Tworzę własnie ładowarkę do NiCd i NiMH. Wybrałem układy MAX712 i MAX713. W karcie katalogowej wyczytałem, że MAX712 przerywa ładowanie po wykryciu braku wzrostu prądu ładowania, a MAX713 po wykryciu spadku prądu ładowania. Moje pytanie jest następujące: który z trybów jest lepszy? TIA
[RC] tryb ładowania
Nov 24, 2003
Last reply: 22 years ago
11 Replies
Zdecydowanie lepiej przerwać wsześniej, czyli w punkcie max. W zasadzie już po przejściu punktu Inflex (punkt przegięcia krzywej wzrostu napięcia), dalsze ładowanie robi więcej złego niż dobrego (wzrasta lawinowo temperatura przy niewielkim zysku pojemności), ale tego nie realizuje żaden z wymienionych układów z tego co napisałeś. Czekanie na rejestrację spadku napięcia to już czyste, szkodliwe grzanie ogniw. Pozdrawiam, Heyoan
Z tego, co pamiętam, to 712 jest do NiMH, a 713 do NiCd. Pozdrawiam
Dnia 2003-11-24 19:51, Użytkownik Michał napisał:
Gwoli ścisłości, nie pradu, a napięcia. Co do meritum, tak jak napisał Robert
Użytkownik Robert 'Heyoan' Gadomski napisał:
Spadek napięcia - zgadzam się, ale punkt przegięcia w przypadku szybkiego ładowania to ISTOTNE niedoładowanie, na poziomie nawet powyżej
10%, o ile pamiętam z pomiarów. W przypadku ładowania powolnego to też nie wydaje się bardzo sensowne, bo podgrzania jest żadne a przegięcie i szczyt są BARDZO blisko siebie. Widać to wyraźnie nawet na krzywych ładowania w PDF-ach. 712 i 713 różnią się przede wszystkim tym, że Dla NIMH nie ma zabójczego prądu podładowania, który w przypadku 713 i NiMH trzeba eliminować specjalnym układemPatrzcie, o czym A.Grodecki do nas napisał(a):
Czy znaczy to, że mozna stosować 712 z dobrym rezulatem do NiCd jak i do NiMH? Mam na myśli doraźne ładowanie aku do nadajnika i modelu.
Tak, to rzeczywiście widać na wykresach, jednak wychodzę z założenia (być może błędnego), że ładując szybko w polu Ni-Cady prądem 4C najlepiej będzie uzywać (w przypadku Pulsara) trybu Reflex, który odcina mi ładowanie w Infleksie. Kosztem pewnego niedoładowania z którym się liczę skracam czas ładowania i nie nagrzewam ogniw.
Tu nie mam obiekcji. Ładując pakiety w domu, małym prądem, uzywam regeneracji i przy prądach rzędu 0.5C nie ma mowy o nagrzewaniu i nic nie stoi na przeszkodzie przetrzymać proces aż do zanotowania -dV. Pozdrawiam, Heyoan
Dodam jeszcze, ze przecież w przypadku Pulsara nawet nie mam możliwości decyzji, czy zakończyć w Infleksie czy przy -dV. Pulsar sam o tym decyduje wybierając pierwszą ewentualność dla dużych prądów ładowania (powyzej 1C). Zakładam, że autor Pulsara wbudowując takie a nie inne algorytmy wychodzi z tego samego założenia co ja ;) Pozdrawiam, Heyoan
Użytkownik Michał napisał:
Jak najbardziej, ale na odwrót nie.
Użytkownik Robert 'Heyoan' Gadomski napisał:
Czy jednakowo przejmujesz się znacznie silniejszym nagrzewaniem ogniw podczas rozładowania?;)
Ja wyszedłem z innego. Wierzę producentom ogniw:)
He, he, sam kiedys to poruszałem :) Jednak niższa temperatura pakietu wkładanego do modelu zaraz po ładowaniu = niższa temperatura pakietu wyjmowanego po locie. Ogniwa, które pierwotnie ładowałem kiedys prostszą ładowarką badajacą deltapeak i pradem 4C mają lekkie wybrzuszenia denek (biegunów ujemnych). Pozdrawiam, Robert
Użytkownik Robert 'Heyoan' Gadomski napisał:
To raczej spowodowane intensywnym użytkowaniem (Twoje starsze pakiety) albo mocnym przeładowaniem. Np omyłkowo podłaczyłeś do ładowania naładowany pakiet, i zanim pomiar dV zaczął działać (nie włącza sie od razu, żeby nie zatrzymać się na początkowej fazie ładowania pustego ogniwa) został przeładowany. Dlatego np BC100 ma bardzo krótki czas inicjalizacji dV, żeby takich wypadków uniknąć, bo np MAX-em 713 można pakiet w ten sposób łatwo podsmażyć. Inna sprawa, że niektóre ogniwa Sanyo które posiadam od nowosci są lekko wybrzuszone lub płaskie:)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required