cięcie opony samochodowej

Oct 31, 2024 Last reply: 1 year ago 32 Replies

Witam,



chciałbym wyciąć sobie podeszwy butów z opony samochodowej.



Zdobyłem oponę ze śmietnika, udało mi się odciąć boczne ściany nożem łamanym. Mam teraz pas gumy z bieżnikiem. I tu zaczynają się problemy...



Odciąłem prostokąt bieżnika za pomocą wyrzynarki i narysowałem podeszwę. Czym mógłbym to wyciąć?



Co próbowałem:



  • nóż łamany - nie daje rady, w bieżniku jest dużo drutu zatopionego w twardej gumie. Jak docieram do drutu to nóż ślizga się jak po szkle.
  • wyrzynarka - jest zbyt duża i nie widzę linii cięcia
  • nożyce do blachy nie dają rady, guma się skręca i włazi pomiędzy ostrza bez przecięcia
  • robienie dziur dremelem z wiertłem działa ale straszliwie to śmierdzi i dymi.

Nie próbowałem jeszcze dłuta, ale wolałbym nie kupować w ciemno jeśli nie mam pewności czy zadziała. Kupiłem już nożyce do blachy i chyba będą leżały nieużywane do końca życia :P



Macie może jakieś pomysły?


Dnia Thu, 31 Oct 2024 12:56:15 -0400, NNTP Surfer napisał(a):

Piła włosowa? Lepsza byłaby w wersji mechanicznej. Nie pamiętam, jak to się nazywa - piła taśmowa?. Stół z otworem i zamknięty w pętli brzeszczot lata w kółko pomiędzy dwoma kołami - jedno na górze drugie na dole.

W dniu 31.10.2024 o 17:56, NNTP Surfer pisze:

W sklepach chemicznych masz gumę w różnych wymiarach do wyboru.

Szlifierka kątowa na wolnych obrotach.

Opony sa projektowane tak aby byly trwale. To dlatego mierzysz sie z tym problemem.

Z tego co piszesz to masz niewielkie mozliwosci techniczne.

To co w takich warunkach najlepiej sie sprawdzi to albo pila stolowa z tarcza widiowa albo szlifierka katowa z tarcza do ciecia metalu.

W obu przypadkach bedzie dymic i bedziesz musial najpierw wyciać ksztalt zgrubnie a potem podocinac/podszlifowac tak aby pasowalo dokladnie do obrysu.

Lepszy rezultat da ci tylko duza gilotyna ale ona ma szanse ze wyrwie ci druty z gumy i sprawi ze ta podeszwa sie szybciej wyłuszczy. Mozna sprobowac jak masz do takowej dostep.

I na dokladke: Tnij opony o duzym rozmiarze. Te male maja duze zakrzywienie i moze sie nie udac dobrze do buta przykleic albo taki but bedzie ci sie ciagle wybrzuszal od spodu meczac noge.

Domowym sposobem? Chyba nic. Innym to wodą (water jet), nożykiem ultradźwiękowym, laserem jak się lubi smród palonej gumy. A tak w ogóle, skoro sam widzisz, że tam są druty, to czy to na pewno taki cymes mieć z tego podeszwy? Jak zabezpieczysz krawędzie po wycięciu? Te druty są dość wredne, a prędzej czy później zaczną wyłazić jak się guma wytrze czy inaczej obkurczy.

W dniu 02.11.2024 o 09:29, Marcin Debowski pisze:

I korodować.

Pan Marcin Debowski napisał:

O butach z opon samochodowych czytałem już nie raz. Sandały z taką podeszwą to zdaje się "must have" w wielu najbiedniejszych krajach świata, w Afryce zwłaszcza. Tamtejsi "szewcy" robią to bez łoterdżerów i hajpersoników. Jestem pełen uznania dla inżynierów stamtąd, co mówię poważnie, bez żadnej ironii. Innym fascynującym sposobem wykorzystania nawet całkiem łysej opony jest przerobienie jej na... wiadro. Przenicowana opona, wywrócona na lewą stronę, przybniera kształt beczki. Wystarczy wtłoczyć dno z przyciętej na okrągło dechy, i już many naczynie na wodę, które świetnie sprawdza się w głębokich studniach, nie pęka nawet przy upadku z wysoka. Takie przenicowanie opony wymaga sporo siły (albo sprytu), oni sobie z tym świtnie radzą. A ja nawet nie mam pomysłu, jak się za to zabrać.

Pan Marcin Debowski napisał:

O butach z opon samochodowych czytałem już nie raz. Sandały z taką podeszwą to zdaje się "must have" w wielu najbiedniejszych krajach świata, w Afryce zwłaszcza. Tamtejsi "szewcy" robią to bez łoterdżerów i hajpersoników. Jestem pełen uznania dla inżynierów stamtąd, co mówię poważnie, bez żadnej ironii. Innym fascynującym sposobem wykorzystania nawet całkiem łysej opony jest przerobienie jej na... wiadro. Przenicowana opona, wywrócona na lewą stronę, przybiera kształt beczki. Wystarczy wtłoczyć dno z przyciętej na okrągło dechy, i już many naczynie na wodę, które świetnie sprawdza się w głębokich studniach, nie pęka nawet przy upadku z wysoka. Takie przenicowanie opony wymaga sporo siły (albo sprytu), oni sobie z tym świtnie radzą. A ja nawet nie mam pomysłu, jak się za to zabrać.

Próbowałem ręczną piłką do metalu z bardzo cienkim brzeszczotem. Ząbki wyrywały druty z gumy zamiast je przecinać. Krawędź cięcia szybko zmieniła się w coś co przypomina drucianą szczotkę.

To projekt hobbystyczny. Jego zasadą jest nie kupowanie materiału, co najwyżej narzędzi. Materiałem może być tylko to co ludzie wyrzucą na śmietnik.

Nawet najwolniejsze obroty powodują tlenie się gumy. Wszystko robię w mieszkaniu bloku dlatego preferuję narzędzia ręczne. Nawet Dremel z tarczą do cięcia powoduje efekt palenia.

No właśnie. Na filmikach na youtube widzę że luzie kroją je zwykłymi nożami. Może w Pakistanie mają opony gorszej jakości? Tylko guma bez żanych wzmocnień? Moja to Dębica do osobówki.

Są jakieś oznaczenia na oponach mówiące czy jest wzmocniona drutem czy nie? Mógłbym lepiej wybrać na śmietniku.

W oponach rowerowych masz *nić* zamiast drutu.

W dniu 03.11.2024 o 12:13, NNTP Surfer pisze:

Ja bym proponował użycie wykrywacza metalu. Nie znam się na tym za bardzo, ale pewnie mogą być wzmacniane przykładowo Kevlar'em. To by pozwalało na krojenie nożem przy okazji.

Dnia Sun, 03 Nov 2024 06:05:53 -0500, NNTP Surfer napisał(a):

Albo piła włosowa z "diamentowym" drutem (brzeszczotem), albo piła mechaniczna z wysoką prędkością i też brzeszczotem do gresu, ceramiki itp.

Natomiast piła do stali musiałaby mieć bardzo mału posuw i musiała by pracować w drugą stronę - czyli kąt przyłożenia a nie kąt natarcia jako roboczy. Wtedy da się to zrobić ale kosztem długiego czasu.

Dnia Sun, 03 Nov 2024 06:13:10 -0500, NNTP Surfer napisał(a):

Przecież to podstawa, przedszkole wręcz. Opony radialne = metalowe wzmocnienie. Opony diagonalne = kord z płótna i/lub nitek.

Dawniej w szklarniach używało się kord, a w zasadzie nitki z niego do "siatkowania" goździków - czyli plecenia siatki na podstawie z drutów. Do tej pory mam jeszcze resztki kordu, pojedynczej nitki nie da się urwać w rękach.

To jest jakas dziwna wiedza, w porównaniu z moją.

radialne - włókna kordu są ustawione promieniowo. diagonalne - skośnie. Diagonalnych się już prawie nie robi, wszystkie są radialne.

a ten kord róznie zrobiony - ze stali, z nylonu, z włokien naturalnych, mieszać też można.

J.

Dnia Mon, 4 Nov 2024 09:59:30 +0100, J.F napisał(a):

Kord stalowy. Z definicji musi być promieniowo, bo inaczej nie da się.

Materiał: nylony, jedwabie itp. Raczej nie stal.

Maszyny rolnicze, pojazdy terenowe, pojazdy specjalne, rowery, motorowery itd.

Kord to ogólne określenie.

I te rolnicze i terenowe są bez stali ?

tak.

J.

Dnia Mon, 4 Nov 2024 12:42:11 +0100, J.F napisał(a):

Tak. Muszą być miękkie. W terenie wtedy dobrze wybiera drobne nierówności, jest lepsze przyleganie do gruntu = większa przyczepność. Samolotowe (lotnicze) też są diagonalne.

Hm, guma w terenowych ponoć ma być miekka. Cała opona to nie wiem - ale ta stalowa nie jest bardzo twarda, chyba, że gatunek P-Zero.

A podobno diagonalne nie nadają się do szybkiej jazdy, bo za wolno odprowadzają ciepło, i dlatego znikły z samochodów :-)

No ale może na te 2km to starczają :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required