Marzenia z dzieciństwa

Zawsze miałem sentyment do kolei. Pierwsze lata przeżyłem mieszkając 100 m
od torów i stacji WKD. Potem mieszkałem blisko kolejki wąskotorowej, na
której jeszcze jeździły za parowozem składy osobowe. Tata koleżanki z
przedszkola był zawiadowcą.
Dwa razy na kilka dni tata pożyczył od znajomego kolejkę PIKO. Dwie
lokomotywy: parowa i elektryczna, dużo wagonów towarowych i osobowych oraz
sporo szyn i rozjazdów. Prędkość regulowało się pokrętłem na zasilaczu. Nie
miałem ochoty iść spać przez kilka nocy. Budowałem z klocków stacje, tunele
i wiadukty. Ciągle układałem nowe trasy z szyn. Istne szaleństwo.
Potem całe dzieciństwo marzyłem o takiej kolejce, ale nie było nas stać.
Raz na jakiś czas bywaliśmy w Warszawie i obowiązkowo musiałem zaliczyć
oglądanie wystawy w Centralnej Składnicy Harcerskiej na ul. Marszałkowskiej,
bo tam była spora makieta (czy ktoś to pamięta ?).
Postanowiłem, że jak będę miał syna to kupię mu taką kolejkę i przy okazji
sam się pobawię, czym zrealizuję swoje marzenia z dzieciństwa.
No i kilka miesięcy temu urodził mi się syn. Szybko się rozwija bawiąc się
coraz to bardziej skomplikowanymi zabawkami i przypomniało mi się o kolejce.
Czy w obecnych czasach to ma sens? Ja od 10-ciu lat nie jechałem pociągiem
oprócz jednego razu
do W-wy po odbiór samochodu z salonu. Mieszkamy co prawda kilometr od stacji
kolejowej, ale czy obecnie dla malucha pociągi to atrakcja? Czy po jednym
dniu zabawy nie kopnie tego w kąt?
Czy kolejki PIKO są jeszcze produkowane, czy pozostaje tylko odzysk np. z
Allegro? A może są jakieś nowe generacje?
Na razie jak rzuciłem w Allegro hasło "kolejka elektryczna" to prawie
wszystko to prymitywne zabaweczki: dwa byle jakie wagoniki, i dwa metry toru
bez rozjazdów.
Tak myślałem żeby się powoli przygotowywać do odpowiedniego wieku malucha i
stopniowo dokupować różne elementy żeby zrobić potem z synem prawdziwa
makietę, z
budynkami, szlabanami, drzewkami i tunelami.
Czy dzieci chcą się teraz tym bawić? Czy jest tu jakiś zorientowany w
temacie?
Czy jest jakiś specjalista od kolejek elektrycznych?
Reply to
Darkac
Loading thread data ...
Użytkownik "Darkac" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hgae65$roi$ snipped-for-privacy@news.task.gda.pl...
Opowiedziałeś to w taki bezpretensjonalny sposób, że wzruszyłeś mnie. Serio.
Miewałem podobne odczucia i "odchylenia"
Artur(m)
Reply to
Artur(m
Oj sa , sa produkowane Ale przygotuj sie na duza kase jesli chcesz wspaniala makiete zrobic........zobacz tu jakie rzeczy robia.
formatting link
........i tu: i tu:
formatting link
allegro tez pelno tego:
formatting link
Pozdro
Reply to
Jacek23
Darkac pisze:
Podsumowując - urodził ci się syn i z tej okazji chcesz sobie kupić kolejkę :D Mam jedną radę: Kupuj stary i to od razu! Syn owszem, jest dobrą wymówką, ale to ty będziesz miał największą frajdę. Życie jest po to żeby spełniać swoje marzenia.
Mi urodzi się za miesiąc, też syn, nie dostanie kolejki tylko model latający ;)
Darek
Reply to
Darek Pełka
Jasny gwint !!! To nadal jest cholernie drogie. Kilkaset zł lokomotywa, każdy wagonik w okolicach stówy ! No nie wiem. Chyba nie będę w to wchodził na zaś, tylko poczekam żeby wyczuć, czy potomek poczuje bluesa. Na początek kupię mu rzeczywiście coś prostego i taniego i zobaczę czy będzie go kręciło. Jest to na tyle kosztowne, że nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, że przez lata będę zbierał np. po jednym elemencie na miesiąc, a on po tygodniu zabawy zajmie się czymś innym i zostawi mnie z całym rozgrzebanym majdanem i marudzącą żoną na karku. Ja mimo chęci, nie będę mógł poświęcić się tej pasji na tyle, ile trzebaby w to włożyć kasy, bo oprócz tych... no tam... obowiązków, mam też różne inne czasochłonne hobby i już teraz doba jest dla mnie o wiele za krótka. Ale jakby syn odwalał większość roboty, to chętnie bym się z nim pobawił.
Reply to
Darkac
Użytkownik "Darkac" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hgae65$roi$ snipped-for-privacy@news.task.gda.pl...
[ciach]
To jeszcze zobacz tutaj:
formatting link
Jak się odezwiesz na adres prywatny, to Ci przyślę jeszcze ciekawsze linki...
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
Reply to
Krzysztof Tabaczyński
Użytkownik "Krzysztof Tabaczyński" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hgb58n$lcl$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
CZyli w zasadzie są nielegalne, czy jakieś kopyrajty???
Reply to
Artur(m
Użytkownik "Artur(m)" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:hgcni4$1uq$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
:-) Jak najbardziej legalne, tylko są w plikach worda z opisami i nie nadają się do przesyłania Usenetem.
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
Reply to
Krzysztof Tabaczyński
Użytkownik "Krzysztof Tabaczyński" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hgct01$k4m$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
Aaaa,
bo jak ktoś pisze, ze powie na priva, to ciekawość podnosi ciśnienie:)
Artur(m)
Reply to
Artur(m
Zastanawiam się w jakiej skali była ta kolejka która była u mnie. Miała szyny jak mi się wydaje tak mniej więcej ze 2 cm odstępu.
Reply to
Darkac
Użytkownik "Artur(m)" snipped-for-privacy@interia.pl napisał w wiadomości news:hgdaps$dc8$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
Ja nie pisałem o "mówieniu", tylko o "przesyłaniu"...
Reply to
Krzysztof Tabaczyński
Użytkownik "Darkac" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:hgae65$roi$ snipped-for-privacy@news.task.gda.pl...
Zobacz LEGO City - kolejki - sterowane podczerwienią - full wypas jak chodzi o zabawki tylko ta cena :-(
buwi
Reply to
buwi777
raczej skala S 1:64 tor 22,5 mm. Miałem w dzieciństwie taką kolejkę zanim przesiadłem się na H0.
formatting link
Jak już jesteśmy przy skalach zastanawia mnie skala 00 na w/w stronie. (1:55 tor 26 mm). Co to za skala ? przez kogo stosowana i kiedy ? Obecie skala 00 jest powszechna na wyspach (UK Hornby, Bachmann) ale to jest 1:76 na znormalizowanym torze H0 16,5 mm.
formatting link

pozdrowienia Piotr W.
Reply to
Piotr W.
No niestety..... Za czasów PIKO ceny były przystępne. I tak np: Wagon towarowy 2 osiowy 35,- zł Wagon towarowy 4 osiowy 55,- zł Cysterna 2 osiowa 48,- Cysterna 4 osiowa 60,- Osobowy / rest/kuszetka etc 65,-zł WARS 105.- zł BR 55 280,- BR 120 290,- BR 130 450,- Przy cenie 18,- za Carmeny, 75,- zł za 0,5 l Jarzębiaku czy 110,- za Ciociosan ....:) Był czas gdy za miesięczną moje wynagrodzenia mogłem 100 wagonów kupić....kupowałem ...jeden. A teraz ile trzeba by zarabiać aby osiągnąć podobną zdolność "zakupową" przy dzisiejszych cenach ?
A co do celowości kompletowania. To myślę, że powinieneś się wstrzymać. Ja razem z dziećmi (córka i syn) bawiliśmy się kolejką dość sporo. Miałem położony stały tor za wersalką, piecem dalej tunel do kuchni i domontowywałem tor przez środek kuchni i pokoju + stacje na kawałku dykty z peronami i jazda. Zabawa była przednia. Potem po przeprowadzce do bloków wykułem dużym nakładem pracochłonności (beton) tunel z pokoju do łazienki i podobne jak na starych śmieciach zabawa szła. Ale dzieci rosły, pojawiły się kompy, komóry, TV SAT, + VHS potem internet, następnie PR i samochód etc. ( w myśl hasła: skóra fura i komóra:) i kolejka poszła w zapomnienie. Teraz tylko ja od czasu do czasu uruchamiam i czasami coś dokupię (ostatnio wagon PULLMAN Orient Expresu "Argus") i raczej cieszy oko stojąc za szkłem w segmencie w formie diaporamy....... Może wnuczek kiedyś zrobi mi remanent w tych zbiorach...:) Tak że "daj se na wstrzymanie" aż do czasu gdy np. syn połknie bakcyla...... Mam co prawda kolegę, buduje właśnie makietę nie zważając na zainteresowania córki i syna.... właściwie buduje dla siebie realizując marzenia z dzieciństwa. Wybór należy do Ciebie.
pozdrowienia Piotr W. (H0)
Reply to
Piotr W.
No niestety..... Za czasów PIKO ceny były przystępne. I tak np: Wagon towarowy 2 osiowy 35,- zł Wagon towarowy 4 osiowy 55,- zł Cysterna 2 osiowa 48,- Cysterna 4 osiowa 60,- Osobowy / rest/kuszetka etc 65,-zł WARS 105.- zł BR 55 280,- BR 120 290,- BR 130 450,- Przy cenie 18,- za Carmeny, 75,- zł za 0,5 l Jarzębiaku czy 110,- za Ciociosan ....:) Był czas gdy za miesięczną moje wynagrodzenia mogłem 100 wagonów kupić....kupowałem ...jeden. A teraz ile trzeba by zarabiać aby osiągnąć podobną zdolność "zakupową" przy dzisiejszych cenach ?
A co do celowości kompletowania. To myślę, że powinieneś się wstrzymać. Ja razem z dziećmi (córka i syn) bawiliśmy się kolejką dość sporo. Miałem położony stały tor za wersalką, piecem dalej tunel do kuchni i domontowywałem tor przez środek kuchni i pokoju + stacje na kawałku dykty z peronami i jazda. Zabawa była przednia. Potem po przeprowadzce do bloków wykułem dużym nakładem pracochłonności (beton) tunel z pokoju do łazienki i podobne jak na starych śmieciach zabawa szła. Ale dzieci rosły, pojawiły się kompy, komóry, TV SAT, + VHS potem internet, następnie PR i samochód etc. ( w myśl hasła: skóra fura i komóra:) i kolejka poszła w zapomnienie. Teraz tylko ja od czasu do czasu uruchamiam i czasami coś dokupię (ostatnio wagon PULLMAN Orient Expresu "Argus") i raczej cieszy oko stojąc za szkłem w segmencie w formie diaporamy....... Może wnuczek kiedyś zrobi mi remanent w tych zbiorach...:) Tak że "daj se na wstrzymanie" aż do czasu gdy np. syn połknie bakcyla...... Mam co prawda kolegę, buduje właśnie makietę nie zważając na zainteresowania córki i syna.... właściwie buduje dla siebie realizując marzenia z dzieciństwa. Wybór należy do Ciebie.
pozdrowienia Piotr W. (H0)
Reply to
Piotr W.
Mam na sprzedaż kilkanaście lokomotyw, tabun wagonów,sieć torów,kilka transformatorów, zabudowania itp. Jeżeli jesteś zainteresowany to podeślę zdjęcia.Można podjechać zobaczyć - mieszkam na Śląsku. Pozdrawiam Andrzej.
Reply to
Andrzej
Użytkownik "Andrzej" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:hhnfnv$p8q$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
Ja jestem zainteresowany tymi zdjęciami. Wyślij na adres prywatny.
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
Reply to
Krzysztof Tabaczyński
Marszałkowskiej,
He, he - ja pamiętam. Mieszkałem niedaleko i często tam chodziłem. Makieta była w szklanej gablocie i lepiej się ją oglądało od środka niż z wystawy. To była kolejka formatu TT. Zresztą Składnica harcerska to był wtedy jedyny sklep z w miarę sensownymi zabawkami mechanicznymi - głównie z NRD. Była też namiastką sklepu modelarskiego, były tam silniczki spalinowe, paliwa, proste modele do składania - głównie latające na uwięzi sterowane dwiema linkami. Ciekawe, czy ktoś jeszcze wie , jak wyglądał silniczek "samozapłonowy" - miał taką fajną śrubę w głowicy do regulacji stopnia sprężenia. Miałem taki ( 2,5 cm), ale nigdy nie udało się go odpalić. Byłem z nim nawet w modelarni ( w PRL-u było ich więcej niż obecnie), ale również doświadczonemu instruktorowi nie udała się ta sztuka ...
Reply to
Marek F.

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.