Konrad Anikiel pisze:
>
> > W Bovington (muzeum broni pancernej) jest ciągnik gąsienicowy 1910
> > albo coś koło tego, silnik spalinowy zasilany parafiną. Wybiorę się
> > tam pewnie w ten weekend, jak chcesz to go obfotografuję, może jakiś
> > pomysł się da wykorzystać.
>
> Ale to chyba chodzi na płynnej parafinie ? Mi chodzi o najzwyklejsze
> świeczki.
>
Parafina z najzwyklejszych świeczek też nie pali się w stanie stałym, najpierw musi się stopić, a potem odparować. Twój idealny palnik musiałby od płomienia wstępnie podgrzewać paliwo do stopienia i odparowania, a dopiero potem podawać je do palnika. Taka kuchenka, żeby być trwała, nie mogłaby być tania, szczególnie przy niewielkim rynku. Ale sądzę że byłaby stosunkowo łatwa do zaprojektowania. Konrad