Po cholere te ciezarki.

Apr 30, 2016 Last reply: 10 years ago 23 Replies

Powitanko,



Zmywarka Bosh. Naprawialem, bo inzyniery zrobily z jakiegos badziewnego plastiku... lozyska do pompy. Ale ja nie o tym. W dolnej czesci obudowy jest kawal zelastwa oblany jakims miekkim tworzywem. Nie spelnia on zadnej roli, poza zwiekszeniem wagi calej zmywarki. Inny przyklad: Volvo w srodkowej konsoli rowniez umiescilo ciezarek. Ma on ponoc zapobiegac jakims wibracjom. Przy okazji grzebania w tych okolicach ciezarek wyjalem i zapomnialem potem wsadzic. Zadnej roznicy nie widze. Ja rozumiem, ze w pralce kawal betonu wisi na obudowie bebna, ale w zmywarce? Czy ktos mi objasni te zagadke?



Pozdroofka, Pawel Chorzempa


W dniu 2016-04-30 o 17:30, Pawel "O'Pajak" pisze:

Jednak chodzi o wibracje.

formatting link
Robert

W dniu sobota, 30 kwietnia 2016 19:16:15 UTC+2 użytkownik Robert Wańkowski napisał:

To nie na wibracje, tylko dla stabilności w transporcie i normalnym uzytkowaniu, jak otwierasz drzwi i wysuwasz kosz.

formatting link

W dniu 30-04-16 o 20:13, Konrad Anikiel pisze:

Żeby odważnik tłumił drgania musi być połączony do tłumionej masy na połączeniu sprężynującym.

Jak miales rozebrane to trzeba bylo wymontowac ciezarek i zobaczyc co sie bedzie dzialo. Doswiadczenie jest miara poznania Swiata.

W dniu sobota, 30 kwietnia 2016 20:24:28 UTC+2 użytkownik Robert Tomasik napisał:

Nie musi.

Powitanko,

Dzieki, nie sadzilem, ze odp. jest taka prosta. Co prawda u mnie by sie musiala z blatem i sciana wywalic, ale wolno stojaca moze by sie dalo. Ciezarek w samochodzie nadal tajemniczy. Mam nadzieje, ze nie jest z zubozonego U, jak w B747;-)

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

W dniu niedziela, 1 maja 2016 12:18:31 UTC+2 użytkownik Pawel "O'Pajak" napisał:

A to musiałbyś wymontować, pojechać do Szwecji i pojeździć po ich drogach, gdzieś w okolicy Gotteborga. Może by się okazało że na odcinakch spowalniających przed rondami albo zjazdami z ekspresówki, tam gdzie są namalowane pasy w poprzek z twardej farby, ta konsola by zaczęła łomotać od rezonansu. Ale nie widziałem co to jest, nie wymądrzam się.

W dniu 2016-05-01 o 11:33, Konrad Anikiel pisze:

Są różne tłumiki drgań.

Kolega pewnie miał na myśli taki oto tłumik dynamiczny:

formatting link

W dniu niedziela, 1 maja 2016 15:50:39 UTC+2 użytkownik WM napisał:

Znane, ale niezbyt przydatne w samochodzie. To jest dobre tylko w układzie o określonej i stałej częstotliwości wymuszenia.

Dnia Sun, 1 May 2016 12:18:15 +0200, Pawel "O'Pajak" napisał(a):

A sciana dobrze przymocowana ?

Bo jakas komoda z Ikei juz 3 dzieci zabila.

J.

Dnia Sun, 1 May 2016 08:06:45 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

A jednak - stosowane w samochodzie na poloskach.

J.

W dniu poniedziałek, 2 maja 2016 10:05:08 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

Ciekawostka. W którym miejscu?

Dnia Mon, 2 May 2016 01:59:36 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

Na poloskach :-)

taka niby gumowa tarcza, czy obejma bez celu

formatting link
I nie tylko polosiach - zobacz post 283
formatting link

J.

W dniu poniedziałek, 2 maja 2016 11:13:41 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

No racja, jest takie cuś. Na skrętne drgania. Ale to bardzo sztywny kloc jest, jak coś tłumi to raczej na wysokiej częstotliwości. No i w rezonans jak wpadnie przy swojej częstotliwości własnej, to w kosmos nie odleci, najwyżej się poślizgnie o kawałek obrotu na tej oście i tyle (wtedy jest tłumienie, czyli to już nie ta klasa mechanizmu). Amora się tym nie da zastąpić. Ale właśnie mi się przypomniało że w trzycylindrowych silnikach musi być podobny wynalazek na wale, bo suwy cztery, a gary trzy, zawsze coś będzie nierówno. Tylko nie wiem gdzie konkretnie, miałem kiedyś Matiza ale nie rozbierałem. Moja żona miała Lupo i Getza ale jeszcze bardziej nie wnikałem :-)

Dnia Mon, 2 May 2016 03:25:53 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

To jest takze na drgania poprzeczne. Nie ma tlumienia w sensie rozpraszania energii - ale sile zmniejszaja amplitude przylozyc potrafi.

IMO - nie ma. Wykorbienia na wale co 120 stopni - wiec zaplony sa rownomiernie rozlozone. A to ze suwy 4 - bez znaczenia, w 4-ro cylindrowym tez sa drgania i to nieuniknione. Zrodel drgan w silniku tlokowym zreszta wiecej. O ile pamietam, do dopiero rzedowy 6-cylindrowy lub widlasta 8-ka ma male drgania - ale w V8 jest dyskusja czy lepszy wal "plaski" czy "krzyzowy"

Tlumic drgania takiego 3-cyl mozna i podobnymi tlumikami dynamicznymi

- ale tu mozesz miec racje - dobre przy jednej czestotliwosci, a mamy rozne.

J.

W dniu poniedziałek, 2 maja 2016 13:02:27 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

Promieniowe? Przecież to się obraca, nie może tak sobie zmienić środka ciężkości, bo dopiero się zacznie taniec z niewyważeniem.

Nie wiem jak to działa, ale potrafię sobie wyobrazić że to się może poślizgnąć, rozpraszając energię.

Są sprężyny w tarczy sprzęgła. Nie twierdzę że (także) od tego, ale też, potrafię sobie wyobrazić.

No właśnie nie są co 120 stopni.

No właśnie te toczydełka tak działają: fajnie (przy całej względności tego słowa) się tym jedzie 70MPh, a przy 80 odpadają blachy. Potem przy 90 juz nie.

Dnia Mon, 2 May 2016 04:19:23 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

Zacznie, albo skonczy - pamietasz jeszcze temat "wywazenie elatycznego walu" i "predkosc/omega krytyczna" ?

Mogloby, ale nie o to chodzi. Pracuje na drgania promieniowe. A zasade podal poprzednik.

Jest jeszcze wersja bez gumy/sprezyny, kulki w rowku na obwodzie - to to nie wiem jak dziala, ale widac dziala, skoro stosuja.

Sa, ale w przy wiekszej ilosci cylindrow tez sa. Maluch mial zaplon co obrot i

Mysle ze sa, ale nie rozbieralem.

Niesymetrie mozna zobaczyc w samochodach np na wentylatorze chlodnicy

- tam lopaty nie sa rowno rozstawione.

J.

W dniu poniedziałek, 2 maja 2016 13:42:24 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:

Owszem, może i to ma jakiś sens, bo obroty koła aż tak się nie zmieniają jak obroty silnika, nie ma harmonicznych itd.

No, to już tak samo jak guma. Zamiast sprężystości gumy jest bezwładność kulek i kołowy ruch, im szybciej kulka poleci w prawo, tym szybciej wróci potem w lewo.

Nie pamiętam dokładnie liczb, ale to jest jakoś stopień i trochę na plusie w jednym, a w drugim jakiś ułamek stopnia na minusie. Nie ma dokładnie 120 stopni.

To chyba żeby chłodnica nie wpadała w rezonans.

W ogóle, w dzisiejszych czasach takie wibracje, rezonanse to się przewiduje bardzo łatwo, a kiedyś, kiedy nie było takich narzędzi symulacyjnych, były szybkie akcje dokładania ciężarka tu czy tam i eksperymentalne dobieranie jego masy. W starych samolotach Boeinga to było normalne że wsuwana zasłonka w oknie brzęczała. Dzisiaj to się nie zdarza, cały model samolotu siedzi w komputerze i wszystkie mody drgań są znane, ale dzisiaj mój telefon ma pewnie więcej mocy obliczeniowej niż superkomputery z czasów kiedy projektowali 747.

Dnia Mon, 2 May 2016 05:04:54 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):

No jak nie - moge jechac 7km/h, moge jechac 200km/h - to rozpietosc 30 razy. A silnik tylko 850-4000 rpm - niecale 5x ...

nie przekonuje mnie - guma dziala tez promieniowo, a kulka czemu mialaby leciec w prawo czy lewo ?

A nie sa to niedokladnosci wykonawcze ? Tak po pare stopni to moze by sie jeszcze uzasadnic dalo, takie ulamki to dosc dziwne ...

Raczej, zeby halas byl mniejszy. Nie beda sie dzwieki od poszczegolnych lopat sumowaly. W silniku mozna by podobny mechanizm zastosowac.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required