Jaki stop bedzie odpowiedni?

Aug 14, 2006 Last reply: 19 years ago 21 Replies

Witam,



Poszukuje krajowego zamiennika dla probnika glebowego produkowanego w Danii...



Probnik ten to po prostu metalowa rura hartowana do polowy swojej dlugosci. Zdjecia pozwola na lepsze przyblizenie owej czesci:



formatting link
czesc jest bardzo awaryjna. Bardzo latwo sie krzywi (pracujac na glebach o roznej klasie i twardosci, zakamienionych), a w skrajnych warunkach nawet potrafi peknac, poza tym jest - jak na taka prosta czesc - cholernie droga :)



Srednica zewnetrzna rurki wynosi 18mm, wewnetrzna wynosi: 13mm... wewnatrz probnika pracuje pret-wypychacz, ktory wypycha do pojemnika pobrana probe ziemi... jest on niewiele mniejszy niz srednica wewnetrzna probnika (okolo



1mm)...

I teraz moje pytanie: czy zdaloby sie dobrac jakas dostepna w handlu rurke o podanej srednicy (lub nawet niewiele wiekszej srednicy zewnetrznej) , ktorej stop bylby na tyle mocny, aby probnik nie krzywil sie, ani tak latwo nie pekal w stosunku do oryginalu?



Niestety zajecia z technologii i materialoznawstwa mialem dosyc dawno temu, wiec nie orientuje sie zbyt dobrze w zagadnieniach zwiazanych ze stopami i nie wiem jak moglbym zabrac sie do rozwiazania owego palacego mnie problemu...



Pozdrawiam i prosze o sugestie.



Roman Keller



A jak to mocno trzeba wbijać w ziemię? Ręką? młotem? kafarem? Konrad PS. Nie martw się, polski młotek wijał ostatnio taką sondę w kometę gdzieś tam w kosmosie. Coś da się wykombinować :-)

Do wbijania tego probnika w ziemie sluzy automat hydrauliczny (Wintex) , ktorego ten probnik jest czescia... :)

Maszyna zamontowana jest na quadzie, a pompa napedzana od walu silnika quada...

Automat wbija (lub stara siê wbic) probnik w ziemie na glebokosc do 30cm, wiec na pierwszy rzut oka nie wydaje siê to zbyt wiele....a jednak niekiedy dla probnika jest to o wiele za wiele...

Probnik pracuje w naprawde ekstremalnych niekiedy warunkach... ziemia niekiedy potrafi byc twarda jak beton...

A oto fotka tego Dunskiego cuda do pobierania prob gleby:

formatting link
oprocz ruchu dol-gora, wykonuje takze ruch obrotowy (napedzany jest silnikiem elektrycznym).

Taki stan rzeczy pozwala na wbicie sie na zadana glebokosc w glebe i wyciagniecie z danej glebokosci proby gleby ktora uwieziona jest w probniku.

Pobrana proba gleby jest nastepnie wypychana przez wypychacz ktory naciska ja od wewnatrz w czasie ruchu glowicy z probnikiem ku gorze.

Zawartosc probnika wpada do pojemnika na proby i cykl siê zamyka do momentu wyzwolenia kolejnej proby.

R.K. napisał(a):

Może rurki chromowo molibdenowe używane do produkcji rowerów ? Tyle że jesli sa takie problemy to chyba lepiej byłoby użyć rury z grubszymi scianami. Z drugiej strony chyba nie ma w przyrodzie takiego materiału który na dłuższa metę wytrzymałby takie traktowanie. Może lepiej dać jakiś ogranicznik siły uderzenia w maszynie i jak akurat próbnik natnie się na kamień to spróbować wbijać parę centymetrów dalej ?

Gdy probnik trafi juz na kamien, to w wiekszosci przypadkow jest juz za pozno na reakcje... ale przy odrobinie dobrego refleksu mozna probnik jeszcze uratowac zatrzymujac proces pobierania...

Maszyna nie daje a¿ tak wielkiego kopa przy wbijaniu sie w ziemie.. w trakcie operacji pobierania, wykorzystywany jest zarowno ruch obrotowy, jak i ruch posuwisty probnika a on sam wwierca sie w ziemie jak wiertlo...

Rozumiem, ze taki probnik powinien byc zarowno plastyczny, jak i na tyle twardy, aby nie giac sie jak plastelina w kontakcie z twardszym cialem, jakim moze byc kamien, lub ogolnie srodowisko w ktorym pracuje. Nie powinien byc takze zbyt twardy, poniewaz moglby peknac. Wazne jest, aby nie odksztalcal sie w trakcie pracy... jego scieralnosc jest kwestia drugorzedna...

Mialem na mysli jakies ciagnione rurki z odpowiednio twardego stopu, dostepne w handlu i nie podatne na uszkodzenia w stylu nagle pekniecie, czy tez zgiecie... (nie wiem z jakiej stali produkowane sa na przyklad lemiesze do plugow, ale chcialbym miec probnik z tego materialu ;) )

Ja bym spróbował z austenityczną nierdzewką. Odpowiednią grubość trzeba wybrać, żeby się nie gięła. Bo łamać się nie będzie. Na przykład 304 powinna być dobra.

Konrad

KA napisał(a):

Tylko miękka jest. Trzebaby co kamyk ten próbnik pilniczkiem poprawiać.

No i jeszcze jedno rozwiązanie: to jest tylko kawałek rury, z frezowanym nacięciem. Znajdź sobie tanie źródło takich rurek i zrób zapas.

Konrad

R.K. napisał(a):

To musi mieć grube ścianki.

Mój bardzo stary kapownik mechanika mówi że to się robi z N8, N9. A z droższych NCL. W sumie można raz spróbowac z tej 304. Na stronie

formatting link
oferta takiej rurki 21,34x4,75 , powinna pasować i przy tej grubości ścianek się chyba nie wygnie.

Ale bardziej jak wiertlo [duzo sie kreci] czy bardziej jak kafar ?

Ta maszynka jest udarowa ? Bo quad nie jest taki ciezki, tak zamocowana to chyba ponizej 100kG bedzie. Tyle powinna rura wytrzymac.

Moze rozwiazaniem jest zmniejszenie dlugosci tego zlobka ?

Pytaj o zeby do lyzek ladowarek i koparek.

J.

Raczej troche jedno, i troche drugie. Probnik kreci sie od momentu wyzwolenia proby i konczy swoja prace w momencie wyjscia z ziemi i wzbudzenia czujnika.

Nie. Maszyna nie jest sprzetem udarowym. Quad wazy jakies 273kg, Wintex z osprzetem jakies 70-80kg, operator tez jakies 80kg.... w sumie niekiepski ciezar ma do podniesienia, gdy gleba jest twarda ;)

Zmniejszenie dlugosci zlobka jest ciekawym pomyslem, ale probnik w wiekszosci przypadkow gnie sie troszke wyzej ponad jego gorna polowa, czyli dosyc od zlobka oddalona....

Z jednej strony, wiec polowe. Podnosnik samochodowy wiecej wytrzymuje.

W powie dlugosci ? To masz wyboczenie. Dbac zeby rura byla prosta i nie krzywic. Ewentualnie nieco grubsza uzyc.

A mocno kreci jak "wierci" ? Bo to tez moze szkodzic.

J.

Nie do konca polowe. Wintex jest umieszczony z lewej strony quada. Dla uproszczenia: polowa ciezaru quada i kierowcy + caly ciezar Wintexa. Dla przypomnienia zdjecie agregatu:

formatting link
>Zmniejszenie dlugosci zlobka jest ciekawym pomyslem, ale probnik w

Z tym dbaniem o "prostosc" rury to jest problem, poniewaz caly agregat podnosi niekiedy quada podczas pobierania proby. Co dzieje sie pozniej - wiadomo... dlatego tez poszukuje rury z materialu na tyle twardego, aby nie gial sie tak latwo, oraz na tyle plastycznego, aby nie pekal podczas kontaktu np. z kamieniami, ktore dostalyby sie w trakcie ruchu obrotowego probnika w ta "wyrezana" szczeline z boku....

Gdy po raz pierwszy spotkalem sie z tym sprzetem, myslalem ze wbicie sie w ziemie jest banalnie proste... jakze sie mylilem :)

Pogrubienie scianek to tez rozwiazanie, ale musialbym wtedy przekonstruowac laske wypychacza - zmniejszyc jej srednice - co nie jest problemem..

Ruch obrotowy jest przenoszony przez przekladnie lancuchowa i nie kreci sie zbyt szybko ok.1 obr/sek...

Dzisiaj w koncu jakies firmy powinny pracowac, wiec wezme sobie do serca wasze poprzednie rady i sprobuje podzwonic za podanymi wczesniej stopami z "kapownika mechanika"... :)

Pozdrawiam

Spytaj o rurę z duplexu. Wielkich szans ci nie daję, ale może się pofartować.

Konrad

zmniejszyc cisnienie w ukladzie albo dobalastowac quada :-) Albo jakis czujnik dodac zeby wylaczyl parcie jak sie ciut uniesie.

Sledzie od namiotu w koncu wchodzily :-)

Myslalem raczej o srednicy zewnetrznej. Powinno dac wielokrotnie wiekszy efekt .

J.

J.F. napisał(a):

Jak się ma duzo cierpliwości to nawet z takiego materiału wejdzie :

formatting link

Materia³ cudów sam nie zdzia³a. Godnym uwagi wydaje siê u¿ycie stalowej rurki o ma³ej zawarto¶ci wêgla, nawet St3 na przyk³ad, nawêglonej obustronnie, a je¶li cienka to tylko z zewn±trz, zahartowanej i nisko odpuszczonej. Z materia³ów gatunkowych mo¿e siê sprawdziæ stal sprê¿ynowa na przyk³ad 50HS, ale niekoniecznie bêdzie lepsza od tej nawêglanej.

Najpierw sprawdz czy oś prowadnicy jest równoległa do osi wiertła. Jakby nie była to doprowwadz do rownoległości, postaw flaszkę i zrob sobie wiertło z dębowego klocka. Łamanie wierteł to typowa usterka krzywych wiertarek kolumowych przy wierceniu głębokich otworow. W Twoim przypadku jest zapewne podobnie, wskazuje na to miejsce gdzie gną się te cudaki co zrobiłeś im zdjęcia. Tomek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required