Witam,
>
> Wczoraj mój Aztek A470 odmówił nagle posłuszeństwa - przestała działać
> regulacja ilości farby, czyli wysuwanie iglicy. Jako że Azteki
> uchodzą za nierozbieralne myślałem że już po nim (bo z gwarancją
> producent też jest marnie). Wziąłem się na odwagę i otworzyłem
> obudowę śrubokrętem i co się okazało: ułamał się element w
> kształcie litery H łączący spust z wysuwem iglicy (takim czymś ze
> sprężynką, nie potrafię tego opisać;(), który zasechł zlepiony farbą,
> sidoluksem i cholera wie czy jeszcze. Jak pociąnąłem mocniej za spust,
> to zlepienie+sprężynka wytrzymało, a platikowy elemencik nie i
> trach... Na szczęście po krótkim okresie rozpaczy wpadłem na pomysł
> zastąpienia trafionego elemenciku czymś solidniejszym: wybrałem
> zwykły spinacz, który uformowałem na kształt taki jak poniżej i
> osadziłem aerografie: _ _
> I I
> I I
> I I
> I_____I
>
> I co, i działa tak samo dobrze jak przed awarią, jednak mój entuzjazm
> do Azteków opadł z lekka i chyba sprawię sobię coś
> metalowago(quasi-Iwata ?). Szkoda jednak inwesycji w głowice
> zbiorniczki, precyzja malowania też nie jest najgorsza, ale co metal > to metal.
Skądś to znam... tylko u mnie udało się naprawić.
formatting link
na przyszłość - jeżeli spust się zablokował, to nie ciągnąć, tylko zanurzyć na 5 minut w rozpuszczalniku nitro. Po chwili zalepiająca sprężynę farba puszcza i jest wszystko w porządku.