[RC] Pechowa sobota (dlugawe i pouczajace)

Sep 21, 2003 Last reply: 22 years ago 19 Replies

Witam grupowiczow, Wlasnie wrocilem z bardzo udanego pogodowo i bardzo nieudanego lotniczo weekendu ;) Zaczelo sie od wykrecenia sie silnika z przekladni.... Ale zaczne od poczatku: W zeszlym tygodniu zrobilem sobie nowa wrege silnikowa w swoim elektoszybowcu, ktora ostatnimi czasy wykleila byla mi sie z kadluba. Chyba za slabo wszystko ze soba skrecilem po tej naprawie... Lece sobie i nagle mimo pelnego gazu na przepustnicy silnik jakby zgasl. Zawrocilem na siebie i widze, ze bez wzgledu na ruchy dr±ga smiglo caly czas jednostajnie sie kreci. Zrobilem dwa kola dla wytracenia wysokosci, caly czas zachodzac w glowe jak w tej sytuacji nie stracic smigla przy ladowaniu. Na szczescie kiedy predkosc odpowiednio spadla, smiglo postanowilo sie jednak zlozyc i wyladowalem bez strat. A teraz moje przypuszczenia po ogledzinach: Jedna ze srub mocujacych przekladnie do wregi odkrecila sie czesciowo (obracajace sie smiglo blokowalo ja przed wypadnieciem) - to prawdopodobnie wywolalo wibracje zespolu napedowego, ktore skutecznie rozkrecily polaczenie silnik-przekladnia. Silnik wypadl sobie do srodka kadluba i tam krecil sie jalowo po zrobieniu warkoczyka z przewodow (to juz drugi raz ;-/). Tymczasem smiglo na samej przekladni, ktora go nie hamowala krecilo sie dalej (tu ciekawe spostrzezenie: skladane smiglo pozostawione na wale bez oporow, przy odpowiedniej predkosci postepowej modelu, dalej sie kreci i ani mysli sie zlozyc mimo braku momentu obrotowego dajacego sile odsrodkowa dla utrzymania tego polozenia lopat; dla dociekliwych dodam, ze lopaty mam osadzone calkowicie luzno - grawitacja wystarcza, zeby lecialy do ziemi).



Mowi sie trudno: skrecilem wszystko solidnie i poszedlem latac jeszcze raz. Dodam, ze po drodze bylo pare piw i to byl blad. Rozpedzilem sobie model w locie lekko nurkowym, aby przeleciec kolo siebie z tym ladnym gwizdem :) .... Zamiast gwizdu uslyszalem.... gwizd i .... trzepotanie flagi na wietrze.... jak to uslyszalem (flatter) to lekko poderwalem... po czym stwierdzilem ze model jakos dziwnie reaguje na stery.... Wyladowalem. . . Urwane 90% lewej, ruchomej czesci steru wysokosci. Prawa czesc: urwany jeden z trzech zawiasow (ten przy dzwigni). Dziwne, ze to dalej sluchalo sie sterowania. Najpierw zauwazylem tylko ubytek lewego steru, ktorego brakujaca czasc znalazlem w trawie po dwoch rundach wzdluz miejsca, gdzie slyszalem ten niepokojacy dzwiek. Juz mialem to naprawiac, kiedy zobaczylem ten wyrwany zawias. Wtedy podjalem meska decyzje :) Usunalem cale usterzenie z belki ogonowej i bede robil je od nowa. Tu musze dodac, ze robiac ten model popelnilem blad w sztuce. Nie wiedzialem tego. Nie laminowalem nasady ruchomych czesci sterow, a jedynie czesci stale i to sie zemscilo. Swoja droga, czas chyba pomyslec o jakims akrobacie, bo szybowiec do moich zapedow sie nie nadaje :) Pozdrawiam, Robert P.S. Czy ktos widzial gdzis w Warszawie jakas paste antyposlizgowa do wysmarowani gwintow srub?



preperaty Locklite - w dobrych sklepach narzedziowych i motoryzacyjnych (motocyklowych). Locklite ma preparaty o roznej sile blokowania gwintow.

PS. Jak Agena lezy w proszku na polce, to sie nie psuje ;))

I beg you pardon? :)

Najpierw generalnie szczere wyrazy wspolczucia....

Ze wzgledu na jakis defekt regulatora (po wwylaczeniu silnika z powodu spadku napiecia, przestaja tez dzialac hamulec) 2 razy ladowalem juz przy krecoacym sie smigle, bez strat

u mnie niemozliwe - 2 sruby mocujace silnik do przekladni OPIERAJA sie o wrege, dwie inne mocuja caly zestaw do wregi i tylko one przechodza przez wrege na wylot.

U mnie jak zawiedzie hamulec to lopaty obracaja 600 przez przekladnie 4:1 (!!!) jedyny sposob to wytracenie predkosci modelu do zera przez przeciagniecie (jak jest wystarczajaco wysoko), a najlepiej maly zeslizg na ogon :-)

Don't drink and fly :-)

Ja dlatego uzywam zawiasow z odpowiednio spreparowanej folii mylarowej (np. Easy Hinges Great Planes) klejonych cyjanem - robilem testy wytrzymalosci, taki zawias przezyje model

Jest taki srodek Loctite w 3 wersjach (do pol rozbieralnych, nierozbieralnych i na wieki wiekow :-), pewnie mozna go tez kupic w praktikerze, uwazaj tylko jesli wkrecasz w tworzywo bo tego nie wiem. W zeglarstwie uzywamy tez do zabezpieczania przed samoodkreceniemw sytuacjach awaryjnych zwyklego silikonu

Pozdrawiam

Alex

No wiesz Kszysiek, ja mam za soba mocno ponad 100 lotów tym modelem i to bedzie czwarta naprawa, z czego historycznie tylko jedna byla powazna, bo ta nie jest specjalnie powazna :) Wszystkie awarie byly z mojej winy. Chyba wole tym latac niz patrzec na pólke :) Tylko poza tym potrzebuje juz cos z kopem. Namierzam sie na P39. Czas na makietke :) Pozdrawiam, Robert P.S. Lepiej poskladaj swoja Agene do kupy. Jeszcze ja docenisz ;)

No tak, a u mnie silnik ma przykrêcony ko³nierz, ktory wchodzi gwintem w korpus przek³adni, nawiasem mówi±c silnik wkrêca siê w przek³adniê i moment powstaj±cy przy rozruchu silnika dzia³a na to po³±czenie rozkrêcaj±co :( (potrzebujê nabyæ ten wasz smar antypo¶lizgowy)

I co? Smarujesz je czym¶ antypo¶lizgowo? Nie wykrêcaj± siê?

Ops, tego siê nie spodziwa³em. U mnie: 480Race, 3.33:1, 12/6 zatrzymuje sie nawet bez hamulca (pod warunkiem, ¿e silnik siê nie odkrêci³ oczywi¶cie :) Jakie masz ¶mig³o?

Zawias nie pêk³ tylko wyklei³ siê i wylaz³ z czê¶ci sta³ej steru. Tamten fabryczny zawias te¿ prze¿yje balsê usterzenia :)

nierozbieralnych i

Dziêki Alex, poszukam Pozdrawiam, Robert

Jak na razie zadnych problemow, moze dlatego, ze sa wkrecone w tworzywo

Ja mam prawdziwy wiatrak :-) Aeronaut Cam Carbon 17X11 (!!!)

Ten zawias z folii wklejony rzadkim cyjanem nie ma prawa sie wykleic, naprawde polecam, tym bardziej ze nie ma problemow przy montazu ze wspolosiowoscia wszystkich zawiasow

Pozdrawiam

Alex

No tak, to wszystko wyjasnia. Chyba nawet potrafie sobie wyobrazic takie smiglo ;) Reszta jest milczeniem...

Moze jakis rzucik pogladowy? Zanim kupie jutro nowe, gotowe usterzenie, to warto sie zastanowic nad alternatywa.

Pozdrawiam, Robert

U¿ytkownik Robert 'Heyoan' Gadomski snipped-for-privacy@reebok.pl w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych napisa³:bkl051$1dn$ snipped-for-privacy@foka.acn.pl... | Witam grupowiczow, | Wlasnie wrocilem z bardzo udanego pogodowo i bardzo nieudanego lotniczo | weekendu ;) | Zaczelo sie od wykrecenia sie silnika z przekladni....

To jest pech ? to jest ma³y peszek (bez obrazy Panie i Panowie o podobnie brzmi±cych nazwiskach/ksywkach)

PECHA to mo¿na by³o ogl±daæ w sobotê na lotnisku w Morzychnie, lataj± sobie wraz: Trener na 40, Gawronek "280" oraz lekutki motoszybowiec (elektro) rozp. 2,5m. Jerzy Gawronkiem przezornie nieco z boku, koledzy Grzesiek i Marek pilotuj± Trenerka w uk³adzie "uczeñ-instruktor", lataj± po ca³ym niebie, ja elektroszybowczykiem ¶rodkiem - a co ?. Dalej by³o ju¿ szybko, Grzegorz pyta czy mo¿liwe jest zderzenie w powietrzu, ustalamy, ¿e tak - ale ma³o prawdopodobne, trenerek nadlatuje z boku/z ty³u, ¶mig³em ucina pó³ prawego skrzyd³a i urywa statecznik, nieco siê krztusi ale leci dalej, schodzi do l±dowania, mój szybowczyk maj±c w³±czony silnik (by³ na wznoszeniu) robi korka, 3-4 zwitki, wy³aczam silnik, przechodzi w pionow± beczkê. Przy uderzeniu w Matkê Ziemiê balsowy, wielokrotnie remontowany kad³ub dos³ownie EKSPOLODUJE na jakie¶ 10 000 kawa³eczków (obliczenia trwaj±). Nie wiem jak bardzo uszkodzone s± sera (tryby na pewno) bo poszed³ kwarc odbiornika, na dok³adkê rozerwany pakiet - po¿yczony !!

Komisja ustali³a, ¿e bezpo¶redni± przyczyn± katastrofy by³a zadziwiaj±ca niedba³o¶æ i nieostro¿no¶æ "obytrzech" pilotów co zreszt± jest g³ówn± przyczyn± wystêpowania "PECHA"

pozdr. Renart

Stara prawda potwierdza siê równie¿ w powietrzu: Dwoje to mi³e towarzystwo, Troje to ju¿ t³ok :)) Wspó³czujê workowania (zbierania szcz±tków), ale muszê powiedzieæ ¿e na otwarciu lotniska w Falentach gdzie t³ok w powietrzu siê ga³ nieraz i 5 czy

8 maszyn, ubitych modeli by³o równiez sporo. Niekoniecznie pociêtych przez ¶mig³a konkurencji :P , ale przez utrudnione podej¶cie do l±dowania :)

Robert 'Heyoan' Gadomski wrote: .....

.....

Tu sie nie zgodze, najfajniej lata sie w 3-5 modeli i znam kilka osob o podobnych upodobaniach.

No coz, pewnie kwestia wprawy. Ja w powietrzu mam powazne klopoty z wyczuciem odleglosci modelu wzgledem innych obiektow (w kierunku patrzenia oczywiscie), wiec wole nie latac w poblizu wiecej niz jednego modelu :) Pozdrawiam, Robert

Wszystko zale¿y od prêdko¶ci modeli i umiejêtno¶ci pilotów. Jak najbardziej lubiê polataæ kilkoma depronami. Ale ju¿ spalin± 10 ccm w kilka modeli jest nieciekawie.

odpowiedniej predkosci postepowej modelu, dalej sie kreci ...

Mia³em w tê sobote ten sam efekt! Na silniku 600 bez przek³adni. Po prostu nie mam hamulca w regulatorze i prawdê mówi±c trochê mnie to martwi, bo opór na takim krêc±cym siê ¶migle jest chyba du¿y...

Pozdro, £ukasz

Bez przekladni to niestety bardzo prawdopodobne, ze duze smiglo bedzie obracalo dalej niehamowanym silnikiem. Opor z pewnoscia jest spory. Ostatecznie cala energia potrzebna na obracanie zespolu smiglo-silnik (pokonywanie sily magnesow) musi sk±d¶ siê wzi±æ. Pozdrawiam, Robert

U mnie obraca nawet przez przekladnie!!!! Musze kupic dobry regulator

Alex

Ale jak sobie przypomne parametry twojego smigla Alex to sie nie dziwie ;) Pozdrawiam, Robert

BTW, zastanawiam sie czemu mój Ripmax Xtra22 ma zworkê, za pomoc± której moge w³±czyæ/wy³±czyæ hamulec. Chodzi mi o to, w jakiej sytuacji korzystne by³oby wy³±czenie hamulca, skoro ju¿ regulator jest w niego wyposa¿ony? Pozdrawiam, Robert

To jest jeden z tych przypadkow, kiedy wielkosc ma znaczenie ;-)

Pozdrawiam (ciezko niewylatany)

Alex

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required