a takie tam ...

Jun 15, 2019 Last reply: 7 years ago 47 Replies

Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5d0912fa$0$524$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-06-18 o 16:20, J.F. pisze:

Ale zauwaz "Nie wypadało mu również nosić wielkich i ciężkich pakunków. Od tego bowiem byli tragarze i dorożki. Nawet mała paczka, ale nieestetyczna (na przykład zapakowane w gazetę jedzenie) była niemile widziana."

Wiec to "nie noszenie" bylo troche ograniczone. Ochrona "elitarnosci" tylko przy duzych pakach.

Czasy byly zreszta inne, i tych "elit" bylo wiecej.

A teraz czeladnikow nie ma. Przynajmniej nie w przemysle.

J.

W dniu 2019-06-19 o 18:11, J.F. pisze:

Dzieci nie mogli oficerowie nosić na rękach, a mam zdjęcia dziadka jak trzyma na rękach dwoje swoich dzieci. Może do fotografii pozwalano. :)

Babcia teoretycznie musiała zdać egzamin na żonę oficera, ale w praktyce ponieważ była nauczycielką, to ją z tego obowiązku zwolniono.

Oficer był łakomym kąskiem dla kobiet o kiepskiej reputacji, dlatego sprawdzano, czy kandydatka nadaje się na uczciwą żonę.

Inżynier przed wojną to był ktoś, to była elita. Nie dawano dyplomów na prawo i lewo jak teraz.

Zamiast czeladników są teraz uczniowie przyjmowani na naukę:

formatting link

WM

Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5d0a6561$0$537$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-06-19 o 18:11, J.F. pisze:

Bo to na ulicy/w miejscu publicznym, a nie u fotografa :-)

Z regulaminow wojskowych czy etykiety ? :-)

Bo i studia za darmo nie byly. A i szkola byla krotsza - dluzsza to dla wybranych. Ale elit bylo wiecej, aczkolwiek do zdolnosci honorowej wystarczala matura - moze zonie oficera tez :-)

Placono im ponoc kiepsko, wiec zona z posagiem poządana.

Bywa. Ale uczen sie potem zwalnia, bo malo placa, i trzeba zatrudnic pracownika od razu :-)

J.

W dniu 2019-06-19 o 18:54, J.F. pisze:

Na ulicy w Warszawie, wśród przechodniów. :)

Poczytaj sobie:

formatting link
Zapewne wystarczyła rozmowa i sprawdzenie czy była karana.

No początku dziadka z rodziną przenoszono ciągle z miejsca na miejsce. Potem dostał skierowanie do wyższej szkoły oficerskiej w Rembertowie, po ukończeniu której dostał stałą pracę w MON w Warszawie.

Babcia była ubogą nauczycielką, więc coś z tym posagiem mi nie pasuje. Pochodziła wprawdzie z rodziny rzemieślniczej, ale wielodzietnej.

Dziadek jako oficer dyplomowany zarabiał podobno bardzo dobrze.

formatting link

WM

Ta, jedno konkretne na ponad pięćdziesiąt. Dziś w większości przypadków zatrudnia się uczniów, czy studentów, by składek so ZUSu nie płacić. Generalnie nie ma 'klimatu' by pielęgnować sanacyjny etos pracy.

tu pan Krzysztof, jak zwykle w punkt!

formatting link
to wcale nie jest o rewolucji seksualnej

--

Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5d0a7d31$0$517$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-06-19 o 18:54, J.F. pisze:

Moze mial juz wyzszy stopien, ale mlody kochas to porucznik zaledwie. Pensja moze i nie taka niska, ale widzisz obowiazki - tragarz, dorozka, rekawiczki, sluzaca ...

Ale to drobne rzemioslo, a ja o przemysle.

P.S.

formatting link
Brak ofert pracy ... wszystko przez posrednikow, czy fabryke nam zamykaja ?

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required