Raczej diwajs do wyważania dowolnego wała, takiego na dwa metry długiego i prawie metr grubego. U Chińczyków często spotyka się takie tłumaczenia. Mają swoje chińskie słówko na nazwanie tego wała, a gdzieś w angielskich kwitach podobne cóś opisane jest jako "rottor". W schemacie budowy suszarki też może być "rottor", ale w ofercie innego chińskiego przetwórcy tworzyw sztucznych stoi bardziej szczegółowo "hair dryer fan". No to Chińczyk zamiast tego swojego słówka pisze "hair dryer fan" i jest zadowolony. Ani przez chwilę nie zastaniawia się nad tym, co to "hair", co to "dryer", a co to "fan".
O, tutaj ta samam machina (YYQ-1000A) w akcji, ale dla odmiany twierdzą, że to do wała korbowego (którego też tam nie widzę):
formatting link
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
No więc właśnie o takie mi chodziło. Potrafią natrzaskać tyle tych kręciołków, że małe chińskie rączki nie nadążą ze składaniem suszarek.
J
J.F
Ale sa tez wolniejsze.
A takich ajfonow produkuje sie ~230 mln rocznie - i chinskie rączki nadązają to składać ...
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Podobne widywałem już czterdzieści lat temu. Nie sądzę, by opłacało się dzisiaj trzymać wiele wolniejsze.
Trochę co innego niż manufaktura suszarek do włosów. Zresztą ajfony w większości składają robocie rączki.
M
Marcin Debowski
No chyba, że cała produkcja to jest jedna forma, choć z filmiku wyglądało, że to chyba jednak nieco większa fabryczka. Ale tez nie musi być taka, że mają własny warsztat co to ogarnie. Koszt formy do wtrysku jest spory.
Może być i tak.
No ale odwracając kota ogonem, skoro to nie bicie i nie tarcie to co? Furkocze/wyje jakoś?
P
PeJot
W dniu 31.07.2023 o 21:32, Jarosław Sokołowski pisze:
I tak się robi, ale dla nieco bardziej zaawansowanych detali.
J
Jarosław Sokołowski
Pan Marcin Debowski napisał:
Ja to w ogóle nie dopuszczam myśli, że w fabryczce suszarek do włosów (nawet wiekszej) jest ktoś, kto robi formy. Aryści, którzy takie rzeczy strugają, zawsze byli traktowani jak bogowie, trzeba było im składać wielkie ofiary z mamony.
Tego też sobie nie wyobrażam. Nie słyszałem wcześniej o potrzebue wyważania wiatraczków w suszarkach. Wtryski są na tyle dokładne, a wirnik tak lekki, że bicie nie powinno być dokuczliwe. Tam odcinają tak maleńki kwałeczek plastiku, że korekta sił odśrodkowych jest śmieszna.
Mam zatem kolejną hipotezę. Scenariusz filmu powstał w dziale marketingu. Pokazują go klientom, którzy chcą kupić klika kontenerów suszarek. I mówią: popatrzcie z jaką starannością odbywa się u nas produkcja. Wywarzamy nawet wentylatory, czego inni nie robią. Robotnik-homeopata odcina kawałeczek przypadkowej łopatki wirnika.
J
Jarosław Sokołowski
Pan PeJot napisał:
W jaki sposób można określić jak bardzo zaawansowany jest wirnik suszarki?
J
J.F
Hm, a jak jest firma, co robi najlepsze, tzn najcichsze, albo najefektywniejsze wentylatory do komputerow, kto kto im robi formy?
Bo tu mamy dwa problemy:
-zaprojektowac ten optymalny kształt,
-zrobić z niego formę.
To drugie to juz zakładam, ze łatwe, choc są specjalisci, którzy formy robią.
Jest to wielce prawdopodobne. Z drugiej strony - modelarze śmigła wyważają. A producenci dronów? i tych tanich, i tych drogich?
Ale tu jest jeszcze inna sprawa - łopata cienka jest. Niewielka niedokladnosc na grubosci, np 0.1mm, to juz spory % masy.
formatting link
A tu jeszcze włókno węglowe, to chyba sie nie robi tak precyzyjnie jak na wtryskarce.
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Wentylatory to jeszcze pół biedy, kształty nie wynikaja z widzimisiów, opisują je równania i są z grubsza przewidywalne. Ale są też kształty urządzeń -- te mogą być całkiem dowolne, a od nich zależą pieniądze (niestety równanie opisujące tę zależność nie jest znane). Kiedyś przez to przechodziłem. Projektowanie to proces długotrwały, bo każdy chciał swoją cegiełką dołożyć. Potem formę zrobił formierz. Akurat z Singapuru był.
Zupełnie inna klasa problemu. Obroty śmigła wysokie, siły duże -- to ciągnie cały samolot.
Wyważa się też śmigła wolnoobrotowe, za to ciężkie. Jak w wentylatorach pod sufitem. W internecie można nabyć specjalne zestawy do wyważania:
formatting link
W
WM
Dlaczego zakładacie, że z formy wtryskarki wychodzą super jednakowe elementy? Niestety jest to mylne wyobrażenie o rzeczywistości. Forma musi mieć luzy, które sprawiają, że może nastąpić losowe przesunięcie połówek i brak koncentryczności powierzchni. Dodatkowo wypraska stygnie nierówno i to powoduje powstawania naprężeń deformujących kształt. Dużo zależy od operatora wtryskarki i jego doświadczenia. Jednemu operatorowi wychodziły dokładne wypraski, drugiemu zwichrowane. Sami operatorzy wtryskarki nie wiedzieli dlaczego tak jest. Może jeden z nich wiedział, ale egoistycznie wolał milczeć?
J
J.F
IMO, to jest pewna sztuka. Inaczej dawno by zrobili ten najlepsze.
P.S. Na internecie bryluje ostatnio cos takiego
formatting link
Rzekomo z MIT.
Firmy od robienia form są i w Polsce. Czy dokladają swoją cegielke do projektu, czy robią dokładnie tak jak im zadano, to inna sprawa ... raczej dokladnie.
W suszarce tez nie takie małe obroty.
W sumie ... chyba by mogla byc konstrukcja samowyważalna.
Ciekawe ... producent nie wyważył?
Ale jeszcze problem, jak to wyważyc ... statycznie, przed montażem?
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan WM napisał:
To nie jest założenie. To odniesienie do *obecnego* stanu techniki.
Wyobrażenia o rzeczywistości często są mylne.
Jeśli ktoś sobie wyobraża produkcję tak, jak ją widział u "prywatnej inicjatywy" w czasach PRL, czyli pana Zdzisia ciągnącego za wajchy przy samodziałowej wtryskarce stojącej w garażu. W aktualnej rzeczywistości z automatów schodzą na przykład wysokoobrotowe śmigła modelarskie, które nie wymagają wyważenia.
Wentylatory do suszarki nie wymagają aż takiej precyzji, może nawet są lekko zwichrowane, a jeden od drugiego nieco się różni. Ale nie wynika to z barier technologicznych, tylko z budżetu przeznaczonego na ten cel. Zakładam, że wystarczającego.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Audiofilstwo też jest gatunkiem sztuki.
Można to nazwać dojściem do celu zupełnie inną drogą niż podążają inni. Ktoś kiedyś zbadał kształt łopat tyrbin wodnych robionych w XIX wieku. Wyszło, że pasują dokładnie do tego, co wychodzi ze współczesnych symulacji komputerowych.
To było dawno temu, tuż po transformacji. Może i były, ale tam było łatwiej znaleźć.
Formierze niczego nie dokładają, mają wiernie odwzorować. Mnie chodziło o projektowanie. Jest to jakaś polska specjalność, że pan prezes zna się na wszystkim, a już szczególnie na tym, co ładne. Tu jednak było inaczej. Projektowali fachowcy. Ci co dokładali też wiedzieli co robią.
Dostarczył w częściach do składania, każda łopata osobno. Więc nie mógł.
Są instrukcje na YT jak to robić.
J
J.F
Wspołczesne symulacje mogą sie koncentrowac na optymalizacji kształtu
19w turbinę. I nie wyskoczą poza ten kształt. To jak wtedy dobrze zoptymalizowali, to niewiele da sie poprawic.
Inna sprawa, ze jak to zoptymalizowac "ręcznie" ?
formatting link
A jak sie uwolnic od starych pomysłow ...
formatting link
dobra.
W drugą stronę - mamy np turbinę parową. Ma takie łopatki/skrzydełka. Profili lotniczych są setki jesli nie tysiące - kazdy ma swoje zalety.
Powiedzmy, ze jestem specjalistą od aerodynamiki i wymysliłem lepszy profil łopatki. Gdzie to przetestowac? Przydałoby sie miec działającą elektrownię o mocy tych 200-500MW.
Z Bełchatowem może bym sie dał radę dogagać, ale turbinę zatrzymają przy okazji jakiegos remontu, a czy będzie im sie chciało zaryzykować? Moze wyjdzie 2% lepiej, a moze 1% gorzej ... a moze 10% gorzej .. A łopatki to nie są tanie rzeczy.
Siemens to pewnie gdzies ma testową elektrownie, ale np taki Dolmel?
Teraz są. Nieduze, prywatne.
Jest tam jeszcze pare innych rzeczy. Mocowanie, centrowanie, składanie, rozkladanie, rozplyw tworzywa, kanaly gazowe, moze chlodzące. Oraz jaki rozmiar musi miec forma, zeby na koncu produkt mial założone 100mm.
Wszystko to, o czym projektant suszarek niekoniecznie ma pojęcie. I wykonawca form tez niekocznie, jesli tylko obrabia metal w/g projektu.
Swoją drogą pytałem kiedys jak sie robiło dawniej formy do bakelitu. Taka np sluchawka do telefonu ... przed wojną
formatting link
W polskim tłumaczeniu, czy innej edycji gdzies tu było "co wyście zrobili z moim pieknym projektem ... mój projekt jest zatwierdzony przez zarząd".
Imo mógl. A przynajmiej dobrać łopaty wagowo. zresztą może to zrobił.
formatting link
prób i błedów?
J.
P
PeJot
W dniu 01.08.2023 o 01:18, Marcin Debowski pisze:
Taki napęd hałasuje, a klienci AGD zwracają uwagę na decybele w papierach. Poza tym nadmierne drgania mogą zniszczyć łożyska silniczka napędowego *przed* upływem gwarancji.
>
P
PeJot
W dniu 01.08.2023 o 11:37, Jarosław Sokołowski pisze:
Skoro zastosowano ręczną metodę wyważania, to raczej nie jest to jakaś zaawansowana konstrukcja.
Mam w domu starą sokowirówkę Zelmera i tam sito było wyważane na formie.
J
Jarosław Sokołowski
Pan PeJot napisał:
Jakoś nie jestem przekonany co do tego wyważania. To znaczy do konieczności i skuteczności pokazanej operacji.
J
J.F
I wogole czy to jest wyważanie, czy jakies oszustwo naiwnych.
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Już wcześniej na to zwróciłem uwagę i zamieściłem wzmiankę. Teraz próbuję oszacować (w pamięci) wielkość działających sił i wychodzą mi nieistotne wartości. Oni tam obcinają najwyżej kilka milimetrów sześciennych plastiku, to jest jakieś dziesięć miligramów.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.