Ciśnienie

Sep 10, 2016 Last reply: 9 years ago 14 Replies

Są różne zjawiska, które wydaja się sprzeczne z intuicją. Jestem ciekaw czy dla Was będzie to oczywiste.



Instalacja centralnego ogrzewania, otwarta, naczynie wzbiorcze, jedno piętro. Manometr (na samym dole) powinien wskazywać 0,8 MPa. Wskazuje 0,5 MPa. Myślałem, że mało wody. To dolewam, a tu się przelewa. Po chwili znowu



0,5 MPa. Nie zastanawiałem się dlaczego, pewnie uznałem, że nawalił manometr. I tak było pewnie kilka lat.

Aż do wczoraj. Tak koło 1,5 m nad manometrem była nieszczelność. Jedna kropla co 20 s. Kapało ze spawu, Poksylina zawiodła, nie chciało mi się spuszczać wody i tak kapało. A że nie przeszkadzało to sobie tak kapało ze dwa lata.



Postanowiłem wreszcie usunąć tą nieszczelność. Sposób z opaską zawiódł to zaklepałem spaw młotkiem. I można powiedzieć, że się udało. Nie kapie. A na dodatek ciśnienie powróciło do 0,8 MPa. Nie bardzo mam jak teraz sprawdzić jeszcze raz, ale raczej wykluczam samoistne naprawienie się manometru, bo podczas napuszczania wody wychylał się.



Jakieś to nieintuicyjne jest. Słup wody cały czas miał 8 m.



Czy coś innego zaszło, a ta nieszczelność nie miała znaczenia?



Robert


Dnia Sat, 10 Sep 2016 22:47:30 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):

A przez te chwile ile ?

Ja tam obstawiam, ze jednak naprawiles ten manometr. Co przy uzyciu mlotka wydaje mi sie bardzo prawdopodobne.

J.

Mnie tez sie tak wydaje zwlaszcza ze normalna procedura przed sprawdzeniem cisnienia jest popukanie w manometr. Pewno sa manometry po 5000$ za szuke nie wymagajace popukania ale i tak ktos kto to obsluguje w szkielko pstryknie.

E tam, żadne czary. Otwórz ten manometr i obejrzyj. Zobaczysz że na ośce wskazówki siedzi kółko zębate, zazębione z większym, niepełnym, popychanym przez dźwigienkę i rurkę Bourdona. Pewnie na którymś ząbku na tym kółku zębatym siedział paproch i nie chciało iść poza 0.5. Obstukałeś młotkiem, paproch odpadł i teraz się toczy dalej.

W dniu 2016-09-11 o 02:48, Konrad Anikiel pisze:

Podczas napuszczania wody wskazówka przechodziła grubo przez 1 MPa, a po zakręceniu zaworu od napełniania powracała (po chwili, ale czy to były 2 s czy 20 s nie pamiętam )do 0,5 MPa.

Robert

W dniu 2016-09-11 o 10:02, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Cud za pomocą młotka. Widocznie zmienił się zakres pomiarowy tego manometru. Młotek przywrócił mu wcześniejszy, prawidłowy. :-)

Dla pewności rozszczelniłem na jakimś zaworze w pobliżu i wspomnianego efektu nie było. :-(

Robert

W dniu 2016-09-10 o 22:47, Robert Wańkowski pisze:

/.../

Kilku(nasto)letni manometr może pokazywać różne rzeczy, niekoniecznie związane z ciśnieniem. Zamiast szukać cudów, poszukaj *nowego* zegara, one nie są jakoś koszmarnie drogie.

Ta rurka Bourdona jest bardzo elastyczna, w sensie że popycha dźwigienkę z bardzo małą siłą. Jak dowaliłeś jej 10 bar to ta siła była 20 razy większa niż przy 0.5, więc paproch przeskakiwał między ząbkami bez pyskowania. Ale 0.8 bara dawało tak małą siłę że opór paprocha wystarczył żeby zatrzymać mechanizm. Gdzie tu cud?

W dniu 2016-09-11 o 11:50, Konrad Anikiel pisze:

Przeceniasz moją pompę hydroforową. :-) Wyłącznik jest ustawiony na 3,5 a.

Robert

W dniu 2016-09-11 o 11:36, PeJot pisze:

Ma kilkadziesiąt lat. :-)

Robert

Napisałeś zapewne dla zmylenia przeciwnika że było grubo powyżej 1 MPa. A ja naiwny, dałem się nabrać :-)

W dniu 2016-09-11 o 13:30, Konrad Anikiel pisze:

Ale czuwasz i żaden błąd nie pozostanie niezauważony. :-)

Robert

W dniu 2016-09-11 o 13:20, Robert Wańkowski pisze:

Staruszkowi należy się *emerytura*, a nie pranie po rurach :)

Nie, nie chodzi o błąd, tylko o prostą zasadę że mechanizm działał niepoprawnie z prostej przyczyny którą łatwo wyjaśnić. Wszystko jedno ile to ciśnienie było większe niż normalnie: 20 razy, czy tylko 2 razy, to wystarczyło żeby opór pokonać, a to "normalne", 0.8- nie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required