Zakr?canie ma?ej buteleczki

May 31, 2012 Last reply: 14 years ago 18 Replies

Witam, Na tapecie mam problem automatycznego zakręcania małych plastikowych buteleczek. Tzn.chodzi o sam proces dokręcania zakrętki, jest ona osadzona luźno na szyjce. Nie wiem czy należałoby użyć jakiegoś tensometru w celu pomiaru siły dokręcenia (co pewnie byłoby skomplikowane), czy po prostu umieszczać buteleczki w gniazdach które stawiałyby pewien opór przy kręceniu, ale nie na tyle silny żeby zerwać gwint/uszkodzić powierzchnię. Nasadzenie nakrętki jest losowe, tzn.ilość stopni obrotu które trzeba wykonać będzie różna.



Pzdr. L.


W dniu 31.05.2012 08:16, Lisciasty pisze:

ja tam automatykiem nie jestem, ale zaproponował bym rozwiązanie działające na zasadzie klucza dynamometrycznego.

W dniu 2012-05-31 08:16, Lisciasty pisze:

Na pewno drogie.

To rozwiązanie widuję najczęściej.

A dlaczego nie sprzęgło przeciążeniowe. Jak przy wkrętarce.

Robert

poszedłbym dalej - jak w kluczu pneumatycznym do kół używam takiej wkrętarki na bity i jeszcze nie przekręciłem gwintu przy wkręcaniu wkrętów samowiercących w cienkiej blasze ma wysokie obroty ale kiedy pojawia się opór dokręca uderzeniowo

jeffrey

Tylko że to jest mała buteleczka plastikowa z delikatną nakrętką plastikową, jak się uprzeć to można to ukręcić prawie bez użycia siły :>

L.

Lisciasty snipped-for-privacy@post.pl napisał(a):

A co masz teraz dokładnie. Czy jest np to linia, na której buteleczki napełniane są automatycznie i poruszają się na taśmie w gniazdach/uchwytach ? Czy może robota ręczna ? Jaka wydajność - ile buteleczek na godzinę ? PP

Do napędu użyj silnika krokowego. Prądem możesz regulować moment, a jak przekroczysz, to zacznie ślicznie terkotać tracąc przy okazji siłę, więc nie urwie gwintu. Zastanów się czy nie potrzebujesz ruchu rewersyjnego, aby naprowadzić gwint.

Miłego. Irek.N.

Witam,

buteleczek. Tzn.chodzi o sam proces dokręcania zakrętki, jest ona osadzona luźno na szyjce. Nie wiem czy należałoby użyć jakiegoś tensometru w celu pomiaru siły dokręcenia (co pewnie byłoby skomplikowane), czy po prostu umieszczać buteleczki w gniazdach które stawiałyby pewien opór przy kręceniu, ale nie na tyle silny żeby zerwać gwint/uszkodzić powierzchnię. Nasadzenie nakrętki jest losowe, tzn.ilość stopni obrotu które trzeba wykonać będzie różna.

Według mnie wystarczy prosty pomiar wysokości kompletu butelka+zakrętka. Dokręcając - całość staje się krótsza, bo zakrętka idzie po gwincie. Automat, który przerywa pracę na określonej wysokości i tyle. Takie rozwiązanie eliminuje też rozrzut wynikający z różnego "podstawienia" butelki (tzn. pozycja początku gwintu w butelce względem zakrętki) pod zakrętkę. T.

Użytkownik T. napisał:

Tylko rodzi się problem tolerancji. Czy przypadkiem błąd wynikający z różnicy wysokości poszczególnych buteleczek i zakrętek nie będzie na tyle duży że część buteleczek (minimalnie niższych od wysokości "nominalnej") pozostanie niedokręcona.

Ja tam budowlaniec jestem a nie mechanik, z problemem tolerancji mam dużo rzadziej styczność więc z góry przepraszam jeżeli napisałem jakieś herezje.

Bardzo dobrze napisałeś, pomysł mierzenia moim zdaniem nie wypali. Nie wiem jaką ch-kę (moment dokręcający/kąt obrotu) mają komplety buteleczka-nakrętka, ale zazwyczaj jest tak, że idzie lekko, a dosłownie ostatnie 15-30 stopni się "zaciera". Może to oznaczać skok nakrętki na poziomie ułamka milimetra i będzie bardzo ciężkie do zmierzenia (buteleczki i nakrętki mogą być krzywe, mogą też różnić się - produkcja wielogniazdowa).

Miłego. Irek.N.

Lisciasty snipped-for-privacy@post.pl napisał(a):

Ile odpalasz za rozwiązanie problemu a nie srutu tutu pęczek drutu że może taki motorek a może inny.

A Ty tak od razu hobbystę do parteru ;) Daj szansę, Panie.

Miłego. Irek.N.

W dniu 2012-05-31 18:26, Lisciasty pisze:

fajnie, jakbys okreslil co to znaczy mała i delikatna :) Dla jednych "seta" to jest mała, inni na 0,7 będą mówili mała ;)

To takie flaszki coś w rodzaju kropli do oczu, czyli naprawdę małe i delikatne :>

L.

Lisciasty snipped-for-privacy@post.pl napisał(a):

Możesz mu powiedzieć ze czyny społeczne skończyły się razem z socjalizmem.

Lisciasty snipped-for-privacy@post.pl napisał(a):

Skoro małe i delikatne, to może tak ? Butelka umieszczona w gnieździe, które jest jednocześnie komorą/niewielkim zbiornikiem na wodę i ma możliwość swobodnego (łożyskowanie) obracania się wokół osi własnej będącej jednocześnie osią pionową buteleczki. Napęd nakrętki bez żadnego sprzęgła. Moment dokręcający nakrętkę (potrzebny niewielki) powstaje wówczas na skutek działania momentu bezwładności gniazda/zbiornika, który to moment można regulować zmieniając ilość wody w zbiorniku/gnieździe. PP

Cos w rodzaju sprzegiełka takiego jak w kołowrotku wędkarskim nie załatwiłoby sprawy? Tanie i skuteczne (i regulowane w pewnym zakresie).

Pzdr

W dniu 2012-06-05 22:33, snipped-for-privacy@interia.pl pisze:

Albo sprzeglo cos w rodzaju wiskotycznego :) pzdr

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required