Awaria elektryki w Polsce

Jun 26, 2006 Last reply: 19 years ago 113 Replies

Jak ocenice "diagnoze": :)


Jak sie wlasciwie wylacza awaryjnie elektrownie? Leci sobie moc 1GW pradu, wiec jeszcze wiecej mocy cieplnej, a tu lubudu i siec przestaje odbierac prad. I co wtedy? Turbina dalej generuje, kociol dalej sie gotuje i co? Powiedzmy ze mozna puscic pare w gwizdek, ale sama energia wirujacej turbiny jakos sie musi na cos zuzyc... Jak to sie robi?

MJ

Michal Jankowski napisał(a):

Turbina będąca na wybiegu bez obciążenia sama się "ot tak" nie zatrzyma, zresztą byłoby to dla niej(i generatora) niebezpieczne bo mogło by spowodować np. wygięcie wału. Po zdjęciu zasilania z uzwojenia wzbudzenia napięcie na zaciskach stojana będzie tylko wynikiem działania magnetyzmu szczątkowego. Zapewne po zdjęciu obciążenia jej obroty są cały czas kontrolowane. Zresztą chyba w ten sposób pracują bloki będące w "gorącej" rezerwie - cały czas gotowe do synchronizacji.

Turbina i generator to sie same zatrzymaja, na tarciu i innych oporach. Byleby im tylko pare wylaczyc.

No i drobny szczegol - siec przestanie moc odbierac czy odlaczymy sie od sieci. Bo poki do sieci przylaczona to z synchronizmu wypasc nie moze.

J.

Dnia 2006-06-26 20:47 Michal Jankowski napisał(a):

Blok przechodzi na pracę na potrzeby własne (PPW). Jest odłączany od sieci (wyłącznikiem bloku) i generator zaczyna pracować na młyny, wentylatory itd. Część mocy idzie rzeczywiście w gwizdek, pozostaje tylko ta potrzebna do utrzymania bloku w ruchu (rzędu do 10%). Dzięki temu nie trzeba rozpalać na nowo kotła i można stosunkowo szybko zsynchronizować ponownie generator z siecią. Problemy, jakie powstają, to głównie to, że generator, który nagle straci 90% obciążenia, gwałtownie przyspiesza, co sprawia, że zaczyna się obracać szybciej od prędkości znamionowej. O ile dla niego jest to stosunkowo niegroźne, to jest zabójcze dla łopatek turbiny. W niektórych krajach stosuje się tzw. rezystory hamujące (breaking resistors), które są załączane przy wypadnięciu generatora z systemu i ich zadaniem jest "przejęcie" części mocy z turbiny i usunięcie jej w postaci ciepła. Można również załączyć dodatkowe silniki i inne urządzenia, które na pewien czas przejmą część mocy. w.

To wiem, ale rozbiezmy wypowiedz na kawalki. Co oznacza: "I my po wy³±czeniu naszych bloków musieli¶my czekaæ na podanie w³a¶ciwego napiêcia z zewn±trz bosami nie byli¶my w stanie go wygenerowaæ."

Z zargonu na jezyk czysto techniczny.

badworm napisał(a):

A wiesz może, z jaką dokładnością stabilizowane jest 50 Hz w gniazdku?

Z bardzo wysoka - caly system energetyczny Europy jest zsynchronizowany do czestotliwosci wzorcowej.

Stanislaw Sidor napisał(a):

Ze wzorcem cezowym? Jaka jest dokładność krótko i długoczasowa?

Nie, nie bezposrednio cezowum :))) Ogolna norma jest tu - bardzo lagodna:

formatting link
sie odszukac rzeczywiste dane dla sieci polskich i europejskich, bo znacznie one norme przekraczaja, ale miej cierpliwosc ... no i nalezy pamietac, ze linia energetyczna o dlugosci kilkuset kilometrow i wiecej zaczyna sie zachowywac jak linia dluga :)

J.F. napisał(a):

Jeśli miało by to nastąpić w ciągu powiedzmy dziesiątek minut to miałbyś po turbienie i chyba również po generatorze. Po to się stosuje systemy, które w razie awarii zasilają silniki napędzające generator i turbinę(zapewniają im tylko odpowiednią prędkość obrotową na biegu luzem) ze źródła prądu stałego(akumulatory) żeby nie dopuścić do zbyt szybkiego zatrzymania się i uchronienia przed uszkodzeniem.

W zasadzie jestem - siec bedzie generator napedzac.

Musialby sie jakis prawdziwy kataklizm wydarzyc zeby przyhamowac wirnik. A wtedy pewnie bezpieczniki zadzialaja, albo kable sie popala :-)

J.

Stanislaw Sidor <sts snipped-for-privacy@uranos.eu.org> napisał(a):

Proces rozruchu turbozespołu wymaga energii z zewnątrz.

Zacytuję z pewnego referatu:

''Generalny zanik napięcia przemiennego w elektrociepłowniach spowodowany awarią w systemie energetycznym powoduje prawie jednoczesne wyłączenie z ruchu wszystkich pracujących turbozespołów i kotłów. Sytuacja taka w przypadku braku układu bezpiecznego odstawiania turbozespołów powoduje wyjątkowe zagrożenia dla turbozespołów odstawianych z ruchu, a szczególnie dla poprawnego procesu stygnięcia wałów obrotowych zespołów. Urządzenia pomocnicze niezbędne w procesie odstawiania bloków to m.in. : &#8226; obracarki wału turbozespołów, &#8226; pomocnicze pompy oleju smarnego turbozespołów do zasilania łożysk olejem smarnym gdy wały obrotowe zespołów stygn . Pomocnicze pompy pracują ciągle przez cały okres stygnięcia wału turbozespołu &#8211; w krańcowym przypadku do 5 dób.

W sytuacji wyst pienia generalnego zaniku napięcia przemiennego w elektrociepłowni i braku układu bezpiecznego odstawienia turbogeneratorów występować będą następujące zagrożenia: &#8226; możliwość skrzywienia wału turbozespołu, a w krańcowym przypadku zakleszczenie turbiny, &#8226; możliwość uszkodzenia łożysk turbozespołów, &#8226; możliwość uszkodzenia uszczelnienia wodorowego obiegu chłodzenia generatorów oraz wybuch mieszaniny gazowej i par oleju na turbozespołach.''

WM

Ja o elektrowniach zawodowych! Tam generatory pracowac moga na potrzeby wlasne, sa baterie awaryjne, generatory dieslowskie itd ...

Stanislaw Sidor <sts snipped-for-privacy@uranos.eu.org> napisał(a):

Do krótkotrwałego awaryjnego zasilania starczą, ale skoro piszą, że wał stygnie do 5 dób to czy wystarczą przy długotrwałym odstawieniu i ponownym uruchamianiu?

WM

Dnia 2006-06-27 08:26, Użytkownik Wlodzimierz napisał:

Tu się przydają elektrownie wodne. Kiedyś był robiony taki test - założono że wysiadł cały system energetyczny kraju i trzeba próbować odpalić go ponownie. Mały dieslowski generator na zaporze w Czorsztynie odpalił na akumulatorach, dał prąd na generatory podpięte do turbin wodnych. Turbiny wodne ruszyły, prąd został podany do elektrowni w Skawinie która na nim odpaliła. Z góry przepraszam kolegów - energetyków jeżeli coś pokręciłem w detalach, ale jestem budowlańcem wodnym i sprawa interesowała mnie tylko od strony faktu, że elektrownie wodne mogą być bardzo potrzebne przy uruchamianiu elektrowni cieplnych po awarii.

Stanislaw Sidor napisał(a):

Ok, jak coś będziesz wiedział, to daj znać. Gdzieś spotkałem się z opisem, iż częstotliwość jest co jakiś czas regulowana aby w okresie czasu była odpowiednia ilość cykli. Ale jeśli tak jest, to częstotliwość 'lokalnej' turbiny może różnić się od częstotliwości pozostałych.

Stanislaw Sidor <sts snipped-for-privacy@uranos.eu.org> napisał(a):

Regulacja częstotliwości turbogeneratora to nie taka prosta sprawa. Problemy jakie są wyjaśni może trochę ten tekst:

formatting link

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required