jestem przerażony :))

May 17, 2004 Last reply: 22 years ago 10 Replies

właśnie próbuje się nauczyć latać na fms czytałem trochę w necie o odwzorowaniu rzeczywistości w tym programie u mnie jest tak, że od biedy latam szybowcami (od dłuższego czasu, nawet dzielnie ląduję;) natomiast wszystko z silnikiem jest takie narowiste start gleba start gleba itd ile ja kasy już zaoszczędziłem (dzieki w tym miejscu pitlabowi za kabelek) jest tak, że wszystko wali się na skrzydła mimo małych wychyleń drąga (minimalnych) natomiast jeżeli odłącze aparaturę i używam samej klawiatury modele zachowują się o niebo spokojniej czy cos jest na rzeczy btw.wychylenia ustawione są w aparaturze na standard robert



sprawdź czy masz ster kierunku ustawiony na ster kierunku a lotki na lotki ;-)

Poza tym, jak już opanujesz bezbłędnie akrobata na symulatorze, to nieśmiało możesz brać się za szybowiec w rzeczywistości ;) Pozdrawiam, Robert

witam

jak znajdzie trenera to moze od razu mala spaline

mam juz ze 1,5h w powietrzu w tym okolo 15 minut z trenerem sprytnie poradzilismy sobie z brakiem kabla uczen trener wczesniej 2 miesiace trenowalem na fms, warto ustawic wiatr metoda w moim przypadku sie sprawdzila

pozdrawiam jury

moze maustawione lotki ze sterem wysokosci ;oD

Witam. Po pierwsze należy na początek ustawić niewielkie wychlenia sterów (zwłaszcza lotek) ok. 70% i latać na pół gazu. Oczywiście zakładając że wszystkie stery obsługiwane są tymi kanałami którymi chciał pilot. Pozdrawiam, Piotr_O.

Pocieszę się jak potrafię najlepiej: FMS pojawił się stosunkowo niedawno, a ludzie latają od dawna. :) Przed pierwszymi lotami, w zeszłym roku, uruchomiłem ten programik i doszedłem do wniosku, że w rzeczywistości musi odbywać się to inaczej. Zamiast się stresować przesiadłem się od razu na model i choć nie jestem mistrzem akrobacji, to model lata tam gdzie ja chcę i ląduje cały. Co więcej, moje przeczucia mnie nie zawiodły - dla mnie istnieje olbrzymia przepaść między lataniem w FMSie, a w realu. Nie znaczy to, że nie przygotowywałem się do latania. Najpierw pływałem łodziami ucząc się kierowania modelem niezależnie od tego czy płynie ode mnie, na mnie, czy w bok. Trenowałem w ten sposób (teraz trenuję tak dzieciaki z modelarni), że żona mówiła mi gdzie mam płynąć, a ja starałem się jak najszybciej i prawidłowo wykonać zwrot. Ważne jest też, by pierwszy model latał powoli (dużo czasu na reakcję), był stabilny (wracał do poziomu po puszczeniu drążków), a loty były wykonywane w bezwietrzne dni (w czasie nauki latania w wietrze nie wiesz, czy to ty popełniasz błędy, czy to psoty wiatru). I jeszcze jedna dobra rada - strach paraliżuje. Luzik, a wszystko powinno być OK. Powodzenia

W artykule snipped-for-privacy@4ax.com PiotrP napisał(a):

Mnie latanie w fmsie strasznie nudzi, po prostu brakuje tego "czegos", in real jak ci cos nie wyjdzie to masz ulamki sekundy na podjecie wlasciwej decyzji:-), w fmsie zawsze masz restart r czy i. Jak najpierw polatalem na tym symulatorze to sie nabawilem takiego wlasnie glupiego nawyku - restart:-) i pozniej podczas prawdziwych lotow byla marchewa za marchewą.

robienie zwyklych 8-mek tez jest OK jak sie nie ma "kierowcy" :-)

tak ale po paru-parunastu wylatanych pakiecikach jak juz umiesz utrzymac sie w poziomie, wiatr jest niesamowicie przydatnym nauczycielem. Wiatr daje "losowosc" w locie samolotu i pilot probuje ta losowosc wyrownac do normalnego lotu. Pozniej przy nauce juz jakichs kwargli ta umiejetnosc przydaje sie bardzo, np jak nam nie wyjdzie jakis manewr i samolot znajdzie sie w blizej nie okreslonej pozycji - umiemy juz dac odpowiednia kontre.

pozdr karol

Zgadzam się z Tobą. Zwłaszcza na moje lekkie elektryki wiatr ma spory wpływ. Przypomniało mi się coś - słyszałem o facecie, który nie czuje różnicy między lotem modelem, a keirowaniem np. samochodu RC. Wydaje mu się, że model musi lecieć tak, jak on "każe" mu za pomocą drążka. Pewnie to kwestia zdolności wyobrażenia sobie wiatru.

dzięki serdeczne wszystkim w sobotę idę konfrontować virtual z realem

Nie tylko, to przede wszyskim ilo¶ci wylatanego paliwa. Jak wsi±dziesz kiedy¶ na kombata, to siê przekonasz, ¿e tak siê w³a¶nie lata. Model musi i¶æ za dr±¿kiem, a pilot nie ma czasu na my¶lenie, czym ruszyæ, ¿eby model zrobi³ to i tamto. Na pocieszenie dodam, ¿e pierwsze loty odbywaj± siê bez trzês±cych r±k, za to nogi lataj± w kolanach jak cholera :)))

Jak kto¶ chce sobie popatrzeæ na kombata, to podajê sznurek:

formatting link
Pozdrawiam

S³awek 'Gmeracz' Gmerek ====================================== Polska Witryna Modelarska

formatting link
======================================

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required