Nieparzyste dmuchanie

Oct 03, 2024 Last reply: 1 year ago 71 Replies

Ale tak pomiędzy? Po Śniadeckich, a przed 1918 ?

A kolarz to nie z gdzieś z francuskiego?

To teraz, ale w międzywojniu, gdy jak mówisz były alternatywy w użyciu ?

Przegięcia ? :-)

Za to mamy w miarę jednolity język, z pewnymi wyjątkami :-)

A wcześniej nie było podobnego ciała, nie licząć Śniadeckich?

A teraz by trzeba odkręcać. Albo dowodzić, ze ty z tych Sokołoskich, i kamienica Ci się słusznie należy ...

Moze i znajdzie, ale znacznie mniej, albo dalej w wynikach.

J.

Pan J.F napisał:

Może coś jak "volkswagen"?

Od radu, od radia -- miało się kojarzyć z czymś nowoczesnym. Tak jak nasz proszek do prania "Radion" (sam pierze).

Pan J.F napisał:

Z francuskiego jest kolaż.

To mój stosunek do faktu.

Co mnie mało cieszy, wręcz przeciwnie.

Pan J.F napisał:

Te szmaciane nazywały się "juniorki". Za Gierka wprowadzono jako obowiązkowe w szkołach.

A to tez, choć z tym obowiąziem to róznie bywało, ale przemysł PRL produkował wcześniej i póżniej:

-"tenisówki" - szmaciane, ale niskie

-"trampki" - szmaciane, wyższe, takie nad kostkę.

A i Adidas zaczął produkować szmaciane, ale to chyba od relatywnie niedawna.

J.

A kolarz jest od "koło" ?

A mnie nie martwi. Ale jak Ciebie martwi - możesz pojechac do Zakopanego, albo na Górny Śląsk, bo Kaszuby ... są jeszcze prawdziwi Kaszubi? :-)

I chyba wsie pod Poznaniem.

J.

Buty dla ludu? Może i tak, ale sobie nie bardzo wyobrażam.

Dzis google pokazuje buty do tanca w stylu zespołu np Mazowsze, może i przed wojną były popularne, ale to przeciez nie z PPG.

Hm ... tansze buty, bo tekstylno-gumowe, dla niezamożnych, co by pasowało do VW ?

J.

Pan J.F napisał:

W Chinach za czasów Mao buty wiele mówiły. Ludowi przysługiwał wtedy zielony lub granatowy mundurek i tekstylne buty. Tajniacy, którzy śledzili każdego obcokrajowca, ubiorem nie odróżniali się od reszty, ale buty mieli skórzane.

Jarek

Pan J.F napisał:

A od czego? Po czesku rower wciąż jest "kolo", a i na Słowacji tę nazwę słyszę, choć oficjalnie jest inaczej.

No ale wiki Kolarstwo tłumaczy na

formatting link
choc faktycznie jest to sport na kole :-)

Po słowacku

formatting link
oni jezdzą na bicyklach :-)

J.

Hm, z obcokrajowca to chyba odróznić nie trudno w Chinach, chyba, ze japonczyk, albo koreanczyk.

Trop VW okazał się średnio dobry. google znalazlo

formatting link
no ale Volks-schue to widze tam tylko w reklamie Pepege.

Kosztowało to ok 5 zl, a stronę wyzej - w innej firmie damskie półbuty ok 30zl, tenisówki ok 11zl

Ale jak wyglądały te Volks-schuhe, to ciągle nie wiem :-(

jest jeszcze jeden link

formatting link
ktos dotrze do treści?

formatting link
wyczyta, o co chodzi?

J.

Pan J.F napisał:

U nich cyklistyka polega na jeździe na kole, u nas kolarstwo jest jazdą na rowerze, bicyklu albo welocypedzie.

No własnie nie wszyscy, oni tam też czasem jeżdżą na kole. Tak jak i Słoweńcy (w słoweńskiej Wiki jest dobrze opisana etymologia nazw roweru w różnych językach).

Pan J.F napisał:

Wszystko nie tak -- ubek był oczywiście Chińczykiem, i jego odróżniało się od reszty po butach. Chińczycy zapewne sami dostrzegali u niego lepsze buty i wiedzieli kto to. Nieliczni wtedy obcokrajowcy skądeś też się dowiadywali, jak w tłumie rozpoznać, kto jest ich "cieniem".

Nam się może wydawać, że wszyscy Azjaci tacy sami, ale oni nie mają problemów z rozróżnianiem swoich twarzy ani z określaniem narodowości. Za to my, biali, wydajemy się im wszyscy jednacy.

Aaa, chyba, ze tak.

No cóż, jak Mao rządził, to może nie można było mieć lepszych butów.

Siebie rozrózniają, ale czy tak odróznią narodowość Japonczyka, Koreańczyka, Wietnamczyka ... po twarzy

Ale po twarzy, to ja europejskich narodowości nie rozpoznam :-) No może troszeczkę, z ufnością niewielką.

Dodaj jeszcze kobiety, które mogą zmienić wygląd diametralnie, oraz wąsy i brody ... no ale ja nie jestem dobry w rozpoznawaniu, ponoć można lepiej.

J.

Pan J.F napisał:

Tyle to i ja potrafię, może nie tak dobrze jak tambylcy, ale zawsze jakoś.

A bo u nas "narodowość" jest czymś nieco innym niż tam. Chodzi o różnice między panem A, a panem B -- biały lepiej je widzi u białych, czarny u czarnych itd.

Taa, skrot od dvokolo. Dwukółka była u nas znana, ale znaczyła całkiem co innego :-) A w zachodniej europie nie znali, czy pod inną nazwą niz bicykl ?

Sie zastanawiam nad wpływem niemieckiego ... Fahrrad - fahr to jechać, Rad to koło. Radfahrer - jadący na kole/jadący kołem/prowadzący koło.

Może Czesi przejęli. I my ?

J.

Ale chyba się chwalisz, ze odróżniasz Japończyków od Chinczyków?

Ja bym nie dał głowy np ze Szwedem i Włochem, a co dopiero z Niemcem i Polakiem ...

J.

Pan J.F napisał:

[...]

Dokładnie tak, jak wyżej napisane -- "-ów", liczba mnoga. Tłum na japońskiej ulicy wygląda dla mnie inaczej niż tłum Chińczyków. Wietnamczyków też rozpoznaję -- ich nawet łatwiej, więc również pojedynczych.

Jarek

Pan J.F napisał:

Chyba bardziej stąd:

formatting link

Tak piszą, ze to od dvộkolộ

formatting link
Co to jest to dvộkolộ, to już nie piszą :-)

Tak się przy okazji zastanawiam: dwa, duo, ale w rzymskiej łacinie nie było litery U, pisało się V. dvo.

Ale liczyc do dwóch, to się chyba nauczylismy przed Rzymianami?

A w ogóle to ponoć ma pochodzic z jakis indoeuropejskich prejęzyków.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required