Piszą dalej. Że od bliżej nieokreślonego powozu (konnego), i że piewsi w nazywaniu roweru bicyklem byli Francuzi (1847), a potem Anglicy (1868).
To już były czasy rowerów równokołowych. Te wcześniejsze, takie jak na załączonym obrazku, nazywane były "welocypedami" co przetłumaczyć można jako "szybkie nogi".
Nawet praindoeuropejskich. Dlatego ten liczebnik we wszystkich językach (z tej rodziny) brzmi podobnie.
Jarek
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
PeJot
W dniu 10.10.2024 o 12:58, J.F pisze:
Ale Niemkę i Polkę rozróżnisz ? :)
J
J.F
Po twarzy to nie. Musi cos powiedzieć :-)
Szczególnie, ze nasze dwie nacje dość mocno wymieszane.
J.
M
Marcin Debowski
Odrobinę odróżniam, ale błąd jest spory. Chińczyków od Wietnamczyków, trochę też, ale tu błąd jest jeszcze większy.
Z Włochem to nie. Z natywnym Szwedem, zalezy, jest sporo takich, że wiesz z wyglądu, że to Szwed (z duzym prawdopodobieństwem). Tak samo nb. z Polakami. Z Niemcami gorzej włączając w to Niemki.
J
J.F
Z pewnym pr-stwem. Ale może być podobny Polak, Niemiec, Rosjanin. Bo nie ma jakiegoś "idealnego Szweda".
Trochę sie pomieszaliśmy przez wieki.
Niemki są bardzo różne. Ale ile to imigrantki?
J.
M
Marcin Debowski
Bo to jest zwykle tak, że o niektórych możesz powiedzieć z dużą pewnością, że to Szwed, Polak, Rosjanin, Japończyk, Angielka (z Anglikiem już trudniej).... ale o wielu rzecz jasna nie.
J
J.F
IMO - raczej z niewielką pewnością. Sporo krajów w Europie.
Prawdziwe Angielki ... zazwyczaj brzydkie. Ale mało atrakcyjnych kobiet w Europie nie brakuje :-(
J.
M
Marcin Debowski
Jak zobaczysz panią o takim typie urody:
formatting link
możesz z wysokim prawdopowobieństwem obstawiać, że ma coś wspólnego z GB. Przy czym ta ma też taką szczękę, że pewnie również coś ze Szkocją.
Porównaj np. z Amy Macdonald, Fishem (Marillion), z tym facetem co grał gł. rolę w "Nieśmiertelnym" (Highlander). To apropos innych Szkotów.
J
J.F
IMO - znalazlbym cos podobnego w Polsce, tylko gdzies w latach 70-90. No ale jak sprawdzic pochodzenie?
przeszukuję jakims image finderem, znajduje sporo mniej czy bardziej podobnych, wiekszośc angielskie nazwiska ... ale może on po prostu taką ma bazę - amerykansko-angielską.
Tylko czy Szkoci to jakas specyficzna grupa, czy, szczególnie obecnie, wielka mieszanka. Celtowie, Germanie, Wikingowie, Rzymiamie.
A przecież oni tez byli pod lodem, czy nie zamieszkali Wysp ludzie, którzy wcześniej przeszli przez centralną Europę, a może i dzisiejszą Polskę ?
J.
M
Marcin Debowski
Raczej nie. Ta pani zdaje się grała w któryms z Bondów jakąś drugoplanową role.
Nawet nie próbuje łączyć tego z jakimiś prawidłowościami genetyczno-historycznymi. Po prostu widzę pewne powtarzajace się cechy morfologiczne czy ogólnie fenotypowe. Populacyjnie też nie musi tego być dużo, ale coś zdecydowanie jest.
Taki inny przykład u wspomnianych Szwedów, ta blondyma z ABBY i niższy facet mają (mieli) właśnie charakterystyczne rysy. I nie, że blondyni, tylko kombinacja.
Polaków rozpoznaję na obczyżnie dość skutecznie. Tu jest ciekawiej, bo nie po fenotypie choć też nie po torbie z Biedronki i sandałkach na białe skarpetki. Po Polakach często widać kompleksy. Czują się niepewnie, mają zacięty wyraz twarzy.
J
J.F
owszem, ale nie o to chodzi - taki ogólny typ urody
wrzucam na
formatting link
wybieram googla - a ten to tylko ją znajduje.
wybieram yandex, i mi znajduje trochę bardziej i mniej podobnych. Jakby same angielskie nazwiska ... ale może on innych nie zna?
bing ... podobnie.
TinEye ... nie znajduje wcale.
Sogou ... podsuwa mi Azjatki i Azjatów, rzekomo podobnych.
Baidu ... a jakis error.
Lenso AI ... jakie mało podobne, niech Jarek osądzi
formatting link
Ale jeśli są, to powinny z genetyki wynikać. Bo chyba nie z jedzenia ryb czy picia herbaty :-)
A nie wiem czy znajdziemy jakąs grupę genetyczną ograniczoną do Anglii.
Chyba, że jakas tam jedna osoba o "silnych genach" się zrodziła, umiarkowanie dawno temu, i sie trochę przez wieki rozmnożyła.
Tylko pytanie gdzie jeszcze znajdziesz ludzi o podobnych rysach. Tylko w Szwecji?
Taa, Ametykanie na YT nam zarzucają, że się nie uśmiechamy. No ale z czego tu się smiać tak na codzień.
Tzn nie to, że my mamy jakieś ciężkie życie, tylko jak coś rozsmieszy, to się śmieję, a jak nie .. to nie. W USA inaczej ?
J.
R
Robert Wańkowski
W dniu 08.10.2024 o 13:21, J.F pisze:
Dla mnie śruba potrzebuje gwintu w otworze lub nakrętki. Wkręt już nie.
Robert
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.