Oblot Mefisto od Blejzyka

Jul 21, 2004 Last reply: 21 years ago 35 Replies

Korzystaj±c z urlopu ¿ony i ³adnej pogody (w tej kolejno¶ci) postanowi³em wreszcie oblataæ swój gwiazdkowy prezent ;-) Po kilku rzutach z rêki okaza³o siê ¿e ma za ciê¿ki dziób, chocia¿ rozmieszczaj±c osprzêt wydawa³o siê ¿e bêdzie potrzebowa³ odrobiny o³owiu z przodu. Optymalne okaza³o siê wetkniêcie pod ogon 3 calowego gwo¼dzia. To znak ¿e bêdzie mo¿na wstawiæ l¿ejszy pakiet. Porównuj±c do depronowej delty ma zauwa¿alnie lepsze w³a¶ciwo¶ci lotne. Przy podobnym naci±gu holu gumowego udaje siê utrzymaæ ze dwa razy d³u¿ej w powietrzu a przy naciagu jakiego siê jeszcze nie bojê wisi 3 a mo¿e i 4 razy d³u¿ej czyli ok. 2-3 minut.



Jest bardzo wra¿liwy na stery. Po dotychczasowych do¶wiadczeniach zrobi³em tak, aby wszystkie powierzchnie sterowe wychyla³y siê po 30 stopni w ka¿d± stronê. W normalnym locie wystarczy³o dos³ownie dotkn±æ d¼wigienki przesuwaj±c j± o dziesi±t± czê¶æ milimetra aby model reagowa³. Ustawi³em dual rate na 45% i expo na -70% i wydaje siê ¿e jest dobrze. Je¿eli uwa¿acie ¿e to nie s± w³a¶ciwe nastawy proszê o wskazówki.



Porownuj±c do delty, która mia³a dosyæ równe opadanie zarówno wysoko jak i nad sam± ziemi± i dawa³o siê j± ³adnie przeci±gn±æ tu¿ przed l±dowaniem, to mam wra¿enie ¿e Mefisto dosyæ szybko opada na du¿ej wysoko¶ci (pewnie wysoko trudno jest mi oceniæ k±t opadania) a bardzo wolno na wysoko¶ci 4-2 metrów, gdy trzeba zacz±æ my¶leæ o l±dowaniu. Na nastepne loty zabiorê logger to zobaczê jak to wygl±da na wykresie. To wolne opadanie powoduje ¿e mam trudno¶ci z ³adnym l±dowaniem. Bojê siê robiæ odleg³e zakrêty na takiej ma³ej wysoko¶ci, wiêc ustawiam go do l±dowania gdy jest blisko mnie i l±duje gdzie¶ hen daleko. Dodatkowo bêd±c ju¿ nisko ma tendencjê do robienia du¿ych przechy³ów, przez co dosyæ intensywnie muszê korygowaæ lotkami. W po³aczeniu z du¿± odleg³o¶ci± daje to kiepskie efekty. Na kilkana¶cie lotów



3 razy kapotowa³em, ostatni raz obrywajac statecznik i ¶cinaj±c zêby w serwach HS-55 sterów ogonowych. Zastanawiam siê co jest przyczyn± takiego zachowania. Nie ukrywam ¿e jestem ¿ó³todziobem, ale delt± w 90% ladowañ udaje mi siê posadziæ j± w promieniu
10m od spadochronika holu a taki rzeczy jak kapota¿ czy cykiel ju¿ mi siê nie zdarza³y. Mo¿e ten p³atowiec ma takie w³a¶ciwo¶ci? Zauwa¿y³em ¿e krawêd¼ sp³ywu skrzyd³a jest wypaczona, zw³aszcza widaæ to przy lotkach. Same lotki wygiête s± w pa³±k o wysoko¶ci 1-2 mm, krawêd¼ sp³ywu te¿ ma podobne odchy³ki od linii prostej. Wydaje siê ¿e wpaczenie pojawi³o siê po malowaniu (3 x Kapon i 1 x lakier poliuretanowy). Malowa³em ca³y p³at, potem wci±³em lotki. Mo¿e to b³±d? Potem skrzyd³o wisia³o przez ponad pó³ roku na ¶cianie w mieszkaniu. Mo¿e wstawiæ krawed¼ sp³ywu miêdzy dwie listwy i przechowywaæ ¶ci¶niêt±?

Czesc Piotrek,

Przede wszystkim gratulacje! Poczatki czesto nie sa latwe, ale zobaczysz, ze szybowce to jest to :)

Niestety nie mam zbyt duzego doswiadczenia z V-tailem ale przy klasycznym usterzeniu wychylenie 30 stopni steru wysokosci przy takim modelu to wydaje sie bardzo duze wychylenie (to zalezy tez troche od regulacji modelu). Ze sterem kierunku (wciaz mowie o klasycznym usterzeniu) jest czesto inaczej, bo czesto ma on relatywnie male wydluzenie a przez to mala doskonalosc i wtedy wychylenia sa wieksze.

Piotrek, zakręty na małej wysokości zawsze są niebezpieczne, zwłaszcza dla początkujących i robisz bardzo rozsądnie unikając takich manewrów. To, ze szybowiec nizej nad ziemia wydaje sie leciec szybciej jest efektem tego, ze im blizej ziemi powietrze ma mniejsza predkosc. Model lecac ze stala predkoscia wzgledem powietrza (pod wiatr) i zblizajac sie do ziemi zwieksza swoja predkosc wzgledem ziemi. Skoro teraz model odlatuje daleko od Ciebie, to sprobuj odlatywac dalej z wiatrem , gdy juz podchodzisz do ladowania. Rob to stopniowo az wyczujesz w jakiej odleglosci i na jakiej wysokosci musisz zaczac podchodzic do ladowania. Laduje sie zwykle na relatywnie niskich predkosciach. Wtedy lotki maja mala skutecznosc, czesto lepiej jest uzywac steru kierunku (pewnie zalezy to tez od modelu). Przy ladowaniu z wieksza predkoscia model bedzie mial mniejsza tendencje do przechylow, ktore czesto sa spowodowane albo nadmiernym podciagnieciem modelu albo podmuchem wiatru. Zwichrowanie platow tez moze byc przyczyna przechylania sie modelu przy niskich predkosciach. Zla regulacja (model zbyt ciezki na nos) tez moze przyczyniac sie do zachowania jakie opisales.

...

Ostatnio u bardziej ode mnie doswiadczonego w szybownictwie RC kolegi widzialem, ze platy przechowywane sa z lotkami przyklejonymi tasma na obu koncach lotek do skrzydla (tak, zeby lotka caly czas byla w neutrum i zeby nie mogla sie wypaczyc). Podobno jesli tak sie nie robi, to w wiekszosci modeli lotka sie wypaczy.

Pozdrawiam i wysokich lotow, Radek

No to gratulacje !Zw³aszcza ,ze uda³o sie uciec przed kornkami .tak srednio po 6 miesi±cach zabieraja sie . Co do modelu .

1.Pod³ó¿ podk³adke 0,8 do 1,5 mm pod sp³yw V statecznika Wychylenia sterów wysokosci w góre10 mma w dó³ 8 mm wystarczaj±

To co sprawia ci k³opot nazywa sie doskona³o¶ci± . czyli odleg³osæ /wysokosæ z jakiej przeleciano t± odleg³o¶c . Im wiêksza tym lepiej ! Czyli jak na 2 m lecisz i nie potrafisz l±dowaæ gdzie chcesz oznacza ,¿e nie jeste¶ wlatany w model i tylko tyle A kapota¿ ? No có¿ ! Prawdopodobnie oddajesz by przyziemiæ gdzie chcesz . Ale ten model jest o niebo sprawniejszy od jakiejkolwiek depronowej delty

Wspó³czesne korniki chyba jeszcze poliuretanu nie gryz± ;-)

Co daje taka podk³adka poza tym ¿e statecznik jest minimalnie wy¿ej? Czy chodzi tu o zaburzenia od skrzyd³a? Nic rozs±dniejszego nie przychodzi mi do g³owy. Wyt³umacz proszê, bo daj±c rozwi±zanie bez wyt³umaczenia to tak jak by¶ prawie nic nie dawa³.

Dziêkujê. sprawdzê i ustawiê dok³adnie. W tej chwili powonno byæ mniej wiêcej w tych granicach.

To jest oczywiste. Pytanie z innej beczki. Czy jest sens kombinowaæ z klapami w czasie ladowania aby uzyskaæ wieksze opory?

Pewnie tak. Generalnie uk³ad: ja + model robi siê dosyæ nerwowy podczas l±dowania. Czy s± jakie¶ sprawniejsze techniki l±dowania ni¿ ³agodnie podchodziæ przez

100m? Hamulców w tym modelu nie ma.

Zmienia (zwiększa) różnicę kątów między stat. a skrzydłem. Wtedy szybowiec będzie latał wolniej, ale będziesz mógł usunąć gwóźdź z ogona. To nie koniecznie musi (ale może) być optymalne (najlepsze dla Ciebie) wytrymowanie. Inna droga to zostawić kąty takie jakie są i albo dac lzejsze akku , albo zostawic dociazenie ogona. Na stronie PiotraPDE jest zdaje sie artykul na ten temat.

...

Piotrek, jesli Twoja aparatura ma takie mozliwosci to przy ladowaniu podnies obie lotki do gory (nie musi byc duzo). Model bedzie szybciej opadal, aczkolwiek nie straci na predkosci. Z moich ostatnich doswiadczen wynika, ze model bedzie tez znacznie mniej podatny na przechyly przy ladowaniu (sprawdzone w praktyce).

Pozdrawiam, Radek

Ale ze mnie gapa. Nie zauwa¿y³em tego "pod sp³yw". Dalej rozumiem.

Mo¿liwo¶ci techniczne s±, mam Eclipse wiêc moge nawet ustawiæ sobie specyficzne nastawy do l±dowania prze³±czane jednym prztyczkiem. Wygl±da na to ¿e to jest to, czego mi trzeba. Prêdko¶æ l±dowania mnie nie przera¿a, tym bardziej ¿e w Markach jest wysoka trawa a dodatkowa stateczno¶æ jak najbardziej siê przyda. Wielkie dziêki.

Czy móg³by¶ napisac o co chodzi z wyd³u¿eniem klasycznego steru kierunku? Ró¿nicê doskona³o¶ci chyba rozumiem - V tail w rzucie z góry ma dosyæ du¿± powierzchniê, natomiast klasyczny to praktycznie nic. Czy o to chodzi?

Rozumiem. Przyznam siê ¿e nie zdawalem sobie z tego sprawy. Rzeczywi¶cie wczoraj w górze znacznie mocniej wia³o. Byæ mo¿e równie¿ dlatego ¿e by³ pó³nocny wiatr i lecia³ znad lasu. Teraz dopiero sobie pomy¶lalem ¿e te wariacje nad ziemi± to mog³y byæ efekty zaburzeñ wywo³anych ¶cian± lasu od strony pó³nocnej. Muszê spróbowaæ innego dnia przy wietrze od otwartego pola.

Sprawa podchodzenia pod wiatr jest mi znana, ale przyznam siê ¿e w ferworze walki... o tym zapomnia³em. L±dowa³em jak popadlo w ró¿nych kierunkach. Jednak analizuj±c kilka charakterystycznych przypadków zauwa¿y³em ¿e z wiatrem zawsze siada³o mi siê g³adko, tyle ze trzeba by³o du¿o biegaæ. Natomiast ostatni przypadek kapota¿u to by³o podchodzenie pod wiatr gdzie trzeba by³o walczyæ ¿eby utrzymaæ stabilny lot. Czy jest generaln± zasad± jest ¿e lot pod wiatr jest _znacz±co_ trudniejszy czy to mo¿e objaw z³ych nastaw/wywa¿enia czy czego¶ jeszcze?

K³aniaj± siê nawyki z Delty, gdzie nie by³o kierunku. Bij±c siê w piersi przyznam siê ¿e nie umiem sie pos³ugiwaæ tym sterem. Byæ mo¿e wiatr utrudnia obserwacjê ale bêdac wysoko w górze wp³yw steru kierunku wydawa³ siê znacz±co mniejszy w porównaniu do steru wysoko¶ci czy lotek. W rezultacie praktycznie nie u¿ywa³m kierunku. Wiem ze to jest b³±d i bêdê siê stara³ lepiej go wyczuæ przy nastêpnej okazji

Pewie przyda³o by siê aby kto¶ bardziej do¶wiadczony wzia³ ten szybowiec w rekê i spróbowa³ go wywa¿ na swój sposób.

Jasne, dobrze wiedzieæ co¶ takiego. Wielkie dzieki za rzeczow± odpowied¼.

Cześć Imienniku :-)

Wpierw oblataj model tak jak to opisałem w artykułach u siebie na stronie...

30 stopni każdy ster w każdą stronę to delikatnie powiedziawszy "interesujące" podejście do sprawy ;-)

Wysokość (nie znam tego modelu ale jak tu gdzieś czytałem - motylek) ok. 6 -

7mm a głębokość trochę więcej jak połowa tego i starczy. Lotki (znów nie wiem czy są one na całej długoci płata w tym modelu) tak na 30 stopni w górę i ok 15 do dołu. Wartości te są dla lotek na końcówkach płatów, gdy lotki są na całej długości, to te wartości mogą być nieco za duże. DualRate używa się tylko jako załączalnego przełącznikiem. Ja jeszcze w żadnym modelu tego u siebie nie stosowałem. Expo natomiast jest przy niektórych modelach bardzo pomocne. Ale konieczność stosowania najlepiej sprawdzić po prawidłowym ustawieniu wychyleń sterów. Czy producent modelu w instrukcji nie podaje żadnych propozycji co do zakresów wychyleń?

Czym większy model i o czym większej doskonałości, tym ważniejsze jest prawidłowe budowanie kręgu nadlotniskowego. Koledzy deproniarze - nawet tymi modelamu uczcie się tego! Potem przejście na coraz większe i doskonalsze modele będzie łatwiejsze.

Podchodzisz z wiatrem, równolegle do pasa. Zakręt 90 stopni - model leci do Ciebie bokiem - masz możliwość znakomitej oceny kąta schodzenia i wysokości. Zakręt 90 stopni na prostą do ladowania. Tu uwaga - gdy lecąc bokiem do siebie, po tym pierwszym zakręcie 90 stopni stwierdzasz, że model jest już zbyt nisko, skręcasz wcześniej (na skróty) i dopiero przed samym pasem wyrównujesz kierunek, albo jak stwierdzisz że jesteś zbyt wysoko, zakręcasz dalej i lecisz takim S do pasa. Ale zawsze na przynajmniej 5 metrach model musi być już w osi pasa i lądujesz po prostej. Wtedy już nie czas na korygowanie kierunku!

Musisz właśnie do lądowania model ustawiać daleko przed tobą! Tak by ta ostatnia faza lądowania wypadła blisko Ciebie. Wtedy masz najlepszą ocenę prędkości i kąta schodzenia.

Jak wyżej - prawdopodobnie ta mała stabilność wynika z przeciągnięcia, bo z dużej odległości nie możesz właściwie ocenić prędkości.

Co do lotu nad samą ziemią. Pamiętaj o tak zwanym efekcie "przygruntowym" ?? (i tu brak mi polskiego słowa :-(( - po niemiecku "Bodenefekt"). Przyjmuje się że gdy wysokość lotu jest mniejsza od rozpiętości, to oddziaływanie tego zjawiska jest już bardzo duże. Na tej zasadzie "latają" ruskie ekranoplany. I dzięki temu efektowi (zjawisku) można się modelem ratować, gdy grozi niedolecenie do pasa. Opłaca się wtedy przycisnąć model i kontynuować dlot na minimalnej wysokości. Straty wywołane poprzez zwiększony opór powietrza w fazie "przyduszenia" modelu są znacznie mniejsze niż zysk w locie nad samą ziemią. Tak ratują się często zawodnicy F3J gdy dolot do punktu lądowania wydaje się być zagrożony. Zjawisko to jest niezależne od kierunku wiatru! lecąc z wiatrem jest tak samo!

Płatowiec powinien być prosty i nie powypaczany. Jednak oddziaływanie tych niedokładności jest tym większe czym większa jest prędkość modelu. Przy lądowaniu więc, gdy model jest jako tako wytrymowany w locie poziomym nie powinno to mieć większego znaczenia.

Co do lotek jako pomocy przy lądowaniu mogę coś powiedzieć, dopiero jak będę wiedział, czy są one na całej długości płata.

Ufff - ale się rozpisałem, ciekawe czy wytrwałeś do końca.

Pozdrawiam Piotr

formatting link

Przyznaje: nie wszystko jasno sformulowalem. Nie chodzilo mi o porownanie usterzenie klasyczne vs. V-tal. Chodzilo mi tylko o to, ze czesto w przypadku usterzenia klasycznego stat pionowy i ster kierunku maja stosunkowo male wydluzenie (porownaj je do skrzydla). Dlatego maja stosunkowo mala doskonalosc z czego wynika czasem koniecznosc stosowania duzych wychylen sterow (i duzej powierchni steru).

Pozdrawiam, Radek

Witaj Piotrze,

...

No wlasnie to jest to o czym ja pisalem. Po angielsku to jest "ground effect" a moze ktos zna polskie określenie na to zjawisko.

Piotrze, czy mozesz nam w takim razie wytlumaczyc to zjawisko ? Ja zawsze rozumialem to tak: im blizej ziemi tym mniejsza predkosc wiatru. Model majac dana predkosc wzgl. powietrza i lecac pod wiatr nisko nad ziemia bedzie mial wieksza predkosc wzgledem ziemi niz lecac z taka sama predkoscia wzgledem powietrza na duzej wysokosci.

Jesli model leci z wiatrem to efekt bylby odwrotny. Na duzej wysokosci model leci szybko wzgl. ziemi, a przy ziemi model leci wolniej (wzgl. ziemi) (przyjmujemy stala predkosc wzgl. powietrza).

No ale skoro twierdzisz, ze lecac z wiatrem jest tak samo, to czegos brakuje w przedstawionym przeze mnie rozumowaniu.

Pozdrawiam, Radek

Cześć,

Tak - to co opisałeś, to poprostu zachowanie warstw przyściennych powietrza - ma oczywiście i pewien, ale praktycznie niezauważalny wpływ na fazę lądowania modelu. To samo dzieje się zresztą przy opływie np. płata. Ale my mówimy o czym innym.

Zjawisko to powstaje na skutek oddziaływania powierzcni ziemi na to co dzieje się pod skrzydłem samolotu. Poprostu powietrze "odpychane" od płata napotyka na przeszkodę w wyniku czego poruszona zostaje mniejsza ilość powietrza a za to wzrasta jego ciśnienie pod płatem co w efekcie prowadzi do wzrosttu siły nośnej a zarazem mniejszego opadania modelu (samolotu)...

Aerodynamicy - sorry za to amatorsko-dyletanckie opisanie tegoż zjawiska! Jednak może po chłopsku opisane, ale tak to wygląda.

Budowane szczególnie przez rosjan tzw ekranoplany (`Aerofoil´-Boot) wykorzystują ten efekt i poruszają się na minimalnej wysokości nad wodą (nie myliś z wodolotem, na podwodnych płatach). W tych (statkach? pojazdach? samolotach?) nie jest możliwy lot na wysokości powyżej tego efektu, gdyż do tego potrzebna by była prawie trzykrotna moc! Widać więc jaką część mocy można oszczędzić latając np. modelem na tak małej wysokości (mniejszej niż rozpiętość). Zważ, że taki sam efekt prowadzi w śmigłowcach do podawania w danych technicznych max. wysokości lotu w zawisie, bez i przy współudziale tegoż efektu.

Tak samo jak istnieje ten efekt, to i istnieje to samo ale pod płaszczzną ograniczającą od góry (zapytaj muchę lądującą na suficie ;-)) To doprowadzilo kiedyś do wypadku śmigłowca przelatującego pod mostem. Pilot nie był świadomy o występowaniu tegoż efektu i leciał dość wysoko nad wodą ale bardzo nisko pod przęsłem.

Mam nadzieję, że nieco w tym temacie rozjaśniłem...

Pozdrówka Piotr

formatting link

Z pewnością! Dzięki!

Dla zainteresowanych (po angielsku)

formatting link
Pozdrawiam, Radek

Popatrz jeszcze tu:

formatting link
i wybierz w Specjal>Kurioses - Ekranoplane. Są tam małe ciekawe filmiki z tego jak toto lata... Oraz pewnie fachowo lepszy, za to po niemiecku ;-) opis tegoż zjawiska.

Pozdrawiam Piotr

Ok, tak zrobiê. Przyznam siê ¿e planowa³em zobaczyæ jak model bêdzie wychodzi³ z lotu nurkowego, ale od³o¿y³em to sobie na trochê pó¼niej, tak aby w kilku pierwszych lotach wyczuæ jak on lata. Ba³em siê zrobiæ co¶ g³upiego na du¿ej wysoko¶ci. W pi±tym locie wyl±dowa³em ³adnie, ale tak daleko ¿e znalezienie modelu oddalonego o 200m w trawie po pas zaje³o mi 2 godziny. Po tym wszystkim zapomnia³em o eksperymencie z nurkowaniem.

Tak w³asnie jest w tym modelu. Nie mam go teraz przy sobie, ale lotka ma ok.

400mm dlugo¶ci. Rozpiêto¶æ p³atów to 1900mm

Niestety. Do tego modelu nie by³o ¿adnej instrukcji, jedynie ksero A3 rysynku z³o¿eniowego, z którego i tak niewiele wynika³o, bo trudno jest zobaczyæ np. detal wykonczenia p³ata o grubo¶ci rzêdu 1mm na tle 1,5m wycinka skrzyd³a. Zdjêcie tej dokumentacji jest tutaj:

formatting link
. Pó¼niej wpad³a mi w rêce instrukcja jednak tam w rozdziale "Oblatywanie" jest podane tylko po³o¿enie ¶rodka ciê¿ko¶ci i sposób w jaki mo¿na zmieniæ k±t zaklinowania skrzyde³ wzglêdem statecznika, bez ¿adnego wyt³umaczenia dlaczego. Widocznie wybra³em model przeznaczony dla zaawnasowanego pilota.

Jasne. Bêdê siê stara³ tak podchodziæ do l±dowania. Obecne ladowania "jak popadnie" wynika³y z minimalizacji szans na katastrofê. Bo utrzymanie prostego kierunku lotu na odcinku rzêdu 200m (tyle mniej wiêcej wynosi opadanie z 5m) nie jest dla mnie jak na razie czym¶ banalnie prostym (zw³aszcza pod wiatr). By³ jeszcze jeden aspekt zwi±zany z trudnym l±dowaniem, o którym nie wspomia³em. Trochê ¼le postawi³em samochód. Chcia³em go postawiæ tak abym mia³ go za plecami gdy startujê z holu, ale okaza³o siê ¿e mia³em go obok. Potem przyjechal jeszcze kolega, w rezultacie czego na ¶rodku lotniska sta³y dwa smochody. Spora czê¶æ manewrów by³ podyktowana ich omijaniem. Nastêpnym razem samochód zostawiê gdzie¶ daleko na brzegu.

Chyba muszê jeszcze trochê posiedziæ nad symulatorem...

ekranoplany. I

Przyznam siê ¿e wcze¶niej nie s³ysza³em o tym zjawisku. To by t³umaczy³o niechêæ do siadania. Czy znasz mechanizm jego dzia³ania?

Jasne, czyli ta teoria odpada.

Jasne, z otwartymi ustami :-) Oby wiêcej takich rad.

Witam, przepraszam, ze sie wtracam. Tez niedawno skonczylem model Blejzyka, ale First. Uzywam w tej chwili 2 kanalowej aparatury bez zadnych mikserow i regulacji. Lata mi sie bardzo dobrze, choc jeszcze planuje popracowac nad regulacjami.

Niebawem bede mial jednak pozadniejsza aparaturke i planuje uzyc jej mozliwosci. W tej chwili z braku laku mam symetryczne wychylenia lotek i o zakresie regulowanym jedynie przepinaniem na orczykach. Wychyl jest powiedzmy 20 stopni i .... przyznam, ze jest to dla mnie malo 0;o) poniewaz okazuje sie, ze mam zadatki na akrobate. Na pewno ustawie sobei DualRate. O ile petelke mozna wykonac dosc latwo, to beczka jest juz prawie niemozliwa. Musial bym chyba porobowac wyciagnac go na wyzsze wysokosci. Pytanie dotyczy jednak hamulcow. Planuje ustawic mozliwosc wlaczenia hamulcow poprzez wychylenie obu lotek w gore do jakis 50-60 stopni. Czy zmiksowac z tym manewrem tez wychylenie sterow wysokosci w dol? Jelsi tak o ile? A moze lepiej na pierwszej pozycji zrobic tylk olotki w gore do

40stopni, a na drugiej pozycji to co opisalem wyzej? Przyznam,z e modele Blejzyka faktycznie sa szybkie i zwrotne. Przy pewnej wysokosci, przy ktorej poprzednim modelem nie pozostawalo mi nic innego jak tylko siadac, teraz moge doslownei zrobic jeszcze jeden nawrot na pozycje oddalono o jakies 50m i podejsc jeszcze raz do ladowania ;o))) Wbrew pozorom nawet przy bardzo malej wysokosci rzedu paru metrow mozna jescze sporo rzyczy zrobic. Pozatym ten swist przelatujacego 2m nad glowa Firsta lecacego z wiatrem ;o))) poezja ;oD

Niebawem bede mial troche wolnego to postaram sie porobic troche fotek modelu, jak tez porobic krotkie filmiki. Mysle tez nad wyciagarka elektryczna, poniwaz ostatnio mialem pecha i trafialem na slabe wiatry przy ktorych wyciaganie na gumie bylo bardzo niemrawe. ;o)

U¿ytkownik "Piotrp_de" <piotrp snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

A mo¿e po prostu nazwaæ to zjawisko "efektem poduszki powietrznej". (tak mi siê to gdzie¶ obi³o o oczy :-)).

p³aszczzn±

Tak, je¶li by³by to lot odwrócony.

Co¶ w tym jest, ale jakby odwrotnie :-). Pozdrawiam. Mariusz.

Piotrze, z tego co pamietam, madrzejsi ode mnie zalecaja 45stopni (wystarcza jako hamulce a zachowuje sie przy tym sterownosc lotek). Ja mam duzo mniej i poki co mi wystarcza, nie miale jeszcze okazji dalej poeksperymentowac. Przy takim wychyleniu prawdopodobnie bedzie konieczne domiksowanie steru wysokosci w dol. Ustawienie i miksy sprawdzaj oczywiscie najpierw na duzej wysokosci. Ja nie robilbym 2 oddzielnych ustawien dla hamulca. Niepotrzebna komplikacja a jak ladujesz to chyba nie potrzbujesz dodatkowo zastanawiac sie: to ktorego ustawienia hamulcow teraz uzyje ?

Pozdrawiam, Radek

Przelacznik ma 3 pozycje - wylaczenie i dwie pozycje hamulcow. Najpeirw sie wlacza jedna podczas podchodzenia, a pozniej przed samym ladowaniem druga (ta z wiekszym wychyleniem i odwrotnie wychylona wysokoscia). Tak to sobei wyobrazam ;o) Dzieki temu jak sadze bedzie mzona znaczaco skrocic ladowanie, a dokladnie podchodzic z mneijszej odleglosci, oraz precyzyjniej wyladowac.

No to możesz lotki stawiać w górę i to do maksymalnego mechanicznie położenia. I to nie na jakimś przełączniku, tylko na drążku gazu!!! Tak samo jak lotki do góry to i hamulce aerodynamiszne MUSZA być precyzyjnie sterowane drążkiem. Ani suwaki ani przełączniki się do tego nie nadają!!! Wbrew innym głosom, które się odezwą na zasadzie ja tak mam i to działa! Wierz mi! Nawet, gdy w elektrykach gaz trzeba wyrzucicć na przełącznik, hamulce jakie by nie były muszą być na drągu!!! Dotyczy to modeli szybowców i elekroszybowców - a nie modeli samolotów - to znowu jest inna bajka.

Jeżeli Twoja aparatura na to pozwala, to pamiętaj o domiksowaniu do tak stawianych lotek redukcję różnicowości. Tak, by pomimo lotek postawionych w górę, przeciwna lotka wychylała się maksymalnie ku dołowi, zwiększając osłabioną reakcję na lotki. Tym samym najlepiej napęd lotek zrobić symetrycznie i różnicowanie tylko z nadajnika. Gdy mamy różnicowanie mechaniczne, nie da się go z nadajnika zredukować by zwiększyć ich zakres w czasie gdy są postawione do góry.

Hamulcami nie steruje się jak wyłącznikem (on - off). Często widać na lotniskach kolegów nie potrafiących ich obsługiwać. Mają albo całkiem wysunięte, albo wcale. Tak nie pownno być. Stale i precyzyjnie dopasowujesz kąt opadania a nie skokowo. Tylko tak można lądować precyzyjnie.

Do postawionych lotek musisz z pewnością domiksować wysokość. Ile, to musisz oblatać. Najlepiej w pierwszym locie, na bezpiecznej wysokości postawić lotki ku górze, nie reagując wysokością i popatrzeć co się dzieje. W zależności od zachowania modelu domiksować ster wysokości i w następnym locie sprawdzić jak działa. Prawidłowo wygląda to tak, że model ma brać wyraźnie nos na dół, tak by w razie czego można go bylo podeprzeć wysokością. Nigdy tak, by trzeba było drąga oddawać bo model zadzierał. Model przy wysuniętych hamulcach lub lotkach w górę nie ma prawa wytracać prędkości! Ma się zmieniać tylko kąt opadania.

Już w innym poście na ten temat napisałem...

Pozdrówka Piotr

formatting link

Jeszcze raz na szybko przejrza³em dokumentacjê aparatury. W Eclipse w trybie szybowcowym tak w³asnie jest. Sterowanie ewentualnym silnikiem przenosi siê na przel±cznik dual-rate steru wysoko¶ci a sterowanie klapami jest na dr±¿ku gazu.

Mechanicznie jest symetrycznie, mo¿liwo¶æ redukcji ró¿nicowo¶ci w aparaturze te¿ jest. Dzisiaj w Warszawie leje, poza tym mam uszkodzone serwa wiêc mam dzieñ warsztatowy. Gdy wrócê do domu spróbujê wszystko poustawiaæ i przetestowaæ.

dopasowujesz

Hamulców niestety nie mam. Poza tym w profilu o tej grubo¶ci chyba trudno bêdzie je wykonaæ. To raczej kwestia wiêkszych modeli.

Jasne, rozumiem. Wielkie dziêki za wskazówki. Gdy tylko naprawiê sprzêt i oblatam ponownie zdam relacjê z lotów.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required