Kleję właśnie Me262 Italerki w 1:48, a jest to pierwszy model jaki mam w tej
> skali - cała reszta to 1:72. Do tej pory zrobiłem takie trzy ME262 w 1:72 i
> wszystkie miały tendencję do "siadania" na ogon ( oczywiście bez dodatkowego
> obciążenia w części dziobowej). Mam pytanie, jeżeli ktoś robił konkretnie ten
> model - czy trzeba go dodatkowo obciążyć, bo instrukcja nic o tym nie mówi? Z
> tego co gdzieś widziałem, przedział uzbrojenia np. Tamiya robi metalowy i tego
> nie trzeba już obciążać. W Italeri nie ma nawet specjalnie miejsca na nie. >
> Z góry dzięki za podpowiedź
>
> pozdrawiam
> TRUST
Cześć
Jak najbardziej trzeba dociążać. Spróbuj nawalić ołowiu pod osłonkę wylotu luf - powinno wystarczyć.
Pozdrawiam Adam Krzowski
BTW. Jak tam szpachlowanie kadłuba i połączenia skrzydeł i silników.