Uchwyt wiertarski

Apr 14, 2014 Last reply: 4 years ago 76 Replies

Czołem.



Szukam jakiegoś pomysłu na ustrojstwo, funkcjonalnie coś jak uchwyt wiertarski ze średnicą mocowania maks. 6-10 mm, ale:


  1. precyzyjne i skuteczne;
  2. nie rozleci się przy 20 krpm;
  3. najważniejsze: możliwie jak najmniejsza masa, ściślej - moment bezwładności, najlepiej < 100 gramów. Najlżejsze uchwyty *samozaciskowe* ważą ~ 200 gramów, ale nie wiem jak z precyzją.

Jakieś pomysły ?


Nie powiedziałeś jaki moment ma przenosić i czy chcesz zmieniać średnicę chwytu. Bo są takie rzeczy: tiny.pl/qkh92 tyle że musisz mieć ten elastyczny element do każdej średnicy narzędzia. Jeśli masz jedno to nie ma problemu. Jeśli dużo różnych, to trzeba się będzie zaopatrzyć...

W dniu 2014-04-14 11:08, Konrad Anikiel pisze:

Raczej odpada, z uwagi na *różne* średnice, stąd z resztą pomysł uchwytu wiertarskiego. Znalazłem coś takiego:

formatting link
Pierwsza pozycja; masa 130 gramów. Wygląda ładnie, ale na pewno przy 20 krpm odezwie się niewyważenie.

formatting link
Tu są lżejsze. Chińszczyzna, teraz sukaj gdzie to kupić w ilości jednej sztuki, jak oni handlują całymi kontenerami...

¿e tak zapytam, po co ci takie obroty, czym grubsze narzêdzie tym wolniej powinno siê obracaæ poza tym bardziej obawia³bym siê nieosiowo¶ci ni¿ niewywa¿enia g³owicy, w sumie nie jest tak z nimi ¼le

jeffrey

Mam wrażenie że Pejot chwilowo uprawia "inżynierię realną" czyli w prowizoryczny sposób próbuje naprawić to co fundamentalnie spieprzono na etapie założeń projektowych. Taki McGyver :-)

hehe mo¿e wyrwaæ z butów jak gwint poci±gnie :)

Ale dlaczego miało by odpaść? Jest precyzyjniejsze niż najlepszy uchwyt uniwersalny. Ma znacznie mniejszą masę i co najważniejsze rozłożoną bliżej osi, więc moment... no bez porównania (promień jest w kwadracie przecież). Na dodatek tulejki są zakresowe. Ja używam najchętniej ER25 i tam tolerancja wynosi zazwyczaj 1mm, czyli mam 6-7mm, 7-8mm itd. np: 15-16mm jako max.

Może dobrym wyjściem jest zrobienie końcówki z ER16, jeżeli nie masz dużych średnic. Tanie toto i skuteczne (nie nadaje się do gwintowania - do tego są specjalne tulejki z kwadratowym przechwytem gwintownika, ale to chyba nie Twój problem :).

Miłego. Irek.N.

Wow, wyobraziłem sobie moment jak na gwintowniku przy 20 krpm i średnicy chwytu 6-10 mm :-) To by była szatańska machina!

W dniu 2014-04-14 14:43, Konrad Anikiel pisze:

Pudło. Ten projekt jest dopiero na etapie konceptu. Nie chodzi o łapanie żadnego narzędzia. Potrzebuję na sztywno zasprzęglić 2 wały. Najprostszym rozwiązaniem jest tulejka ze śrubami kontrującymi, którą da się zrobić dokładnie na dowolne wymiary. Rozwiązanie fajne pod względem niewyważenia i małego momentu bezwładności. Tyle że jedna ze średnic w moim przypadku będzie się zmieniać, a ja nie mam pod ręką maszyny żeby cokolwiek dopasować. A nawet gdybym miał, to szkoda by mi było czasu. Rozwiązaniem mógłby być uchwyt wiertarski, który potrafi złapać każdą średnicę z zakresu. Uskuteczniłem już coś podobnego, ale przy obrotach rzędu 1000 rpm i momencie do 1Nm. Tanie uchwyty wiertarskie Makity okazały się zaskakująco skuteczne i dokładne. Teraz, przy zbliżonym momencie mam dużo wyższe obroty, stąd obawa o niewyważenie. Masa i zatem moment bezwładności to niejako przy okazji.

Się śmiejesz, ale dostawca opowiada, jak w jednym z zakładów gwintują (produkcyjnie) na 10k. Dają radę :) Mnie tylko zastanawia dynamika maszyny.

Miłego. Irek.N.

W dniu poniedziałek, 14 kwietnia 2014 20:28:58 UTC+2 użytkownik Irek N. napisał:

Czego to ludzie nie mówią. Ja mam na żywą żyrafę w lodówce. Możesz przekazywać dalej że kogutek ma w domy żyrafę. Co oni tam gwintują?

A duży moment? ja dużo majsterkuję Dremelem, przy bardziej wydziwaczonych projektach trzeba narzędzie zmieniać co chwila. Mozna dojść do wprawy. A ostatnio wpadłem na pomysł magnetycznego uchwytu. Pomyślałem o wywierceniu w cylindrycznym magnesie neodymowym otworu w którym narzędzie by siedziało z minimalnym luzem. Magnes być może utrzymałby narzędzie bez poślizgu. Ale jeszcze nie spróbowałem czy to ma sens. Konrad PS a te wałki które chcesz mocować, to muszą być okrągłe?

Może być tak że z bezwładności wrzeciona i niewielkiej ilości obrotów do zrobienia, narzędzie nie zdąży się rozpędzić do połowy tego, a już musi hamować.

Pisałem, maks. 1Nm.

Jeden to producent robi jako okrągły. Drugi niekoniecznie, choć w moich warunkach warsztatowych lepiej żeby był okrągły.

U¿ytkownik "Irek N." napisa³ w wiadomo¶ci

Sila skrawania chyba w niewielkim stopniu zalezy od predkosci, wiec 10 k rpm czy 10 rpm - moment prawie ten sam.

Za to moc wymagana nie :-)

Mnie tez. ile zwojow oni robia ze im sie maszyna zdazy rozpedzic :-)

P.S. Jak sie robi nakretki przemyslowo ? Sruby to walcujac, nakretki pewnie tez - ale jak wywalcowac m6 czy m3 ?

J.

A czemu "prawie" ten sam? Całkowita praca jest ta sama (bo ten sam materiał do usunięcia), praca w krótszym czasie to większa moc, moc to obroty razy moment. Zwiększasz obroty 10 razy, więc skracasz czas 10 razy, więc zwiększasz moc 10 razy. Moment wychodzi bez zmiany.

Ale założenie że praca jest ta sama może nie być słuszne. Łatwo sprawdzić po temperaturze wióra. w HSM wiór pali się zanim doleci do ziemi, więc może i większa ta praca...

W dniu 2014-04-15 18:33, J.F pisze:

Nakrętki się gwintuje.

No właśnie to mnie zastanawia. Bez problemu gwintujemy 2k i maszyna nadąża się rozpędzić i wyhamować (wrzeciono 22kW) przy otworach powiedzmy M4/15mm. Tyle tylko, że to maszyna duża, ciężka ale za to mocna. Nie wiem jakie przyspieszenia/opóźnienia są wymagane dla gwintowania jak pisałem, jakoś ciężko mi sobie wyobrazić frezarkę, chyba że to jakaś specjalna sztuka. Serwem dało by się przecież tak pogonić bez problemu. Z synchronizacją osi też nie powinno być kłopotu, a jeżeli jednak się zdarzy (mechanika może bruździć przy takich przeciążeniach), to są tuleje z kompensacją - bardzo sprytne rozwiązanie w przypadku gdy posuw nie zgadza się z obrotem.

Miłego. Irek.N.

Podpytam w tym w±tku. Jak u³±twiæ sobie pracê i szybko rêcznie zmieniaæ narzêdze? W moim przypadku to wiert³o. Przy maszynie CNC. Od 2,5 mm do 12 mm. Do 3000 obr/min. Teraz mam w uchwycie wrzecina za³o¿ony uchwyt wiertarski. Minus to:

  1. ma³e wiert³o wchodzi niecentrycznie, jak siê szybko to robi. Dwie szczêki je chwytaj±. Trzeba skrêciæ szczêki w miarê na ¶rednicê wiert³a i dopiero je wsun±æ.

  1. nie ma powtarzalnej pozycji w osi Z wiert³a.

My¶lê nad umocowaniem wszystkich wierte³ w wa³kach fi 12 i je chwytaæ. Mo¿e nawet w ER20 od razu. Ale to potrzeba 2 klucze.

Robert

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required