Nie pojechałem na lotnisko. Myślę sobie: co się będę prażył na słońcu posiedzę w chłodnej kanciapie i podziubię trochę.
A tu żywica 10-minutowa zastyga po trzech! Myślę sobie: nie ma się co spieszyć pokleję co innego Wikolem. Ten wysycha w oczach. A ja się nie lubię spieszyć, zwłaszcza na taki upał. Wiziąłem się za laminowanie Może w końcu E-53 +Z1 nie podda się upałowi i wreszcie zrobię coś na spokojnie. A ten dupek zastygł po 15 min!
Panowie, kiedy znowu będzie ładna pogoda???