A płonący olej podgrzewający parę wodną to nie kopci?
On tam nie płonie, to jest konwersja do wodoru i tlenku węgla. Konrad
A płonący olej podgrzewający parę wodną to nie kopci?
On tam nie płonie, to jest konwersja do wodoru i tlenku węgla. Konrad
Konrad Anikiel snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):
Chyba jednak produkty konwersji są spalane w tym samym płomieniu, który dostarcza ciepła do konwersji. Jeżeli tak, to 'per saldo' woda odbiera ciepło, obniżając temperaturę płomienia i redukując jego jasność. Jedyny zysk to brak knota i kłopotów z kopceniem.
Lampy stare do dziś zadziwiają pomysłową konstrukcją. Warto przeczytać odnośniki lampy prawogórnej i lewodolnej:
Problem z lampa jest taki, ze jezeli plomien ma swiecic, to powinien zawierac sporo stalych czastek, a jezeli ma nie kopcic, to jak najmniej. Radykalnym rozwiazaniem byla dopiero koszulka Auera.
Kuchenka jest o tyle prostsza, ze swiecic nie musi, wystarczy zeby grzala i nie kopcila (za to na naturalnej drodze odprowadzenia spalinm stoi garnek...)
pozdrawiam
krzys
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required