Dozowanie proszkow - nie bardzo rozumiem metode.

Zastanawia mnie w jaki sposob w maszynach do dozowania rozwiazane jest
podawanie proszku. Przykladowo napelnienie torebki cukrem, czy tez
puszki - kawa. Widzialem w jednej z maszyn taki mechanizm:
formatting link
poszukalem, poczytalem i zaczalem sie zastanawiac dlaczego
produkt nie przesypuje sie samoczynnie w momencie zatrzymania slimaka
(auger). Widzialem w pracy taki mechanizm i wygladalo to tak, ze jak
slimak sie zatrzymal to proszek przestawal sie sypac - troche dziwne,
zwarzywsy ze nie widzialem tam zadnego zaworu na wyjsciu. Gdyby choc
troche sie wysypywalo, to po przykladowo 1000 napelnien maszyna byla by
cala upaprana w proszku - a tak nie bylo, wiec mechanizm raczej pewny.
Hmm... zastanawiajace.
__
Pzd, Irek.N.
Reply to
Ireneusz Niemczyk
Loading thread data ...
U¿ytkownik "Ireneusz Niemczyk"
[...]
Mo¿e zaczyna siê obracaæ w przeciwnym kierunku?
Robert
Reply to
Robert Wańkowski
Ireneusz Niemczyk snipped-for-privacy@w.starym.archiwum> napisał(a):
Może cała tajemnica leży w elemencie nr 6 ,lub 7 ? Może ten element ma kawałek przesłony (w kształcie wycinka koła), na ktorej zatrzymuje się proszek przy odpowiednim końcowym ustawieniu (kątowym) ślimaka?
WM
Reply to
Wlodzimierz
Moze tak byc, dopuszczam tez podniesienie calego slimaka w momencie dozowania i jego opuszczenie wcelu zamkniecia wlasnie elementami jak piszesz. Klopot w tym, ze nie widzialem zadnego mechanizmu realizujacego taka funkcje. Po chwili zastanowienia - jesli slimak bedzie mial luz poosiowy, to w momencie krecenia material bedzie staral sie go podniesc, moze to jest cala tajemnica? Szkoda tylko ze gdybana :-(
__ Pzd, Irek.N.
Reply to
Ireneusz Niemczyk
Ireneusz Niemczyk snipped-for-privacy@w.starym.archiwum> napisał(a):
Rozwiązanie jak zwykle jest proste i oparte na popularnych prawch rządzących Światem. Nazywa sie naturalny kat zsypu.
Reply to
Tomek

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.