OK, dzięki :)
Szwab od MC-12 zamilkł niestety :( zakup mi sie przeciąga...
PMK
OK, dzięki :)
Szwab od MC-12 zamilkł niestety :( zakup mi sie przeciąga...
PMK
VIP napisał(a): .............
..........
Nie moja działka - nie mierzę, nie badam, nie znam się. Latam na lotnisku, czasem w 8-10 osób. Futaby, Hitec i co się da. Z dwoma kolegami z Flash5x mam sąsiednie kanały, często latamy równocześnie. Jeżeli ktos spada, to z braku umiejetności i zbyt agresywnego latania, a nie z powodu zakłoceń. Tyle praktyki.
PeKlesyk napisał(a): .........
^^^^^^^^
Może ma kłopoty z odczytaniem posta od Polaczka????
Po co???? Się pytam???????????????
Zdegustowany kojot
co po co? się pytam ?
PMK
PeKlesyk napisał(a):
Po co ten "Szwab" oczywiście? Oczywiście możesz miec na mysli rdzennego mieszkańca Szwabii - regionu Niemiec, ale nie sądzę. W języku polskim jest to raczej określenie pejoratywne. Więc się pytam po co określasz kogoś w ten sposób?
kojot
każdy mierzy własną miarką
gdybym napisał "Niemiec" byłoby równie pejoratywnie
jeśli Ci to przeszkadza zcanceluję i poprawię posta
PMK
PeKlesyk napisał(a): ........
........ Spróbujmy być dżentelmenami i nie dyskutujmy o faktach:
słownik ortograficzny
szwab (Wilga) (pogardliwie o Niemcu; karaluch), o tym szwabie; te szwaby, tych szwabów, tym szwabom Szwab (Wilga) (mieszkaniec Szwabii), tym Szwabem, o tym Szwabie; ci Szwabi a. Szwabowie, tych Szwabów, tym Szwabom
.............
Ja nie lubię, jak o mnie piszą per polaczek...
widocznie moja znajomość słowa jest starsza niż słownik Wilgi
poza tym, inaczej niż Ty, wiem, w jakim znaczeniu uzyłem Szwaba - dla mnie to tyle co Niemiec
dla równowagi:
Piotr,
nie mogę się z Toba nie zgodzić. Racja. Też miałem najpierw Flasha 5x a później Eclipse 7. Myślałem, że to jest radio, którego już nie zmienię. Proste programowanie mikserów, w miarę czytelne. Dość szybko jednak okazało się, że jest to radio, które narzuca swoją filozofię użytkownikowi (masz to robić jak chce producent a nie Ty). Poza tym nie jest zbyt ergonomiczne (kto wymyślił te tycie pokrętełka w takim miejscu? Jak tym obsłużyć np klapy?). Nie można zaprogramować też przełączników tak jak się chce. W Promyku np. miałem do wyboru: Zaczep holowniczy na pokrętle lub przełączniku "gear". No ale z kolei taki sam wybór miałem dla chowanego kółka. Ani zaczep ani kółko nie powinno być raczej obsługiwane pokrętłem.
Dlatego właśnie zacząłem poszukiwać i dlatego też stanąłem przed wyborem: Multiplex Royal Evo czy Graupner MC19. Wybrałem Graupnera :) Dlatego też go polecam jako sprawdzone radio. Tu naprawdę ja wybieram co i jak chcę zrobić a nie producent radia :) I nie jest to nadajnik za kilka tysięcy bo kosztuje niewiele więcej od Eclipse a sporo mniej or Multiplexa Evo (szczególnie modelu 12 bo tylko z tym modelem można go porównywać) czy Futaby.
pozdrówka
mRqS
-=RC Latające=-
niestety zdecydowanie tak!!!
Poza tym jak byś nie liczył to nie jest 5 godzin. Akumulator 2200 mAh a nie
2100 mAh i zużycie prądu 450mAh lub 750mAh (z włączonym podświetleniem). Nawet jak Ci wyjdzie wtedy średnia 500 mAh to masz w najlepszym razie 4 godz i 15 minut bez grama rezerwy!!! I to liczone od momentu gdy nadajnik został zupełnie świerzo naładowany i do pustego akuulatora a nie progu odłączenia nadajnika!!!. Faktycznie to nie 4:15 godzin latania a TYLKO max 4:25 godzin pracy nadajnika (ale realistycznie pewnie ok 4 godz.)! Czystego latania wyjdzie może 3:30 lub nawet mniej . A to jest stanowczo za mało jak idziesz na cały dzień na zbocze czy na większą imprezę modelarską (może jeszcze nawt z noclegiem). MC 24 ma 3300mAh oraz prąd 220mAh czyli połowę tego co Futaba przy o 33% większym akumulatorze - co rachunkowo starcza na 15 godzin!!! Realistycznie jest ok 12-13 i to jest już całkiem OK.Do tego, tak jak jeszcze w mojej sytuacji gdy często idę latać z moim synem, to taki czas jest dużo za krótki. Musuiałbym mieć zapasowy akumulator! Jak miałem kiedyś w MC 20 pakiet 1700 mAh choć ten zużywał sporo mniej prądu niż MC 24 to właśnie miałem mniej więcej prądu na ok. 5 godz. To było upierdliwe. Takie zasilanie w nadajniku tej klasy, jest zupełnym nieporozumieniem.
Pozdrawiam Piotr
Myślę że dla początkującego to jest zaleta a nie wada. Siadając po raz pierwszy do lektury dokumentacji i tak dostaje się bólu głowy widząc tyle mikserów. Większa swoboda = większy ból (przez pierwsze 1-3 lat).
OK ale to ma być radio dla kogoś kto dopiero zaczyna. Klapy, mechanizacja holu to już Wyższa Szkoła Jazdy. Myślę że do tego etapu dochodzi 20% rozpoczynających zabawę, bo: zbyt trudne, zbyt drogie, zbyt mało czasu na hobby, brak warunków itp...
Rozumiem. Ale powiedz ile czasu i modeli upłyneło od Twojego startu?
W wątku nie była jeszcze poruszana sprawa chocby trenera. Według moich danych prawie co drugie radio w Polsce to Hitec (dane dzisiejsze: 46,7%). Mając Graupnera znajdź kogoś kto z Tobą potrenuje. Pomijam już całkiem niebanalne poszukiwania przelączników, schematów, lęk przed wsadzaniem lutownicy do nowego radia itp.
ok, skoro to jest radio dla początkującego, który nie będzie używał tych "gadżetów" to w takim razie po jaką cholerę one tam są? :) Skoro są, to jednak jest to radio nie tylko dla początkujących. W tym momencie moja wypowiedź jest jak najbardziej sensowna: to radio nie jest ergonomiczne dla użytkownika. :)
Kilka lat ale... Moja "droga radiowa" wynikała z :
- braku doświadczenia w aktualnych trendach (miałem dłuuuuuugą przerwę)
- na rynku w zasadznie nie było innych nadajników poza hitec'ami i koszmarnie drogimi multiplexami mc profi
Gdybym wtedy wiedział to co teraz, kupiłbym też graupnera lub coś podobnego (oczywiście nie było wtedy modelu mc19, który pojawił się dopiero rok temu).
Dlatego skoro ktoś pyta co kupić i wymienia tylko hitec'a (może dlatego, że innych nie zna lub tylko te są w sklepie za rogiem) "poczuwam się do obowiązku" poinformować go o tym, że są takie radia, które mają dużo przydatnych funkcji, są proste w użyciu i kosztują naprawdę odrobinę tylko więcej od radia, które wymieniał.
Tutaj zgoda. Potrzebny by był mniej spotykany kabel.
Przełączniki to nie problem. Obaj siedzimy w branży elektronicznej i wiemy, że obecnie mozna tanio kupic dobre przełączniki przemysłowe, które się idealnie do rozbudowy nadajników nadają. Do tego wtyczka "a'la serwo" i dodatkowa funkcja gotowa za kilka-kilkanaście zł a nie kilkadziesiąt (tylko dlatego, że jest tam - albo i nie ma- nadruk "Graupner").
Nie potrzeba już też wsadzać lutownicy do nowego radia. Wszystko jest nawet opisane w instrukcji: co i gdzie wpiąć (w które gniazdko).
Aby nie było, że każdy chwali swoje:
Wiem, uczepiłem się tego Graupnera MC-19 ale... dlatego, że mnie na niego było stać i oferuje mi masę funkcji. Gdybym miał więcej pieniędzy (dużo więcej) to bym kupił MC-24 :)
Całkiem niedawno Graupner wypuścił też "małe" i całkiem tanie radio, które może być lepszym wyborem niż hitec i jest tańsze od wspomnianego MC-19. Mam na myśli MX-12
Nie potrzeba tam wkładać lutownicy, ponieważ wszystko jest już zamontowane.
uff.. ale się rozpisałem ;)
--------- pozdrówka
mRqS
-= RC Latające=-
Cześć Sławku,
ja nie wiem ile Ty latasz, ale czas około 3 godzin jest na moje potrzeby zbyt krótki. Pewnie, że można w międzyczasie ładować lub mieć pełną kieszeń zapasowych pakietów. Ale nie o to chodzi tylko o krytykę niedowymiarowanego zasilania. I tyle.
Jest to pewnie bardzo dobry nadajnik, czy jego programowanie by mi odpowiadało, nie wiem bo nie miałem go w ręku. Jeżeli jest w nim zawarta filozofia znana mi z FC 28 czy jej mniejszych odpowiedników, to dziękuję. Ale myślę, że tak nie jest, ostatecznie z takim wyświetlaczem można wszystko znakomicie rozwiązać. Dla mnie i tak ten nadajnik nie wchodził by w grę bo jeże lubię tylko na czterech łapach i pijące mleko. Wiem, że jest jeszcze wersja "normalna", ale na razie jeszcze naprawdę nie natknąłem się na granice MC 24 i dlatego się za niczym innym nie rozglądałem.
Pewnie, że 14 kanałów to o całe 2 więcej niż w MC 24, ale one działają tylko z tym ich odbiornikem. Jak na razie też mi te 12 (jeszcze :-))wystarczyło i nie mam w żadym modelu kombinacji z V-kablami czy niewiadomo z czym. Jeszcze raz - ten odbiornik 14-kan. napewno jest bardzo dobry, ale i w tych lepszych PCMach Graupnera nic mi nie brakowało. I niezawodność, i ich prędkość przynajmniej praktycznie jest więcej jak wystarczająca. A gdybym miał wszystkie moje modele na nie "przemeblować" to pewno bym z torbami poszedł.
No i jeszcze jedno. Piszesz że ta Futaba ma wszystko co można sobie wymarzyć. Myślę, że Twoje marzenia są mocno ograniczone. Ja marzę o nadajniku odpowiadającym dzisiejszemu stanowi techniki. Technologie już dawno są. Ale nie ma przydziału częstotliwości (i pewno nigdy nie będzie). Taki nadajnik by się poprostu włączało, nie martwiąc się o wolny kanał. Tak jak włączamy komórkę i nie martwimy, że ta sąsiada z tramwaju ma tą samą częstotliwość. Odbiornik w modelu miałby kanał zwrotny i pilot miałby wszystkie niezbędne informacje jak napięcie zasilania, a ewentualne zakłócenia nie interesowały by nikogo, gdyż sam zestaw nadajnik-odbiornik szukał niezakłóconego pasma (już zawczasu, by móc błyskawicznie przełączyć). No a w pasmach o wyższych częstotliwościach nie było by problemem zrobić chociażby 40 kanałów. Dziś Futaba musiała wykonać niezły szpagat by na 35 MHz upchnąć te 14 kanałów.
Tak więc nawet to cudo z mp3-playerem i kolorowym wyświetlaczem jest odległe o lata od moich marzeń. Na rewolucję w tym względzie przyjdzie nam jeszcze niestety długo poczekać.
Pozdrawiam Piotr
Piotrze, W swoich marzeniach odwołujesz się do istniejących technologii stosowanych w systemach z rozproszonym widmem.Ale pamietaj, że nikt nie będzie stawiał BTS-ów aby nasze radia pracowały w systemie.Na świecie dla takiej garstki ludzi żadna firma nie zrobi takiego radia.Kosztowałoby to miliony!! Jest jedna firma Becker, która robi aparatury z niepowtarzalnym kanałem częstotliwości.Póki co obowiązuje nas dyscyplina i pilnowanie się wzajemne aby nie narobić szkody.Właśnie przez szybko wzrastającą ilość urządzeń radiowych pracujących w systemie ciągłym i smoog elektroniczny wiszący nad miastem jakość odbiorników musi być coraz lepsza.Nie pomoże najlepsze kodowanie kiedy na wejściu odbiornika pojawi się fala nośna tej samej częstotoliwości wyemitowana z innego urządzenia niż własny nadajnik. Dlatego coraz częściej ze względów bezpieczeństwa będziemy zmuszeni stosować po dwa odbiorniki,dwa zasilania itp.Sam wiesz dlaczego w swojej Wildze masz sprzęgniete dwa serwa do steru wysokości.Ja też wożę w swojej dwa zasilania i power box-a. Pozdrawiam. Vip
Użytkownik "VIP" napisał :
..................
Czesc,
Nie posądzałem cię o marketing. Pamiętam twój post zaraz po zakupie tego radia i twoja satysfakcje z zakupu. Chodziło mi o bardziej przemawiające argumenty i tyle. Choćby takie, jak w zostawionym powyżej cytacie. Wybacz - wyśmiewałem się z argumentacji, która do mnie nie trafiała. I nie ma nic do rzeczy, czy widziałem te aparaturę na obrazku, czy nie. Ja, do swoich zastosowań, nie czuję potrzeby posiadania takiego radia, a osobiste doświadczenia nie zmuszają mnie do poszukiwania skrajnie odpornych na zakłócenia rozwiązań. Nawet moja FF9+ R149 są nieco na wyrost.
Oczywiście twoje rozwiązanie jest najbardziej bezpieczne, ale na co odzień, u nas na wsi wystarcza zwykła lotniskowa kultura. Powinny być jeszcze regularne przeglądy nadajników w serwisie, z czym w Polsce jest fatalnie. A taka praktyka zapobiegła by zjawisku, o którym piszesz (zdezelowany Hitec i zakłócenia).
A proponowanie do pierwszych depronowców FF9 z PCM-owym odbiornikiem za ponad 150$ - to na prawdę nie była dobra propozycja. Po prostu nierealna i niepotrzebna.
Ja wcale nie pragnę aby argumentacja przemawiała do Ciebie i innych.To jest nie mój problem. Ale to do czasu.Jak Ci ktoś nawet na wsi strąci model na który wydałeś spore pieniądze to wtedy zaczniesz myśleć inaczej.Taki gość z radiem za 400 zł i modelem za 200 zł nie przestrzega żadnych ustaleń i nic go nie obchodzi dyscyplina.On nie ma nic do stracenia bo nie ma z czego zwrócić za ewentualne strącenie drogiego modelu.To jest szanowny kolego rzeczywistość na naszych lotniskach.Sam tego doświadczyłem. Ja niestety nie mieszkam na wsi i jestem zmuszony latać w innym otoczeniu. Na lotnisko przyjeżdza grupa ponad 20 osób.Wszyscy chcą latać.Ci z kiepskimi radiami też.Nie docierają do nich żadne argumenty. Posiadając lepszy sprzęt mam komfort i nie muszę się obawiać ignorantów. Ale to jest moje zdanie.Myślę,że nie odosobnione. VIP
VIP napisał(a): .......
To po co dyskutujesz?
Ale to zwyczajnie nie jest prawda. Z twojej wypowiedzi bije po prostu prawie pogarda do biedniejszych od ciebie, którzy mimo wszystko chcą uprawiać te hobby.Buractwo nie jest przypisane do stanu kieszeni. Równie dobrze może cię urzadzić człowiek z JR za 1000$ i włączonym tym samym kanałem. .......
Widzisz, może lepiej zamiast drogie radio kupić porządny dom pod miastem :-))Polecam, mozna wtedy zaoszczędzić na aparaturze.
...........
Argumenty do ludzi trafiają. W ostateczności siłowe.... :-)
Wiem że kojoty nie mogą żyć w mieście.Bardzo dziękuję za dobre rady. Pozwolisz że ja sam będę decydował o tym co mam kupić i za ile. A propos domu to mam porządny dom jednorodzinny na obrzeżach miasta i nie skorzystam z twojej propozycji.Pogarda raczej bije od ludzi którzy nie są w stanie zrozumieć podstawowych zasad zachowania się z radiem na lotnisku. A już na pewno nie są w stanie pokryć kosztów swojej indolencji czego niestety doświadczyłem na własnej skórze. Ale tu w dyskusji nie przebija raczej troska o bezpieczeństwo ludzi i sprzętu.Płaszczyzną do rozmowy jest niestety niechęć do ludzi którzy piszą na ten temat.Zamiast ich nauczyć to lepiej ich bronić przed tymi, którzy mają lepszy sprzęt. Dlaczego ta grupa musi równać w dół a nie odwrotnie????
Użytkownik "VIP" napisał ..........................
............................
Zupełnie się nie rozumiemy. Nic nie pisałeś o uczeniu początkujących itp. Zachwalałeś swój sprzęt, chroniący cię przed błędami innych i jak dla mnie stawiałeś nieuprawniony znak równości pomiędzy głupotą i brakiem super drogiego radia. I ja z tym znakiem równości się nie zgadzam, zwłaszcza, że moje doświadczenia tego nie potwierdzają. Oczywiście, każdy ma swoje doświadczenia. Doświadczenia nie tylko polskie pokazują, że można bezpiecznie latać, nie wydając na aparaturę 2kE. Nic nie wniosłeś do dyskusji o bezpieczeństwie, poza hasłem kupujcie aparatury za 2kE. W twoich postach nie ma nic, do czego warto równać, może poza wysokością dochodów.
kojot wrote:
Szanowny kolego, Jesli ja nie wniosłem nic do dyksusji o bezpieczeństwie to na pewno twoja rada o kupnie domu poza miastem była bardzo z nim związana i twórcza. Tak już w tym życiu jest , że rzeczy bardzo dobre kosztują dużo a rzeczy gorsze o wiele mniej.Komplet kluczy imusowych w Auchan koszyuje 15 zł a w innym sklepie narzędziowym porządnej firmy ponad 100 zł.Ile casy oba komplety wytrzymają łtwo przewidzieć.Przekonywanie mnie o tym , że Hitec jest super radiem nie ma sensu.W latach 60-tych miałem aparaturę wykonaną samodzielnie i też działała.Tylko trzeba sobie uświadomić jakie wtedy było tło radiowe.Radio było wyjątkiem i nie było żadnego niebezpieczeństwa.Dziś miliony urządzeń zajmujących szerokie spektrum częstotliwości radiowych niesie zupełnie inne wymagania dla tego typu urządzeń.Jesli ktoś lata trenerkiem z silnikiem 3,5 ccm nie musi mieć Futaby.Inni latają gigantami i potrzebują radia znacznie lepszego.Ale to wcale nie oznacza, że ten od trenerka musi latac razem z tym od giganta.W tanich radiach elementy nie sa selekcjonowane i szybko zmieniają swoje wartości.Zapytaj PiotraP dlaczego nie lata na Hitecu? Zapytaj człowieka z Poznania który lata Hot Spotem dlaczego uzywa MC-24? Zapytaj się ludzi dlaczego na Zlocie w Pile podczas oblotu szybowca Binia wszyscy musieli wyłączyć swoje nadajniki? Może wtedy zrozumiesz że kupowanie drogiego sprzętu nie jest związane ze snobizmem.Obrażanie sie na tych co pisza o sprzęcie zaawansowanym technologicznie i posiadającym lepsze parametry na prawdę nie ma sensu. Jesli cię nie znudzi ta zabawa i za jakiś czas zbudujesz model znacznie większy wymmmagający posiadania 10 kanałow to na pewno dojdziesz do wniosku że trzeba zmienić radio bez potrzeby kupowania domu za miastem jak zasugerowałeś to mnie. I co wtedy? Też nie wszyscy to zrozumieją.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required