sklepy - muszę ponarzekać

Feb 13, 2009 Last reply: 17 years ago 6 Replies

Witam



Co się dzieje w sklepach. Sprzedawcy to barany kompletne. Sytuacja się pogarsza z każdym rokiem.



Głupią tulejkę chcę kupić, kawałek rurki, żeby w środku miał 13 mm po zew.



16 mm.

Zachodzę do motoryzacyjnego gdzie na pęczki takie podobne tulejki sprzedają, choćby do rozruszników - kiedyś kupowałem, myślę sobie, że dobiorę od czegoś, trochę przerobię i będzie git.



Nic bardziej mylnego. Popatrzył na mnie z przerażeniem w oczach i pogonił. Nie ma żadnych tulejek, on nic nie wie i w ogóle idź chłopie stąd.



Poszedłem do metalowego - to samo.



Jeśli sprzedawca nie ma w komputerku napisane, że taki asortyment ma to w tym momencie nawet się nie zastanowi pół sekundy od czego można by przypasować i tylko od razu przerażenie w oczach.



Jedynie w hydraulicznym facet się chwilkę zastanowił i coś tam podpowiedział w miarę z sensem, ale też ciężko mu to myślenie szło.


I tu pytanie do Plutona, ale nie tylko, bo człowiek coś robi z tego co czytam tu. Też tak macie w Waszych miastach?



Pozdrawiam



Jacek



Hmmm - czasem jest jeszcze gorzej: "ta czesc ktora Panu sprzedalem NA PEWNO pasuje do Pana samochodu - bo tak mam w komputerze" :-)

Pozdro

Maseł

Agent 0700 pisze:

Nie barany - po prostu "tania siła robocza". W marketach budowlanych czasami widać pojedynczych kumatych sprzedawców - ci zwykle się nie zmieniają, pozostali (na większość pytań odpowiadający "proszę zapytać tego pana w niebieskim" :)) co parę miesięcy zastępowani są nowymi. Co innego w małych sklepach specjalistycznych - tam latami można spotkać tych samych ludzi, wiedzą czym handlują, potrafią doradzić. Tylko ceny trochę wyższe... Pozdrawiam GRG

Albo i gorzej!

Przy ilości śladowej chetnie dopłacam jak wiem, że ktoś doradzi i podpowie z czystej szczerości, chęci pomocy. Przykładowy Stolaris w Gorzowie w sumie hurtownia ale w detalu bez rabatu też sprzedają, podpowiedzą ... ludzie ci sami od lat znają rynek, części, zastosowanie/zamieniki itp... sam mniód tam pojechać :)

Robak

Ja pamiętam jak kilka lat temu na tej grupie narzekaliśmy że jak ktoś chce mieć inżyniera w hurtowni do sprzedawania żarówek- to ma. Teraz zmieniła się sytuacja, jak ktoś chce inżyniera do konstruowania poważnych rzeczy to nie może znaleźć. A do żarówek i śrub to się bierze pierwszego lepszego głąba i nie ma co narzekać- to właśnie tak powinno być. Zawodówki szlag trafił, teraz żeby się na czymś znać to się idzie do technikum.Takie czasy! W Anglii powraca się do bardzo starego systemu szkolenia przez praktykę. Studia są drogie, ale inżynierem można także zostać po iluś tam latach praktyki w fabryce, odpowiednio programowanej i zaliczanej przez specjalną szkółkę, gdzie się teorię dokształca i egzaminuje. I wszyscy to chwalą! Konrad

O! Podrzucisz namiary?

pozdrawiam

Ozarow to ulica Kazimierza Kaminskiego. Jadac od wawy na swiatlach przy stacji benzynowej w lewo, przed torami w prawo i jestes na miejscu. Tam jest sporo ciekawych rzeczy.

Trakt Lubelski to chyba nr 150, jadac od miasta to zaraz za kosciolem. Tam sa takie wielkie place: kamienie, marmur, sklad drewna... Tam jest ta stal 20x20 mm, po 1 pln/kg.

pozdrawiam pluton

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required