Witam. Moze i ja kilka słów dodam... akurat zadzieranie zalezy od położenia sc... -i to mocno zależy... -zwłaszcza w motoszybowcach o duzej doskonałosci -górnoplatach -przy nosnym profilu szybowcowym, sporej rozpietosci i dość silnym napedzie jeżeli SC jest mocno z przodu -i jest spory zapas stateczności około 15% lub wiecej -to żaden skłon -wyklon czy poklon (niezależnie jakby to nazywać) silnika nic nie pomoże... przerabialem to już w praktyce... model fantasy 2 -1,8m rozpietości 1,4kg wagi -pieknie lata -ale do ciągu 600g - przy 800 już jest cieżko -a powyżej 800g zaden skłon -nawet 20 stopni nie jest w stanie zapobiec gwałtownemu zadzieraniu...(znaczy praktycznie wykonaniu pętli po dodaniu gazu...)
-o co chodzi? model cieżki na dziób -aby leciał poziomo -musi mieć dość znacznie wychylony do góry ster wysokosci -lub podobnie wklejony caly statecznik -model leci wolniej -na wiekszych katach natarcia -wtedy środek parcia (czy jak to zwał ...inny punkt "zaczepienia" siłu nosnej) przesuwa sie do przodu...
model leci w stanie równowagi z lekko uniesionym dziobem -dodanie gazu owocuje przede wszystkim tym,ze struga zasmigłowa trafia w statecznik wysokosci - praktycznie cały -i odchylana poprzez niego powoduje gwałtowne dociśniecie ogona -co powoduje,ze model staje dęba -aby to zrównoważyć sklon silnika musiałby być rzedu 45 stopni!!! pełen wiatr od smigla uderzajac w całą powierzcznie statecznika i generuje spora siłę działającą na długim ramieniu - odległość ogona od sc jest duża... -aby to zrównowazyć składowa ciagu prostopadła do osi modelu ( od rozkladu siły ciągu wskutek skłonu mozna to zrzutować na osie równoległą i prostopadłą do osi modelu) -ta składowa musiała by być kilkakrotnie wyższa od sily dzialajacej na ogon modelu (bo ta siła działa na krótszym ramieniu -zawyczaj nos modelu -i smigło na nim jest znacznie blizej SC niż ogon!!!) dlatego modele o dużym zapasie stateczności zadzieraja zawsze -przy słabym napędzie mozna to złagodzić skłonem silnika przy silnym napedzie nie da rady - pozostaje albo oddawać drąga -albo przetrymowywać model -idealną sprawą są mixery wysokości z gazem... -a najlepiej nieco cofnąć sc -zmniejszyć zapas stateczności -ale niejako przy okazji zmniejszyć ujemność statecznika wys (lub wychylenie płetwy wysokosci w górę)-ścislej umozliwić lot szybowy w stanie równowagi z mniej wychylonym sterem wysokosci -lub wklejonym na mniej ujemne katy statecznikiem... -wtedy model ma zdecydowanie mniejsze tendencje do zadzierania... dodam,ze model prawie niestateczny -z nosnym statecznikiem i z SC mocno z tyłu zachowuje się -lub ściślej może się zachowywać odwrotnie -dodanie gazu może powodować tendencje do nurkowania... spore znaczenie ma też czy rozmawiamy o górnoplacie -czy o dolnoplacie -ale to już temat innej bajki... Pozdrawiam. Witek