transformatory równolegle??? :o

Aug 17, 2005 Last reply: 20 years ago 5 Replies

Witam! Męczy mnie pewne pytanie, a w zasadzie brak odpowiedzi na nie. Otóż pewien dalszy znajomy (taki znajomy znajomego) połełnił pewną "racjonalizację" polegająca na połączeniu dwóch transformatorów 230/12V uzwojeniami wtórnymi. Tak to sobie sprytnie wykoncypował, że skoro nie ma jednego 400VA to połączy równolegle 2 szt. 200VA. i włączył w obwód z żaróweczkami. O ile go zrozumiałem dobrze to jeden z toroidów (bo takie były, ale czy to ma znaczenie?) popłynął. Tzn. stopił się :) no powiedzmy nie cały - wszystkie plastiki, bez rdzenia i miedzi. Pytanie: Co się działo? Bo zadano mi pytanie dlaczego tak się stało, a ja na razie mam tylko odpowiedź: bo tak się nie robi. Możę bym i co wymyślił, jakbym mógł cokolwiek pomierzyć, jakieś prądy, napięcia etc. ale nie rozumiecie ;) jakoś nie spieszy mi się do odtworzenia tego eksperymentu. pzdr., PB


Użytkownik Paweł Bochenek napisał:

Robi sie robi, i to na mocach tysiące razy większych.

Jak sie spaliły tylko plastiki, tzn. że kilkusekundowy pomiar mógłbyś zrobić. W zasadzie wystarczy pomiar prądu w przewodzie łączącym te transformatory.

Prawdopodobnie wykazałby by on, że pomiędzy transformatorami płynie jakiś prąd wynikający np. z różnicy amplitud, albo różnicy faz pomiędzy uzwojeniami. No i ten prąd + prad obciążenia spowodował przegrzanie. Trochę mnie to dziwi, bo jeśli to były dwa toroidy identyczne to takie coś mało prawdopodobne by się zdarzyło, sam tak kiedyś robiłem i było ok. Błąd który mógł popełnić twój znajomy, to odwrócenie faz na stronie górnej lub dolnej w jednym z uzwojeń, ale to wykluczam bo... chyba to sie szybko skończyło hukiem i napewno poszłyby uzwojenia.

Jeśli te trafa ciągle działają, weź jakąś żaróweczkę (o ile nie masz amperomierza ac) np. rowerową na 6.3V i połącz te uzwojenia tak jak wcześniej.

Paweł Hańczur snipped-for-privacy@wp.pl napisał(a):

Szczerze mówiąc to moje "bo tak się nie robi" było trochę niewyraźne...... ;) I dlatego nie dawało mi spokoju. Nie potrafiłem sobie wytłumaczyć dlaczego

*nie* ale z drugie strony twarde fakty w postaci spalonego trafa.

Poszły oba do kosza, ale jak mówisz, że to bezpieczne spróbuję przy okazji zmontować coś podobnego.

Tak podejrzewałem: takie same ale nie identyczne. Drobna różnica w sposobie nawinięcia? kilka zwoi na pierwotnym więcej? trochę inny rdzeń?

[ciach]

Mam różne amperomierze, również induktometry więc sobie poradzę. W wolnej chwili pomajsterkuje.

pzdr., PB

Użytkownik "Paweł Bochenek"

Można powiedzieć, że połączone były dwa uzwojenia wtórne w szereg i zwarte. :-)

Robert

Koncepcja dobra, wykonanie złe. Prawdopodobnie nie została zachowana polaryzacja uzwojenia wtórnego. Jeżeli polaryzacja będzie zła, to uzwojenia wtórne będą pracowały na zwarcie. Drugi powód: róznica w ilości zwojów na uzwojeniach wtórnych będzie dawała podobny efekt. Grzegorz Krukowski

Użytkownik "Paweł Bochenek" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:ddvbrq$q7$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Odpowiedź została podana post wyżej, ja jeszcze tylko dodam, jak to powinno by ć zrobione: dwa trafa, uzwojenia pierwotne połączone równolegle i do sieci, we wtórnych łączymy razem po jednym wyprowadzeniu z każdego trafa i mierzymy woltomierzem napięcie pomiędzy pozostałymi wyprowadzeniami. Jeśli jest tam ok. 24V - trzeba zamienić miejscami wyprowadzenia jednego z transformatorów. Jeśli jakieś miliwolty jedynie - zewrzeć i pozostałe. Jeśli więcej niż miliwolty - odpuścić sobie i szukać bardziej podobnych do siebie transformatorów. Żeby taki numer się udał muszą być dwa IDENTYCZNE.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required