U nas tez juz nie ma. :-)
To bardzo poprosze. A tak bez liczb, to w jakich dziedzinach sie oszczedza to paliwo i czy koniecznie trzeba to regulowac za pomoca zmiany czasu?
Owszem, nalezy go rozszerzyc. Na caly rok. :-)
Pozdrawiam Piotr Wyderski
U nas tez juz nie ma. :-)
To bardzo poprosze. A tak bez liczb, to w jakich dziedzinach sie oszczedza to paliwo i czy koniecznie trzeba to regulowac za pomoca zmiany czasu?
Owszem, nalezy go rozszerzyc. Na caly rok. :-)
Pozdrawiam Piotr Wyderski
Jestes pewien ze nie ma ? Ostatnio cos mowili o klopotach z pradem z Kaliforni - jak to rozwiazuja ? :-)
Jak sie zaoszczedzi to spadnie GDP :-P
A zobacz przy okazji rok wprowadzenia - czy to byly czasy kryzysu paliwowego ?
J.
Ale to chyba przy amerykanskim stylu zycia - praca od 9:00.
BO jesli praca jest 8-16, to nie widze wiele zysku, a jesli 7-15 to nawet strate :-)
J.
Podalem liczny, tyle za jako dopowiedz do innego postu. Wiec podaje jeszcze raz:
Z oficjalnego dokumentu stanu Kalifornia:
"The analysis of the Winter DST scenario indicates that with the extension of DST to the late October to early April period, California s peak electric demand would drop by an average of 1100 MW, or just over 3 percent. Total daily electricity consumption would drop about
3400 MWh or 0.5 percent. Double DST for the spring/summer/fall months would be less effective. It would save an average of 220 MW (0.5 percent of April-to-October peak demand), a number low enough to be vulnerable to modeling uncertainties. The total daily electricity savings, would be approximately 1500 MWh or 0.2 percent. Under the No DST scenario, the peak would be a little less than 100 MW higher in the midsummer months, and up to 250 MW higher in May and September. Total electricity use would be virtually unchanged. In the early Spring and late Fall months of April and October, DST reduces peak demand by around 600 MW and probably reduces total daily load by 1000-2000 MWh..."Caly dokument tutaj
In 1974, Daylight Saving Time lasted ten months and lasted for eight months in 1975, rather than the normal six months (then, May to October). The U.S. Department of Transportation -- which has jurisdiction over Daylight Saving Time in the U.S. -- studied the results of the experiment. It concluded:
Daylight Saving Time saves energy. Based on consumption figures for
1974 and 1975, The Department of Transportation says observing Daylight Saving Time in March and April saved the equivalent in energy of 10,000 barrels of oil each day -- a total of 600,000 barrels in each of those two years. California Energy Commission studies confirm a saving of about one percent per day.Daylight Saving Time saves lives and prevents traffic injuries. The earlier Daylight Saving Time allowed more people to travel home from work and school in daylight, which is much safer than darkness. And except for the months of November through February, Daylight Saving Time does not increase the morning hazard for those going to school and work.
The Department of Transportation estimated that 50 lives were saved and about 2,000 injuries were prevented in March and April of the study years. The department also estimated that $28 million was saved in traffic accident costs.
Calosc tutaj
To niewiele warte dane.
1974-75 to era kryzysu paliwowego (jego koniec), koniec Wietnamu ... i biura byly bardzo energozerne jak i tez ilosc spalanego paliwa zuzywanego na dotarcie do pracy.Powiedzmy, ze uwierze w dane i symulacje z lat90-tych XXw, a najlepiej za lata 2000-2004 ... ze odnosza sie do wspolczesnoci :)
Kiedyś na studiach z jakichś tam powodów praktycznych przesunąłem sobie zegar o 5 godzin - wstawałem o 02:30, kładłem się koło 19:00. Żyłem tak przez jakieś pół roku i nie było to żadnym problemem.
Proponuje poszukac. Te dane gdzies sa, bo je niedawno widzialem. Poniewaz jednak ten temat nie interesuje mnie zupelnie, odsylam zainteresowanych do googla.
A.L.
Ja o takie dane dla Polski czy EU wlasnie pytalem(a nie dla USA), bo ich znalezc nie moglem. O roznych modelach tego procederu i zjawiska wiem, bo spotkalem ludzi tym sie zajmujacych w celach naukowych i stad wynika to, co napisalem w swym pierwszym poscie. Niektorzy z tych, co sie tym zajmowali w latch 90-tych, machali reka i twierdzili, ze na granicy szumu te zyski wychodza, ale to byli doktoranci czy samotni doktorzy, a nie oficjalne raporty ministerialne czy inne panstwowe papiery.
Przez wsadzenie do pierdla szfow Enronu.
A.L.
Użytkownik "Stanislaw Sidor" <sts snipped-for-privacy@uranos.eu.org> napisał w wiadomości news:d4lt6l$7s6$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
Nie chodzi o zimę!!! W zime mamy nasz właściwy czas astronomiczny, w zime dzień jest na tyle krótki że on jest tak czy tak wykorzystany w całości. Zmiana czasu odbywa się w lato, żeby dobe nasunąć w stronę słońca. I powyższa moja uwaga dotyczyła tego, żeby nie nasuwać doby, tylko czas pracy. Trwale. Wcześniej wstajesz, wcześniej idziesz do pracy, wcześniej kładziesz się spać - rytm dobowy zostaje bez zmian, tyle, że w lato non stop słońce Ci świeci.
J.
Wyrównajmy czas między Europą i Ameryką (a może nawet Chinami)- wtedy dopiero będziemy mieli oszczędności!
Konrad
Ale od tego pradu nie przybedzie. Co robi Kalifornijska Dyspozycja Mocy gdy zuzycie przekracza mozliwosci sieci ?
J.
W Kaliforni nie ma braku pradu. Caly "brak" zostal spowodowany chytrym konceptem Enronu. Sa na ten temat ksiazki.
A.L.
Ty się nie nabijaj, bo widziałem taki sklep. W Warszawie na Służewcu. Ale chyba nawet rok nie działali...
Mogli sprzedawac oprocz elektroniki tez miekkie dragi i by wyszli na swoje ;))) Nie, nie ... to chore, aby takie szpejownie 24/24h dzialaly - kto tam bedzie pracowal?!
Ci co spać nie mogą :-) To był sklep prowadzony przez chłopaczków max. 20 lat. (a może nawet 17) A na co liczyli? Że się komuś joystick lub myszka nad ranem rozsypie, toner zabraknie... ? Wiadomo, "komputerowcy" głównie nad ranem pracują... Może, gdyby taki sklep z myszkami, kabelkami i grami był na Centralnym, to może by i miał jakiś utarg... ale ze Śródmieścia na Służewiec jest 7 km :-)
Alez odleglosci w tej Stolicy ;) ... porazilo mnie to :)) Piechota mozna isc 6 km/h wiec z przerwa na podziwienie Ksiezyca, w godzine z kwadransem napalony komputerowiec by zaszedl :)))
A mozna prosic jakies linki do wyjasnienia sytuacji ?
Dotacje wyciagali czy swietlane perspektywy rysowali .. i jak im sie udalo wszystkich oszukac ?
Bo niedawne zaciemnienie w przeciwnym rogu to chyba nie bylo dzialanie Enronu ?
J.
Slawek Kotynski napisał(a):
To nie wiesz kiedy się zazwyczaj kończy toner? W sobotę wieczorem :-)
Takich enronów w Stanach jest więcej. Jest trochę zwykłych durni, jest rochę korupcji, nawet grubej- rząd wspiera utopijne projekty za grubą kasę itd. Bez pół litra nie rozbierzesz.
Konrad
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required