Re: Pomiary fotogrametryczne

May 13, 2009 Last reply: 17 years ago 3 Replies


Użytkownik "Konrad Anikiel" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomościnews: snipped-for-privacy@t10g2000vbg.googlegroups.com...


>
> A dałbyś radę wyznaczyć odkształcenie zbiornika ciśnieniowego podczas
> próby ciśnieniowej? Albo mostu podczas obciążenia próbnego? > Konrad >
> Myślę że byłoby to wykonalne. Tylko mam kilka pytań
> 1. Jakie dokładności sa oczekiwane?
> 2. Zbiornik ciśnieniowy? - opisz bliżej jaki, gabaryty, położenie
> dostepność - niezbedna wizja lokalna lub zdjęcia.
> 3. Most - zależy czy uda się możliwie blisko podejść ze statywem i ustawić
> go w sposób "niezależny" od mostu (np. jakiś wysięgnik) - niezbędna wizja
> lokalna ;)
>
> Kto i gdzie wykorzystuje zbiorniki ciśnieniowe i przeprowadza próby? - to
> mnie zainteresowało.
> Wit

Nie mam konkretnego zbiornika ani mostu dla Ciebie :-) To tylko przykład potencjalnego zastosowania. Zbiorniki używa się w przemyśle, od małych, kilkulitrowych np w kompresorach, do ogromnych, np wielkości cystern kolejowych albo większych (tak dla wyobrażenia). sęk w tym, że przepisy konstrukcyjne dopuszczają metody analityczne projektowania (np metodę elementów skończonych), ale stawiają wymóg walidacji wyników, czyli wykazania zbieżności wyników z rzeczywistością. No więc masz doskonałą, bo najbardziej zbliżoną do rzeczywistości metodę takiej walidacji. Na rzeczywistym obiekcie, bez żadnych ekstrapolacji, przybliżeń itd. Wyobraź sobie, że konstruktor wyznacza w swoim modelu komputerowym listę punktów kontrolnych, które fizycznie można na budowanej konstrukcji zaznaczyć, choćby w postaci kropki flamastrem (a poważniej to raczej naklejki). Obliczenia dają jakieś teoretyczne odkształcenia tych punktów pod obciążeniem, dla każdego trzy wartości w trzech osiach. Teraz trzeba porównać to z rzeczywistością i w razie dużych odchyłek poprawić model komputerowy. Żeby tego dokonać zwykle ludzie opierają się na lokalnych odkształceniach, naklejając tensometry i przeliczając wyniki na naprężenia. Metoda o tyle do bani, że nie mówi nic o dużych odkształceniach na większych obszarach. Nie wspominając o kłopotach technicznych, czasochłonności, potrzebie zatrudnienia kwalifikowanego personelu, rozciągnięcia ogromnej ilości kabli, problemach z zakłóceniami RF. A Ty stawiasz statyw, trzaskasz ileś tam zdjęć, jedziesz do domu i na jutro przysyłasz raport. Zrób to dla kogoś na próbę za darmo, porównaj rezultaty z wynikami metod tradycyjnych- możesz mieć całkiem niezły rynek. Zacznij od wycieczki do najbliższego Inspektoratu Dozoru Technicznego i postaraj się kogoś zainteresować swoją metodą- oni Ci pomogą dotrzeć do potencjalnych klientów. Konrad

U¿ytkownik "Konrad Anikiel" snipped-for-privacy@gmail.com napisa³ w wiadomo¶ci news:f6957589-045c-4f94-a864-

Nie mam konkretnego zbiornika ani mostu dla Ciebie :-) To tylko przyk³ad potencjalnego zastosowania. Zbiorniki u¿ywa siê w przemy¶le, od ma³ych, kilkulitrowych np w kompresorach, do ogromnych, np wielko¶ci cystern kolejowych albo wiêkszych (tak dla wyobra¿enia). sêk w tym, ¿e przepisy konstrukcyjne dopuszczaj± metody analityczne projektowania (np metodê elementów skoñczonych), ale stawiaj± wymóg walidacji wyników, czyli wykazania zbie¿no¶ci wyników z rzeczywisto¶ci±. No wiêc masz doskona³±, bo najbardziej zbli¿on± do rzeczywisto¶ci metodê takiej walidacji. Na rzeczywistym obiekcie, bez ¿adnych ekstrapolacji, przybli¿eñ itd. Wyobra¼ sobie, ¿e konstruktor wyznacza w swoim modelu komputerowym listê punktów kontrolnych, które fizycznie mo¿na na budowanej konstrukcji zaznaczyæ, choæby w postaci kropki flamastrem (a powa¿niej to raczej naklejki). Obliczenia daj± jakie¶ teoretyczne odkszta³cenia tych punktów pod obci±¿eniem, dla ka¿dego trzy warto¶ci w trzech osiach. Teraz trzeba porównaæ to z rzeczywisto¶ci± i w razie du¿ych odchy³ek poprawiæ model komputerowy. ¯eby tego dokonaæ zwykle ludzie opieraj± siê na lokalnych odkszta³ceniach, naklejaj±c tensometry i przeliczaj±c wyniki na naprê¿enia. Metoda o tyle do bani, ¿e nie mówi nic o du¿ych odkszta³ceniach na wiêkszych obszarach. Nie wspominaj±c o k³opotach technicznych, czasoch³onno¶ci, potrzebie zatrudnienia kwalifikowanego personelu, rozci±gniêcia ogromnej ilo¶ci kabli, problemach z zak³óceniami RF. A Ty stawiasz statyw, trzaskasz ile¶ tam zdjêæ, jedziesz do domu i na jutro przysy³asz raport. Zrób to dla kogo¶ na próbê za darmo, porównaj rezultaty z wynikami metod tradycyjnych- mo¿esz mieæ ca³kiem niez³y rynek. Zacznij od wycieczki do najbli¿szego Inspektoratu Dozoru Technicznego i postaraj siê kogo¶ zainteresowaæ swoj± metod±- oni Ci pomog± dotrzeæ do potencjalnych klientów. Konrad

Dziêki - o takie podpowiedzi mi chodzi³o. Wit

Dnia Wed, 13 May 2009 08:14:25 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

TO jest wjakichś twoich nuklearnych przepisach czy w "zwykłym" ASME czy innym EN zbiornikowym? Od jakiegoś czasu myślę o wykorzystaniu MESu w niektórych przypadkach. I słyszałem już wiele opinii np., że uznawany jest tylko zestaw PATRAN-NASTRAN albo, że trzeba udowodnić poprawność obliczeń poprzez dodatkowe policzenie prostego przypadku MESem i wg wzorów. Część dotyczącą MES w EN13445 przeczytałem (przyznam, że na razie pobieżnie) i jakoś nie rzucił mi się w oczy zapis specjalnego udowadniania walidacji wyników.

Pozdrawiam,

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required