600A 12V

Hej.
Temat samochodowy, ale nie pisze na grupę samochodową, bo ona jest dziwna...
W sklepach sprzedają takie badziewne kable rozruchowe na 300A, co się
palą przy odpalaniu i do tego tak krótkie, że czasem trzeba je naciągać
by odplić, więc sobie zrobię sam.
Zakładając, że autko bierze 600A, to jaki przekrój powinna mieć linka by
izolacja się nie popaliła przy takim krótkim poborze?
Reply to
Lagod
Loading thread data ...
Do kabli rozruchowych spokojnie możesz przyjąć gęstość prądu 5 do 10 razy większą od podanej przez Ciebie. Taki kabel nagrzeje się tylko wtedy, gdy nie dasz rady odpalić silnika. Wtedy raczej żaden kabel nie pomoże.
Reply to
Krenauer
Użytkownik "Lagod" <niespamowaclagoda@listkropkapl> napisał w wiadomości news:4bc5b89c$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...
Temat wałkowany swego czasu na p.m.elektronika. 600A to chyba jakiś zamrożony 5 litorwy diesel.
Ja swoją benzynkę 2 iterki jak się żonie zdażyło świateł nie wyłączyć, spokojnie odpalałem przewodami 6mm^2 i to bez zadnych żabek, tylko odizolowane przewody przyciskane do klem. Najważniejsze jest żeby pozwolić się troche podładować własnemu aku.
Bywało też przy tych największych mrozach (-20 i więcej st.) że rano rozrusznik zakrecil ze 2 obroty i " aku wysiadł" wtedy na szbko brałem z domu mały aku 7Ah jak od upsa i podpinałem krotkimi przewodami 2,5mm ^2. Nie zdazylo sie zeby nie zadzialalo. Także te prądy nie są potrzebne az takie duze jednak wszystko zależy ile silnik potrzebuje "kręcenia" żeby odpalił.
Pozdrawiam Gejzero.
Reply to
Gejzero
Właściwie chyba dobrze przedobrzyłem ;) Niech pytacz zobaczy jakie przewody idą mu do akumulatora i kupi coś podobnego. Na pewno będzie OK.
Reply to
Grzegorz Krukowski
Lagod pisze:
Chyba żaden akumulator od samochodu osobowego tyle nie da z siebie.
Ja zrobiłem 2 x 4 mm^2 ( bo było pod ręką ), do tego koniecznie konkretne zaciski. Parę martwych aut udało się ożywić.
Reply to
PeJot
Autko jest 2,2TD. Akumulator ma 830A. Przy próbie odpalenia przez kable marketowe 300A idzie dym a silnik się ledwo zakręci. Oczywiście nie mierzyłem poboru tylko sobie przyjąłem coś pośredniego.
A-można i tak.
Reply to
Lagod
W dniu 2010-04-14 21:06, Jaroslaw Berezowski pisze:
Te większe migomaty mają z 600A, to może faktycznie da radę-dzięki za pomysł.
Reply to
Lagod
Użytkownik "Lagod" <niespamowaclagoda@listkropkapl> napisał
Zalozenie nieuprawnione.
Ty chyba trafiles na jakas esencje chinskosci. Nawet te "zwykle chinskie" przez krotka chwile sie nie pala. One po prostu drugiego silnika nie odpalaja - trzeba poczekac az sie wlasny aku troche naladuje, wtedy mozna probowac.
Ja sobie zrobilem z linki 16mm kw, i maja te zalete ze naprawde odpalaja z innego akumulatora. Byc moze wystarczy 10mm kw.
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w
Sporo ma wartosc podobna, zgodna z norma.
A mozesz poszukac parametrow Exide Optima :-)
J.
Reply to
J.F.
J.F. pisze:
Na papierze może i ma, ale nie w realu. Poza tym nie jest to przypadkiem prąd *zwarciowy*, dobry do _pod_palania samochodów, a nie do ich _od_palania ?
Reply to
PeJot
Użytkownik "Lagod" <niespamowaclagoda@listkropkapl> napisał w wiadomości news:4bc5b89c$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...
Ważna jest też technika. Łączysz auta kablami (co prawda nie wiem dlaczego najpierw + potem -, tak jest w każdej instrukcji), Trzymasz dawcę na obrotach ok 2000. Po kilku minutach odpalasz normalnie auto, dawca dalej na obrotach. Po uruchomieniu, jak zacznie stabilnie pracować można odłączyć. Ważnym jest wstępne podładowanie akumulatora, im większy i starszy, tym dłużej. Tak odpalałem już kilkanaście samochodów, czasem na dość przypadkowych kablach :) Wojtek
Reply to
wowa
wowa pisze:
Dyskusyjna sprawa. Nie wiadomo jak zachowa się elektronika dawcy przy spadku napięcia do 8-9 V przy włączeniu rozrusznika biorcy. Chyba lepiej bez pracującego silnika to robić.
Reply to
PeJot
Użytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:hq7irh$74t$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
A co się dzieje jak na chwilę odłączysz baterię? Pewnie nic. Poza tym na pracującym silniku masz wyższe napięcie w instalacji co da łatwiejszy rozruch. Wojtek
Reply to
wowa
Załóżmy, że podłączasz najpierw "-", czyli łączysz ze sobą galwanicznie karoserie samochodów. Wtedy podpinasz "+" do jednego z akumulatorów i musisz uważać, aby przypadkowo nie zrobić zwarcia z masą dołączając drugi koniec kabla do "+" drugiego akumulatora. Według instrukcji nie ma tego problemu.
Reply to
Krenauer
Lagod pisze:
Zbyt grube kable nie będą dobre. Samochód biorce odpala się przy włączonym silniku dawcy, przy zbyt grubych kablach może być za duży spadek napięcia w instalacji dawcy, może się to źle skończyć. Trzeba znaleźć jakiś kompromis, wydaje mi się że znajduje się on mniej więcej w okolicy kabli z górnej półki sklepowej. Na takich kablach zapalić samochód(sprawny) można w czasie jakim potrzebujesz na dojście do stacyjki, te kilkanaście/kilkadziesiąt sekund ładowania + trochę prądu dawcy w zupełności wystarczy. Pamiętać należy o wyłączeniu wszystkich zbędnych odbiorników, najlepiej w obu samochodach. Inna sprawa jak silnik nie jest sprawny i trzeba minutę kręcić zanim ruszy...
Reply to
Rafał
A jak masz kable 16mm kw, to podlaczasz je, wlaczasz silnik w dawcy albo i nie, odpalasz padniete auto, odlaczasz kable i juz mozesz inkasowac za usluge. Instruujesz klienta zeby poczekal z 15 minut zanim sprobuje ruszyc, ale sam juz mozesz jechac.
J.
Reply to
J.F.
Mysle ze za ta cene to ma i w realu.
Nie, bo i po co taka norma. Zapewne jest to cos typu "prad powodujacy spadek napiecia do 10.0V po 10s, w temperaturze poczatkowej akumulatora -18 stopni"
J.
Reply to
J.F.

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.