Witam:)
Z poczt± lotnicz± wiêkszo¶æ z nas zetknê³a siê niejednokrotnie. "Par vion" - znaczy...niby szybciej:) ..ale nie o tym chcia³em Wam powiedzieæ. Opowiem Wam o odmianie poczty lotn iczej - testowanej niedawno przez Pocztê Polsk±. Czy zastanawiali¶cie siê dlaczego na pocztowych samochodach (tych czerwonych Lublinach) namalowano uskrzydlon± skrzynkê pocztow±? Trzy dni temu zagadka zosta³a rozs zyfrowana, a procedura uskrzydlania naszej korespondencji - podpatrzona. Sposób nie jest zbyt skomplikowany ani zbyt kosztowny. Wystarczy wspomniany pojazd rozpêdziæ do 19,73*10(-6) prêdko¶ci ¶wiat³a (jakie¶ 55 km/h), a wytwo rzone op³ywowymi kszta³tami pojazdu turbulencje, zadzia³aj± na automatyczny czujnik w zamku tylnych drzwi. Porwane w powietrze listy, przesy³ki i niewielkie paczki, napêdzane naturaln ± termik±, rozpoczynaj± swoj± podniebn± wêdrówkê - niekoniecznie do adresata , ale za to niezwykle tani± i szybk± - DROG¡ LOTNICZ¡
Zaobserwowane zdarzenie by³o widaæ jeszcze w fazie eksperymentu, bo po kilku set metrach KONTROLOWANEGO ZRZUTU, nast±pi³o niekontrolowane zatrzymanie na poboczu i szaleñcze próby upychania do worków, lataj±cych wszêdzie, rozwiewa nych wiatrem i rozje¿d¿anych przez samochody, bia³o szarych kopert.
Tak na marginesie - ch³opaki nie dali rady zebraæ wszystkiego. Zanim spostrz egli co siê dzieje, ujechali spory kawa³ek drogi u wylotu z Pi³y. Jad±cemu t amtêdy Biniowi oczy otwiera³y siê coraz szerzej ze zdumienia, na widok najpi erw pojedynczych listów walaj±cych siê po drodze, potem niewielkich stert po zlepianych ze sob± kopert, a¿ do rado¶nie fruwaj±cych papierowych zamieci. ..a wia³o wtedy potê¿nie....
Czekacie mo¿e na jak±¶ przesy³kê, albo co¶ wys³ali¶cie? :))))
pozdrawiam
Jurek v P