Nieparzyste dmuchanie

Oct 03, 2024 Last reply: 1 year ago 71 Replies

Witajcie.



Dawno temu, za Gierka, to wentylatory miewały po 4 śmigła. Przynajmniej wydaje mi się, że tak pamiętam.



Aktualnie nie przypominam sobie, abym widywał wentylatory z parzystą liczbą śmigieł. Mam na myśli wentylatory domowe i wszelkiego rodzju "przemysłowe" - czyli kanałowe, do sprzętu komputerowego, sufitowe itd.



Mam na myśli wentylatory ociowe, nie promieniowe. Promieniowych nie liczyłem, za dużo mają łopatek i za mała próbka, aby miała sens statystyczny.



Czy to ma jakieś uzasadnienie? Ktoś mi mówił, że nieparzyste są cichsze.



Raczej bez znaczenia.

Możesz zobaczyc wentylatory o nierównomiernym rozłożeniu łopat. Rozkładają hałas na większe pasmo częstotliwości, i tu może wyjść, ze są cichsze. A trzeba wyważyć, i tu się nauka zaczyna, i być może nieparzyste lepsze :-) Ale to dużo łopat, np 7.

Normalnie, to się mówi, ze jedna łopata wpływa na drugą, ktos gdzies bada i optymalizuje, i wychodzi im że 4 to za dużo. Ale pewnie w określonej klasie wiatraków, w innych inna liczba lepsza.

A teraz modne smigła podobno rodem z MIT

formatting link
I jak tu łopaty liczyc?

Wielu ludzi się za to wzięło, jakby amatorów, i ciekaw jestem na ile dobrze dobrali kształt, a na ile to jest "na oko", np

formatting link

jest tu w ogóle jakis profil łopaty ?

O, cos się znalazło

formatting link
Why Are 4 Blades Better Than 3?

:-)

J.

Pan Adam napisał:

Raczej to drugie. Za Gierka robili takie (w zasadzie innych nie było):

formatting link
A wcześniej, za Bieruta, takie:

formatting link

Taki może być?

formatting link
Przy okazji -- pomysł ciekawy.

Pan J.F napisał:

Ktoś badał kształt łopatek turbin wodnych z przełomu XIX/XX wieku. Nie odbiega zbytnio od tego, co wychodzi ze współczesnych symulacji komputerowych.

Co mnie też bardzo ciekawi, bo jak zaprojektowac taki wirnik ... dobrze

formatting link
Za duzo możliwości ... przynajmniej tak mi się wydaje.

Kolejna sprawa - powiedzmy, ze wpadłem na jakis nowy pomysł łopatki do turbiny parowej ... i gdzie go przetestować/przemierzyć? Turbina powiedzmy 300MW, albo i 800 ...

J.

Ale jeszcze były takie

formatting link
formatting link
i inne
formatting link
i ciągle 3 łopaty. Za to bardzo szerokie, ciekawe, czy to jest lepiej.

Ale jest i jeden z 4

formatting link

J.

O, cos takiego mam na myśli, mam nadzieję, że dopatrzycie się tej nierównomierności tak jak ja

formatting link
formatting link
Jeśli gdzies przed lub za, jest jakis ograniczony geometrycznie przepływ, kratka grilla, żeberko chłodnicy, to wentylator może cykliczny puls generować, na zasadzie syreny. Równomierne łopaty, to równomierny ton, o pewnej częstoliwości.

Nierównomierne, to "rozmyte" fale cisnienia.

J.

Pan J.F napisał:

Zajrzałem wczoraj do garażu, tam stoi wentylator kupiony trzy lata temu w pobliskim sklepie (spożywczym). Czterołopatowy.

Jarek

-- Dmuchał żabę chuligan raz, kawał świntucha. Dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, Wtem bęc -- z żaby królewna śliczna się wyłania! A ten skurczybyk wcale nie przerwał dmuchania...

Ale zdecydowana większość ma jednak 3.

No i szerokość łopat w tych większych mnie interesuje - w tym małym z PRL były jednak wąskie.

Nie mam jak sprawdzic - czy te większe nie mają wiecej biegunów i obroty rzędu 1500/min ? Moze dlatego szersze łopaty ?

Ciekawe na ile ambitnie się to w Chinach projektuje, a na ile "na oko". I tak będzie dmuchać :-)

A w PRL ?

J.

Dnia Fri, 4 Oct 2024 14:47:07 +0200, J.F napisał(a):

A jeszcze wcześniej w projektach były całkiem szerokie łopaty:

formatting link
's_aerial_screw

Dnia Fri, 4 Oct 2024 22:00:57 +0200, Adam napisał(a):

Rzuciłem okiem jeszcze na fotografie starych samolotów. Wygląda na to, że okres I Wojny Światowej to przewaga śmigieł dwupłatowych, później (II WŚ) widziałem nieco fotogtafii z trójpłatowymi.

Wikipedia: "W małych samolotach najczęściej są stosowane śmigła dwułopatowe, o stałym skoku, w większych (dla poprawienia sprawności) stosuje się śmigła o zmiennym skoku (pełna regulacja skoku śmigła i ustawienie w chorągiewkę) oraz spotyka się śmigła o większej liczbie łopat (od trzech do sześciu) i z reguły są to śmigła w pełni nastawne. Śmigła o liczniejszych łopatach określane są jako wentylatory. Spotyka się również śmigła jednołopatowe[3]."

Ciekawe zagadnienie. Miałem kumpla, który latał samolotami i śmigłowcami, ale już ze 30 lat temu kontakt się urwał. Nie mam kogo spytać.

formatting link
MZ moda, przyzwyczajenie. Robi powierzchnia łopat, a dla hałasu ich ilość (mniej, większy, pewnie przy mniejszej powierzchni). Przy czym są granice - jak tych łopat będzie tyle i o takim kształcie/powierzchni, że będą zakłucały przepływ między sobą, to źle.

Tak na mój gust:

2 łopaty - duży hałas bo trudniej o dużą powierzchnię, więc też dużo RPM. 3 łopaty - standard, zahaczający o retro 4 łopaty - kojarzy się z przemysłem 5 łopat - niski hałas, kojarzy się z czymś domowo-nowoczesnym

więcej wymagałoby pewnie powiekszonego środka (hub), żeby się to rozsądnie trzymało, co niekoniecznie dobrze wygląda w mieszkaniu ale już ok w lazience i komputarze. Dodatkowo są też inne korzyści vide cytowana publikacja i hub aerodynamiczny.

Przy duzych predkosciach czy wydajnosciach to ma znaczenie. Ale do dmuchania sobie w twarz czy plecy to jest nieistotne.

Kiedys robilo sie albo prosciej albo taniej. Bo ribita przy przyspawaniu jednnego jest podobna jak przy spawaniu szerokiego jak i waskiego. A szerokich jest mniej na sztuke wiatraka. I podobnie z wytlaczanymi. Zrobienie jednego jest tylko nieco dluzsze jak sie robi te czesc formy na te szersza lopatke. Po prostu mniej ustawiania.

Choc roznice nie sa dramatyczne.

Ale kiedys nie bylo narzedzi do modelowania przeplywow i badania czy smiglo musi byc tak szerokie jak jest. Moze dzis im wychodzi ze wezsze smiglo jest tak samo dobre jak szersze a materialu schodzi mniej...

Jesli na sile mialbym szukac wyjasnienia to moze bym widzial latwiejsze wywazanie nieparzystych. Ale to w sumie tylko tyle.

Wydaje mi sie ze to po prostu taki se przypadek ze widzisz to co widzisz.

W dniu 03.10.2024 o 17:34, Adam pisze:

Audiofile powiadają, że nieparzyste harmoniczne są jakoby przyjemniejsze dla ucha. Może tak, może nie. Podejrzewam także względy technologiczne: kiedyś prościej było zrobić wiatrak z 4 łopatami na krzyż, zrobionymi "od linijki", a i mało kto przejmował się żyłowaniem sprawności. Z resztą ten parametr nie jest także i dziś nie jest jakoś mega istotny w zastosowaniach domowych, tu i tak wygrywa look i koszt. Przy okazji: więcej łopatek, szersze możliwości doważania. Niektóre wentylatory komputerowe mają widoczne ślady doważania na formie.

W dniu 06.10.2024 o 11:31, PeJot pisze:

Tak patrzę, co stoi w domu. Wszystko ma 3 łopaty, ale jeśli wiatrak z tworzywa, łopaty fikuśne w kształcie jak i w przekroju. Komuś się chciało zrobić taką formę wtryskową, a może ktoś coś wcześniej policzył. Jeśli wiatrak metalowy, łopaty w przekroju łamane. MZ zadecydował koszt narzędzia.

Ale powiedzmy sobie, ze Leonardo to na intuicję rysował, a nie z aerodynamicznej wiedzy.

J.

Ogolnie wydaje mi się, ze to zalezy od mocy silnika, obrotów, prędkosci samolotu, itd.

W Iws śmigla były drewniane, to i możliwości wykonawcze inne.

ale ten już ma 3 łopaty

formatting link
... na zdjęciu, bo w opisie to 2
formatting link
efekt stroboskopowy?

a tu z kolei 2

formatting link

Pewnie niewiele by powiedział. Samoloty maja od 2 do 8 łopat :-) Choć cos ostatnio widziałem o 1 łopacie :-)

J.

Ale to tutaj bez znaczenia. Chyba, że bedzie jeszcze coś, co wygeneruje częstotliwość podstawową, a kandydata nie ma.

IMO - większość i tak ma śmigło z wtryskarki. I to prawie na jedno wychodzi, ile łopat.

Doważanie istotnie może być problemem, gdy się okaże, ze cięzarek ma być w miejscu, gdzie nie ma łopaty :-) Ale czy są wyważane? Może nie ma potrzeby, jeśli łopaty z elastycznego materiału.

te komputerowe mniej elastyczne.

J.

Dnia Mon, 7 Oct 2024 10:06:09 +0200, J.F napisał(a):

Na intuicję lub kopiując śrubę Archimedesa. O ile znał prace Archimedesa, bo w czasach Leonarda część wiedzy była ukrywana.

Pan Adam napisał:

Taka ciekawostka językowa. Mam kilka numerów czasopisma lotniczego wydawanego w okresie międzywojennym (Lot Polski), a więc jeszcze w pionierskich czasach. Opisywane samoloty napędzanie są "śrubą" -- nazwa "śmigło" wtedy jeszcze nie utarła się na dobre w polszczyźnie.

formatting link

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required