a czy ktos to tu neguje? Znow przyklad z mojej zabawkowej szafy - Ta 152 C Dragon 1:72. Unikat. Drogi jak jasna cholera model. Model w zasadzie tylko dla maniaka. Model jedyny w tej skali. Wyglada na calkiem fajny ale... jest cholernie niedopracowany! tzn - brak w nim np makietki DB 603 widocznej przez otwarte luki podwozia. Ta 152 H tegoz producenta posiada modelik malego JUMO 213. W "C" jest kiepska chlodnica cieczy, wnetrze luku podwozia tez rozczarowuje... I ja biedny szczesliwy z faktu posiadania dwoch takich Ta 152 C misio reszte sobie chce dorobic sam. Silniki jako zapchajdziury albo kupie (CMK) albo wezme z Pfeila! I co? Mozna, mozna tylko trzeba chciec! A jakby producent dolaczyl jedna mala ramke z detalami pod "Caseara" to chyba by tam nie powymierali prawda???
owszem. Mozna gównu nadac etykiete super extreme quality, potem tylko nabywcy (wolalem nie uzywac po slowie gowno slowa konsumenci :-) to zweryfikuja i napisza ze That New Tooling should have been done to yourself... sorry, modelarze to nie durnie i nie slepcy, swoje widza i swoje sadza!
KP