Jesienią ub. r. spaliłem serwo w autku - nie spiąłem dobrze kabli i kółko
> jeden przetarło. Było sporo dymu. Jeden ze scalaków w serwie ugotował się i
> pomyślałem, że można przecież go wymienić.
Nie wiem co tam siedzi, ale prawie na pewno jest to jakiś ASIC nie do kupienia na wolnym rynku a tym bardziej w detalu. Jedyne rozsądne rozwiązanie to pobrać elektronikę z serwa z uszkodzoną mechanika, ewentualnie to wykorzystać je jako dawcę mechaniki.