każdym uruchomieniu.

  2. Inne.

Praktycy, co sądzicie ? Przejmować się tym polem, czy nie ?


A to nie to co przedtem? Bo pisałeś że wał zrobiłeś z nierdzewki. Jeśli to austenit, to już masz niemagnetyczny wał.

zewki.

est magnetyczna, ale podczas walcowania, kucia itd nieuniknione przemiany w

Konrad

W dniu 2014-03-05 09:51, Konrad Anikiel pisze: /.../

W dniu 2014-03-05 10:22, Konrad Anikiel pisze:

Nie wiem czy ma ono znaczenie.

Koła zębate pracują w smarze stałym, więc produkty ścierania same nie odpadną. Kąpiel olejowa była by już zbytkiem łaski.

No to faktycznie, nie ma problemu. Mógłby ewentualnie być jeśli masz jakieś prądy po tym płynące, po zębach, łożyskach itd.

W dniu 2014-03-05 12:59, Konrad Anikiel pisze: /.../

THX za wyjaśnienia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required